Dzisiaj zdałem ostatni egzamin na studiach – z protologii i charytologii. Myślałem, że pójdzie mi gorzej, ale nie mogę narzekać. Spotkałem się również z promotorem i dostałem nihil obstat na drukowanie pracy magisterskiej. Przed chwilą skończyłem, trzeba jeszcze zrobić kilka kopii, oprawić i dostarczyć na miejsce. Potem już tylko oczekiwanie na obronę pracy magisterskiej połączoną z egzaminem ex universa theologiae. Aż się boję, że nie będę wiedział, co zrobić z wolnym czasem.
3 odpowiedzi
Ania pisze:
Zawsze możesz zajrzeć na mój blog, ewentualnie wpaść na GG, a właściwie czas powinieneś poświęcić rodzinie.
Wampirya pisze:
No to super, zazdroszczę ci tego samozaparcia i że udało ci się to co zamierzałeś, myślę, że reszta pójdzie bez problemu :-))) ja tam bym była dumna z siebie na twoim miejscu :-)))
Jacek pisze:
No nie będę zaprzeczał – jestem z siebie dumny. :) Jutro jadę oddać pracę do dziekanatu.
Dodaj nową odpowiedź