Wspomnienia

Dopadły mnie dzisiaj przykre wspomnienia z przeszłości. Bezsilność wobec nich jest bardzo bolesna. Nie umiem sobie z tym poradzić, są to sprawy wiele ode mnie wymagające… Kiedyś myślałem, że wybaczanie jest łatwe, potem przyszedł czas prawdziwej próby i już wiem, że to jest jedna z trudniejszych rzeczy, które mnie spotkały. Miałem wrażenie, że sobie już z tym poradziłem, a tu znowu problem… Jednak jest łatwiej, niż przedtem. Może za jakiś czas będzie to już zupełnie proste? Nie wiem, dopiero się uczę przebaczać…

3 odpowiedzi

Marian pisze:

Pracuję też nad przebaczaniem. Tak, jak Ty, uważam przebaczanie za ważną postawe wobec drugiego człowieka. Jestem jednego już pewien: nie można prawdziwie przebaczyć bez przyjęcia całej prawdy. Pozdrawiam. Marian.

Wampirya pisze:

A ja nie umiem przebaczać i wcale nie mam ochoty sie nauczyć niestety.
Ale każdy ma jakąś swoją własną drogę, którą brnie przez życie.
Jedno jest pewne, jeśli Jezus przebaczył swoim wrogom to był WIELKIM człowiekiem, bo ból
w duszy i poczucie odrzucenia przez ludzi dla których chce się dobrze - musiała być straszna.
Zdrada boli.

Wampirya pisze:

Myślisz, że będzie prostsze? Ja doszłam do wniosku że przebaczać nie potrafię, po pewnym
wydarzeniu, a co gorsza nie chcę.