Opiekunka wycieczki

Wracałem dziś pociągiem do domu i miałem przyjemność podróżować z grupą uczniów, którzy byli na wyjeździe ze swoją nauczycielką. Chłopacy byli w bardzo dobrym humorze (po kilku browarach), dziewczyny bardzo rozsądne, pilnowały całości. Dużo gorzej wypadła nauczycielka, która wysławiała się już dość bełkotliwie i powtarzała jedno zdanie kilka razy. Obserwacja tej grupy była bardzo zajmująca. Miałem okazję zamienić kilka zdań z młodzieżą i jestem pod wrażeniem dojrzałości niektórych z nich. Nie wiedzieli, że jestem nauczycielem, więc zachowywali się bardzo spontanicznie. Dali o sobie naprawdę dobre świadectwo. Niestety, opiekunka przeszła samą siebie. Mam tylko nadzieję, że nie jest to sytuacja standardowa.