Jakoś tak się kręcę w kółko ostatnimi czasy, czytam i robię ciągle to samo, a dni mijają coraz szybciej. Chyba muszę trochę odpocząć od Internetu…
W minionym tygodniu było kilka ciekawych, ale też stresogennych wydarzeń. Miałem lekcję otwartą – widownia liczyła jedenaście osób, poza tym występowałem na scenie w przedstawieniu okolicznościowym, nawet kazano mi śpiewać (nie wiedzieli co czynią ;-)), na szczęście nikt nie uciekał z krzykiem. Jest jeszcze kilka spraw do załatwienia, tym razem organizowanych przeze mnie. Miejmy nadzieję, że wypadną równie dobrze jak te niedawno zakończone.
3 odpowiedzi
Kasia pisze:
Dziękuję za udział w moim programie.Gratuluję odwagi, poczucia humoru i dystansu do samego siebie
Kuba pisze:
I ja słyszałem, że wypadło wyśmienicie. Gratulacje dla organizatorki jak i aktorów.
Ania pisze:
Dołączam i moje gratulacje dla wykonawcy i organizatorki. A na stresogenne wydarzenia najlepsza jest jakaś przekąska np. … makaronik, a potem ewentualnie coś na deser … ;-)
Dodaj nową odpowiedź