Wczoraj zakończyły się szkolne rekolekcje wielkopostne. Bardzo się cieszę, że prowadził je ks. Rafał – niewielu księży potrafi w taki sposób nawiązywać kontakt z młodzieżą. Uczestnicy wiedzą, o co mi chodzi. :) Poza tym była wreszcie okazja, abyśmy trochę sobie porozmawiali po długim czasie od ostatniego spotkania.
Za chwilę dowiem się bezpośrednio od uczniów, co myślą o tych trzech dniach. Ja jestem zadowolony, zarówno ze strony organizacyjnej, jak i duchowej. Jest szansa, że we mnie też coś się w końcu zmieni.
Rafał, dzięki! :)
5 odpowiedzi
AniaN pisze:
Uważam, że ja również w malutkiej cząstce przyczyniłam się do powodzenia całości. :)
Jacek pisze:
Nawet więcej niż malutkiej. :)
Kasia pisze:
Przypadkiem trafiłam na tą strone :) ale ciesze sie z tego. Chcę zeby Pan wszedł na mojego bloga i przeczytał moje przezycia z rekolekcji :) http://katikubus.blog.onet.pl
Kuba pisze:
Co do rekolekcji, to mnie nie ruszyły. Nawrócił się ten, kto chciał. Być może jestem sceptycznie do tego nastawiony, ale tak sądzę, tak to widzę. Na ostatni dzień rekolekcji nie poszedłem. Nie mogłem dalej tego słuchać.
Niecodziennik prywatny » Świadectwa z rekolekcji pisze:
[...] dawno temu pisałem o pewnych rekolekcjach szkolnych. Po rekolekcjach poprosiłem uczniów, aby w anonimowej ankiecie ocenili te rekolekcje. W [...]
Dodaj nową odpowiedź