Czytam sobie właśnie wywiad z (byłym) księdzem Stanisławem Obirkiem. Najbardziej uderzyły mnie te słowa:
To zabrzmi paradoksalnie - może właśnie tak po jezuicku - ale myślę, że prawie te same powody, które w 1976 r. sprawiły, że wstępowałem do zakonu, teraz sprawiają, że występuję.
Coś w tym jest.
2 odpowiedzi
Wampi :-) pisze:
Życie to nie bajka i toczy się takimi dziwnymi ścieżkami, a jak ktoś kiedyś powiedział - „w życiu niezmienne są tylko zmiany…” nie wiem czy to dobrze, czy źle, godzę się, bo jak można inaczej? Może tak miało być…
kapelan pisze:
Mnie dziwi jedno. O ile pamiętam z łaciny w liceum i seminarium, powinno się mówić „ad statum laicatem” a nie laicalem… ale może się mylę, przecież jestem głupim księdzem, który nie ma sumienia… (a tym bardziej habilitacji…) no i jednak rzucam kamieniem…
Pycha ludzka jest korzeniem wszelkiego grzechu…
Dodaj nową odpowiedź