Po przeczytaniu informacji o kursie samoobrony dla nauczycieli mam mieszane uczucia. Chyba nie poszedłbym na coś takiego, chociaż pracuję z młodzieżą i zdarzają się także osoby agresywne. Jeszcze tego brakowało, żebym musiał bać się swoich własnych uczniów! Można powiedzieć, że obecnie człowiek, który się boi nie ma szans na bycie dobrym nauczycielem. Jeśli nie potrafi sobie poradzić z opanowaniem własnego strachu, to jak poradzi sobie z opanowaniem innego człowieka?
1 odpowiedź
Wampi :-) pisze:
No tak… tak patrząc na te niektóre „dzieci” w szkołach to ja w nich nie zauważam ani odrobiny z dziecka, brutalni, chamscy, skrzywieni psychicznie i ja się wcale nie dziwię że dorośli normalni ratują się w jakiś dziwaczny sposób, ale z drugiej strony jesli się nie ma siły przebicia, to po co pchać się tam gdzie całkiem się nie pasuje, no ale… i tak bywa.
Dodaj nową odpowiedź