Okazało się, że obrona pracy może się odbyć najwcześniej we wrześniu. Tak się spieszyłem, pierwszy na roku oddałem pracę (i jak na razie jedyny), a tu się okazuje, że niepotrzebnie. Szkoda.
5 odpowiedzi
Wampirya pisze:
To nic, ale masz to z głowy, po co ciagnąć to w nieskończoność i zostawiać na ostatni dzień. Ciesz się że to już załatwiłeś :-))) i masz spokój…
Wiem, po prostu nastawiłem się na ten lipiec i trochę mi żal, że będę musiał czekać. W międzyczasie zauważyłem kilka błędów (głównie literówek) w tekście, pewnie by ich nie było, gdybym się tak nie spieszył.
Ojejjj… niezależnie od tego jak bardzo byś się starał i tak znajdziesz kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt błędów, ot taki urok tych prac ;)
No i nie smuć się, że masz termin we wrześniu, pomyśl jak do tego czasu będziesz mógł się „wykuć” oj zabłyśniesz ;)
hehe… pozdrawiam :)
5 odpowiedzi
Wampirya pisze:
To nic, ale masz to z głowy, po co ciagnąć to w nieskończoność i zostawiać na ostatni dzień. Ciesz się że to już załatwiłeś :-))) i masz spokój…
Jacek pisze:
Wiem, po prostu nastawiłem się na ten lipiec i trochę mi żal, że będę musiał czekać. W międzyczasie zauważyłem kilka błędów (głównie literówek) w tekście, pewnie by ich nie było, gdybym się tak nie spieszył.
Wampirya pisze:
Nie martw się, nie ty jeden zrobiłeś błędy, a jeśli się starałeś to może się okazać, że masz ich najmniej ze wszystkich :-)))
Jacek pisze:
Dzięki za dobre słowo.
epson pisze:
Ojejjj… niezależnie od tego jak bardzo byś się starał i tak znajdziesz kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt błędów, ot taki urok tych prac ;)
No i nie smuć się, że masz termin we wrześniu, pomyśl jak do tego czasu będziesz mógł się „wykuć” oj zabłyśniesz ;)
hehe… pozdrawiam :)
Dodaj nową odpowiedź