Wróciłem z pasterki. Nie jestem dobrze w tym roku przygotowany do przeżywania świąt Bożego Narodzenia. Coraz częściej rozmijam się z tym, co być powinno.
Moje nawrócenie dokonało się właśnie w te święta, to już 7 lat minęło... Siedem „tłustych”, bogatych w wydarzenia lat. Co będzie dalej? Mam nadzieję, że będę potrafił korzystać z tych doświadczeń, które mnie spotkały i nie usiądę zgorzkniały w oparach hipokryzji. Choć tak niewiele brakuje...
2 odpowiedzi
Wampirya pisze:
Masz rodzinę Jacku… ciesz się z tego, bo masz WIELKIE szczęście, zazdroszczę ci…
Jacek pisze:
Cieszę się, bo naprawdę jest ona wielkim szczęściem. Wiesz, mam także taką mniej znaną „rodzinę”, wirtualną (czyli po prostu duchową). Jest w niej m.in. niejaka Marta. :)
Dodaj nową odpowiedź