Od dłuższego już czasu miałem wyrzuty sumienia, że tyle wiem na temat zaangażowania świeckich w parafii, a sam tego nie realizuję. W końcu się przemogłem. Po przeanalizowaniu różnych możliwości jako pierwsze zadanie postawiłem sobie czytanie na niedzielnej Eucharystii. Uznałem za skandal, żeby ksiądz czytał czytania w niedzielę, gdy jest tyle innych osób, które mogą to robić. Zaczynam więc tworzyć nową tradycję parafialną - gdy przychodzi czas na czytanie, wstaję z ławki i idę. Mam cichutką nadzieję, że w końcu ktoś weźmie ze mnie przykład...
Brak odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź