Gradówka

GradowkaMoje ma gra­dówkę. Poja­wiła się nie­dawno i nie chce znik­nąć, cho­ciaż zgod­nie z zale­ce­niami leka­rza pró­bu­jemy zakra­plać i maso­wać oczko. Z tym zakra­pla­niem chyba jest naj­więk­szy kło­pot, bo córeczka pozwala sobie na taki zabieg tylko wtedy, gdy śpi (a i to nie zawsze, musi być odpo­wied­nia faza snu). Oprócz tego kro­pelki powinny być apli­ko­wane cztery razy dzien­nie, więc cza­sami trzeba prze­pro­wa­dzić zabieg na świa­do­mym tego pacjen­cie. Jest to dla mnie trudna sytu­acja, bo sam nie cier­pię jakich­kol­wiek dzia­łań doty­czą­cych oka i wstrząsa mnie na samą myśl, że miał­bym sobie coś wkro­plić, więc rozu­miem pro­te­sty dziecka. Mimo to nie mam wyj­ścia, bo alter­na­tywą jest ope­ra­cja ze znie­czu­le­niem ogól­nym. Jedy­nym pocie­sze­niem jest to, że ta gra­dówka się nie powięk­sza i nie boli. Nie wygląda też tak strasz­nie jak na zdję­ciu. Oby szybko zniknęła.

Komentarzy 149

  • Cie­ka­wie obser­wo­wać jak czło­wiek tak mar­twi się o innego czło­wieka, swoje dziecko. Sam powoli docho­dzę do sta­dium, gdzie zaczy­nam ową tro­skę rozu­mieć, choć dziecka nie mam. Chyba powoli, małymi kro­kami, lecz kon­se­kwent­nie do tego dora­stam. Pierw­szym eta­pem u mnie jest/było zosta­nie ojcem chrzest­nym. Puzzo powie­dział, że świat jest tak skom­pli­ko­wany, że dziecko powinno mieć dwóch ojców — inter­pre­ta­cja cie­kawa ale nie pozba­wiona logiki.
    Twoja pocie­cha na pewno się wyku­ruje, bo taka rola samej cho­roby, jest tymczasowa.

  • Wygląda jak jęcz­mień. Do wesela się zagoi.

  • Puzzo powie­dział, że świat jest tak skom­pli­ko­wany, że dziecko powinno mieć dwóch ojców — inter­pre­ta­cja cie­kawa ale nie pozba­wiona logiki.

    Logika w tym jest. Oba­wiam się tylko, że nie­któ­rzy „postę­powcy” zin­ter­pre­to­wali ten cytat zbyt dosłownie.

    Do wesela się zagoi.

    Bio­rąc pod uwagę aktu­al­nie obo­wią­zu­jące prawo wesele będzie nie wcze­śniej niż za 15 lat. Twier­dzisz, że ma z tym cho­dzić aż tak długo? :>

  • Czy uwa­żasz, że mia­łam coś złego na myśli? Po pro­stu jest takie powie­dze­nie. I w ogóle nie twier­dzę, że Karo­linka ma cho­dzić z tym aż 15 lat.
    Czy już nastą­piła jakaś poprawa?

  • Czy uwa­żasz, że mia­łam coś złego na myśli?

    Prze­cież zamie­ści­łem odpo­wied­nią emotikonkę. :)

    Poprawy nie­stety nie widać.

  • Myślisz, że ja się znam na emo­ikon­kach. Pau­liny w pobliżu nie było, aby mi przy­po­mnieć zna­cze­nie owej emo­ikonki :>

    życzę Two­jej córci szyb­kiego powrotu do zdrówka. Paweł­kowi w ponie­dzia­łek wyszła febra na ustach. W przed­szkolu cały czas trzy­mał rękę na buzi. Nikomu nie poka­zał co za poskudz­two mu się zro­biło. Od wtorku nie cho­dzi do przed­szkola. Powie­dział z pła­czem, że dopiero pój­dzie jak „nie będzie na buzi tego brzyd­kiego”. Febry wła­ści­wie już nie widać.

  • mojej 2,5 let­niej córce MAI wła­śnie tydzien temu zro­biła sie gradówka.bardzo sie prze­stra­szy­łam co to takiego,okropnie sie o nią bałam.byłam u leka­rza i stwier­dził ze to GRADÓWKA.poniewarz córka jest ma la i nie ma zapa­le­nia leczę ją OKŁADAMI Z RUMIANKU CHOC TO JEST TRUDNE MAŁA NIE DAJE ROBIC OKŁADÓWACZE ALE WIEM ZE TO DLA JEJ DOBRA.MOZE KTOS MI PORADZI CO JESZCZE MOGĘ ROBIC.LIDKA

  • Ten lekarz to oku­li­sta? Jeśli nie to mogę jedy­nie dora­dzić wizytę u spe­cja­li­sty, a jeśli jest moż­li­wość, to w kli­nice dzie­cię­cej. Leka­rze pierw­szego kon­taktu cza­sami pró­bują leczyć metodą „na chy­bił trafił”.

  • witam.to lekarz pedia­tra pole­cił mi okłady.robię okłady pare dni i nara­zie jest tak jak było,ani lepiej ani gorzej.znajoma mi mówiła ze jej syn też miał gra­dówkę i zeszła po 2 miesiącach.nie wiem ale jesz­cze troszke pocze­kam i pojadę do oku­lisy ponie­waż mi tez sie wydaje ze same okłady dużo nie pomogą.JACEK dzięki ze napisałeś.

  • roro wrote:

    Od pra­wie dwóch mie­sięcy mam powi­kła­nia z okiem, powoli odzy­skuje forme. Naj­pierw jecz­mien, teraz gra­dowka leczona ope­ra­cyj­nie, paskudna fru­stra­cja. Jeśli mogę coś zasu­ge­ro­wać, to nie rób­cie żadnych wil­got­nych okła­dów, bo tego oko nie cierpi. Poza tym należy uni­kać wia­tru, który działa draż­niąco. Każdy kon­takt z okiem nie­wska­zany jako naj­częst­sze źródło infek­cji, a jeśli już, to po uprzed­nim dokład­nym umy­ciu rąk. Istotne są także sen, cie­pło i pozy­tywne nasta­wie­nie. W lecze­niu zapo­bie­gaw­czym sto­suje się leki: Ate­cor­tin, Decor­ti­nett, Neo­my­ci­num, Detre­omy­cyna, Bio­da­cyna, Floxal.

  • wal­czę trzeci mie­siąc z tą ohydną gulą na powiece. Okłady z rumianku nie pomo­gły. Okłady z sody oiczysz­czo­nej poma­gają, orza maść i kro­ple cztery razy dzxzien­nie zale­cone przez oku­li­ste. pozdro­wie­nie­nia dla innych gra­dów­ko­wi­czy. M.Z

  • Leszek wrote:

    Mi powie­dziano, ze przy­sze­dlem tro­che za pozno do oku­li­sty i ze teraz to juz tylko w gre wcho­dzi zabieg (byla dosc twarda, lekarz stwier­dzil, ze sie otor­bila).
    Ale zacza­lem sobie robic na noc oklady z tzw.ziol szwedz­kich (pamie­ta­jac, ze trzeba dobrze natlu­scic powieke — ja oso­bi­scie uzy­wam oliwy z oli­wek (!)) tzn. wyle­wa­lem tro­che ziol na chu­s­teczke higie­niczna, przy­kla­da­lem do powieki i owi­ja­lem ban­da­zem zeby sie trzy­malo przez noc.
    Sku­tek? Oklady robie juz pra­wie 2 tygo­dnie noc w noc, ale mysle, ze do tygo­dnia gra­dowka powinna zupel­nie znik­nac. Juz jest pra­wie nie­wy­czu­walna, prze­su­nela sie pra­wie w sam kacic oka.. I znika, bo co rano mam zakle­jone oko ropa…
    Tak wiec — pole­cam i powodzenia :)

  • boshe…ja mam to cos od tygo­dnia i wcale nie chce zejsc…na poczatku myl­slam ze to jecz­mien a to gra­dowka…:( co zro­bic zeby zni­kla jak naj­pre­dzej:( pomocy!!

  • Dorotka wrote:

    witam. Mia­łam zabieg na gradówke.podobno to deli­katny zabieg hm…strasznie bolało naj­gor­sza była noc po zabiegu mia­łam zaban­da­żo­wana cała głowe poźniej przez tydz nosi­łam opa­tru­nek. Pani pie­le­gniarka powie­działa że nie powin­nam się dzi­wić, że boli bo to dra­styczny zabieg. Ale nie mar­tw­cie się warto było teraz znowu moge pusz­czac oczka ;) i nie żałuje ze poszlam na ten zabieg. Naj­le­piej roz­grze­wać gra­dówke wtedy szybko znika. pamię­taj­cie gra­dówki się odnawiaja :(((((((

  • witam.pisałam wcze­sniej iż moja córka MAJA ma gradówkę,teraz jestem szcze­sliwą mamą gra­dówka znik­nęła po 2 miesiącach.przykładałam okłady z rumianku po minu­cie dwa razy na dzień.pozdrawiam

  • Kasia wrote:

    Witam, wła­śnie dzi­siaj wró­ci­li­śmy z naszą dwu­let­nią córeczką od oku­li­sty i dia­gnoza też brzmiała gra­dówka, oczy­wi­ście zale­cane okłady (na spi­ry­tu­sie — spe­cjalny płyn na zamó­wie­nie)+ kro­ple i maść..zaczynam sto­so­wać od dzi­siaj, ale ważne co oku­li­sta mi powie­dział to to że na początku lecze­nia oko może wygla­dać gorzej niż na początku, czyli zaczer­wie­nie­nia, opu­chli­zny.….…. i nie należy się tym przej­mo­wać bo to nor­malne.….. Oby zeszła jak naj­szyb­ciej.….….. nigdy nie mia­łam takich pro­ble­mów z okiem i żal mi tej córci, że musi tego doświad­czać, życzę szyb­kiego powrotu do zdrówka :)

  • Witam wszyst­kich. Moja 3 let­nia córka ma gra­dówke, cho­roba cia­gnie sie już 5 mie­siac. Byłam 2 razy u oku­li­sty i zale­ciła Flo­xal i cie­płe okłady, ale szcze­rze mówiac nie pomaga. dzis idę do innego oku­li­sty moze powie cos innego. mam pytanko czy u takich małych dzieci gra­dówke też sie usuwa?

  • BasiaM:* wrote:

    czesc:)czytam wasze wypo­wie­dzi i musze wam powie­dziec ze ja mam gra­dowke od jakis 3 mie­siecy i nic nie znika tylko u mnie nie jest na wierz­chu tylko wewnatrz dol­nej powieki na pra­wym oku..nie zmiej­sza sie wla­snie dla­tego po 2 mie­siecz­nych okla­dach i prze­ro­znych sto­so­wa­nych kro­plach i masciach z przy­kro­scia stwier­dzam ze nic nie pomaga..w srode ide na zabieg jak z niego wroce to go opisze:)trzymajcie kciuki

  • Hej Wszyst­kim.
    Byli­smy ponow­nie u oku­li­sty z córeczką. Kazała iść do pedia­try by skie­ro­wał na bada­nie poziomu cukru we krwi, by wyklu­czyć cukrzycę. (Czy ktośz Was sły­szał o tym by przy­czyna gra­dówki była cukrzyca?)
    Jutro po wyniki i na ponow­nie na bada­nie wzroku, bo ponoć wada wzroku tez moze byc przy­czyną gra­dówki.
    Jesz­cze się ode­zwę
    Pa, pa

  • BasiaM:* wrote:

    witam ponownie:)wczoraj mia­lam ten zabieg i powiem wam ze nawet przy znie­czu­le­niu na bol czu­lam co mi sie robi..chwilami bolalo ale przez caly czas zabiegu (trwal ok 5 min) czu­lam bar­dzo nie­przy­jemne pod­trzy­my­wa­nie jakims urzo­dze­niem powieki i to bylo naj­gor­sze. Wska­zowka dla tych co pojda na ten zabieg: znie­czu­le­nie miej­scowe w powieke trwa ok. 15 min mnie wypu­scili od razu a kiedy ten czas minal (15 min)zemdlalam wiec pro­po­nuje aby­scie zostali jakies 20 min po zabiegu w szpi­talu. Zabieg mia­lam wczo­raj kolo 12 a dzis rano juz oko jakos wyglada mial byc duzy siniak tak pani mowila ale nie jest duzy.Reszta da sie wytrzy­mac jak ktos by mial jakies pyta­nia doty­czace prze­biegu zabiegu to moj nr gg: 1969407 pozdrawiam:)

  • Ania wrote:

    Mam gradowke..POszlam do leka­rza odrazu jak zauwa­zy­lam ze cos dzieje sie z moim okiem.Gradowke mam w dol­nej powiece w kaciku oka. lecze sie anty­bio­ty­kami dopiero 3 dzien ale juz sie boje. Powiedz­cie mi czy uda mi sie ja wyle­czyc farmaceutycznie

  • Patrycja wrote:

    Ja mam gra­dówke juz ponad 2 mie­siace i bylam u oku­listki i mi powie­dziala ze jak juz ja tak dlugo mam to raczej zadne mascie nie pomoga i 21 marca bede miala zabieg. Mam 14 lat i sie strasz­nie boje ze to bedzie bolalo co wynika z nie­ko­rych opi­sow. Caly czas o tym mysle i sie coraz to bar­dziej boje bo zbliza sie ten dzien :(

  • madziulla20 wrote:

    Ja row­niez mam gra­dówke od kilku mie­siecy tylko ze o tyle gorzej ze w obu oczach!!mam prze­pi­sane masci …jak narzie nic nie pomagaja..najprawdopodobniej bede miala zabieg.Pociesze was ze ja go bede mila az 2 razy.bo moje gra­dówki jak nara­zie sie nie zmniejszaja.Zobaczymy jak bedzie po.…mam nadzieje ze nie nawrócą.Pozdrawiam to moje gg jak by ktos chcial poga­dac o tym 9052018

  • Agata wrote:

    Ja z gra­dówka mojej 7 –let­niej córci wal­czy­łam przez 2-mce ( dosta­wała kro­ple, okłady, nagrze­wa­nie ) 3 dni temu zoba­czy­łam ze spod gór­nej cos „wyplywa” ( koloru krwi­stego) i choc wyglą­dało to b. brzydko bo wysta­wało i zakry­wało kawa­łek oczka ucie­szy­łam sie ze pew­nie gra­dówka pękła i jak tylko sie cał­ko­wi­cie ode­rwie to bedzie juz po wszyst­kim. Pole­cia­łam z tym na ostry dyzur ( do szpi­tala na Nie­kłań­ską w Warz­sa­wie ) zeby oczy­scili zupeł­nie oczko. Oka­zało sie nie­stety ze gra­dówka wcale nie pękła a jedy­nie tak mocno roz­ro­sła sie od wewnątrz ze zaczeła wycho­dzi spod powieki(rozrost spo­jówki jak okre­slił dr. oku­li­sta). Czy ktos miał podobny przy­pa­dek i wie czy to jest nie­biez­pieczne ??? Zapi­sa­łam córke na zabieg, ale naj­bliz­szy wolny ter­min w tym szpi­talu jest dopiero 14 czerwca. Dziecko wiec ma 2 mie­siące cho­dzic z czyms takim na oku. Jestem zała­mana. Nie stac mnie na zabieg w pryw. kli­nice po musi sie on odbyc w w znie­czu­le­niu ogól­nym a pry­wat­nie to sporo kosz­tuje. Pró­bo­wa­łam dostac sie do Cen­trum Zdro­wia Dziecka ale ter­min samej wizyty kon­tro­l­nej wyzna­czono mi dopiero na 18 maja, nie mówiac jesz­cze o ter­mi­nie zabiegu.
    Czy ktos moze sły­szał gdzie jesz­cze na tere­nie War­szawy lub oko­li­cach robia takie zabiegi dziecku w znie­czu­le­niu ogól­nym w ramach NFZ lub w „roz­sąd­nej” cenie. Pro­sze o wiadomosc.

  • Doc wrote:

    No to kurka pięk­nie… dzi­siaj wró­ci­li­smy z żoną od pediatry(diagnoza:GRADóWKA) córeczka ma 6 tygo­dni… jak jej wytłu­ma­czyć że te kro­ple i masć to dla jej dobra.z tego co zauwa­ży­łem to prze­wle­kłe gra­dówki leczy sie poprzez zabieg!!! czy takim malut­kim dziew­czyn­kom też w ten sam spo­sób??? Nawet nie chce o tym mysleć mam nadzieje
    że ta che­mia wystar­czy i szybko zacznie dzia­łać… pozdra­wiam wszystkich

  • Magda wrote:

    Witaj­cie. Moją nie­spelna 3 let­nią cór­cię też spo­tkała gra­dówka. Strasz­nie dener­wuję się sta­nem jej oczka. Na początku była to mała kóleczka pod oczkiem, z którą od razu pobie­głam do pedia­try. Prze­pi­sał nam ate­cor­tin. Ciężko daw­ko­wać to dziecku do oczka, ale jakoś sobie radzimy. Oczko nie­sty wygląda coraz gorzej. Mała kóleczka powiek­szyła się i teraz powieka jest opuch­nięta i czer­wona. jestem zała­mana. Pro­sze pociesz­czie mnie, że to można wyle­czyć i podaj­cie mi moż­liwe spo­soby pomocy! Czy lekarz po ate­cor­ti­nie prze­pi­sze nam inna maść? czy o razu ske­iruje na zabieg?

  • Alicja wrote:

    Mam 14 lat. Mniej wię­cej w poło­wie lipca zauwa­ży­łam pod dolną prawą powieką coś nie­po­ko­ją­cego. Dia­gnoza — gra­dówka. Po wizy­cie u oku­li­sty przez około 2 mie­siące sto­so­wa­łam anty­bio­tyk w maści oraz kro­ple. W sierp­niu gra­dówkę już mia­łam na dwóch oczach. Mimo sto­so­wa­nia leków, cie­płych okła­dów z gazi­ków oraz masaży cho­roba nie zni­kła. Po kilku następ­nych kon­sul­ta­cjach ze spe­cja­li­stami zosta­łam umó­wiona na zabieg. Ter­min wypada jutro. Strasz­nie się tego oba­wiam, zwłasz­cza po prze­czy­ta­niu nie­któ­rych wypo­wie­dzi. Ponadto pani dok­tor pytała się mojej mamy czy dziecko (czyli ja) pani­kuje ;/. Chyba będę musiała zostać w szpi­talu, bo w końcu będę miała zakle­jone i jedno i dru­gie oko. Aha i dodam jesz­cze, że sły­sza­łam o znie­czu­le­niu miej­sco­wym (igła brr), a nie ogól­nym w takim zabiegu.

  • Alicja wrote:

    Aha … i jeśli gra­dówka jest otor­biona to raczej nie ma szans na lecze­nie far­ma­ko­lo­giczne. Konieczny zabieg:(.

  • Monika wrote:

    dosta­łam gra­dówke dwa tygo­dnie temu. Ostat­nio byłam u oku­li­sty i dosta­łam kro­ple, maści. Sto­suje je już tydzień czasu i nic nie pomagają..okłady z rumianku, cie­płe powie­trze rów­nież.. Gra­dówke mam na pra­wym oku na dol­nej i gór­nej powiece.. wygląda to okrop­nie.. co robić?jak z tym walczyć?jeśli chce ktoś poroz­ma­wiać to pisać na emaila-salineczka89@interia.pl

  • Mar­cin
    Mia­lem już dwu­krot­nie uso­waną gra­dowke z .pra­wego oka teraz mam na lewym i też do usu­nię­cia ‚żadne okłady nagze­wani maści ‚kro­ple nie pomagaly.Poziom cukru wla­ściwy a przy­czyny powsta­wa­nia okre­śli nie można

  • To paskudz­two męczy mnie od lat

  • MILKA wrote:

    MOJ 1,7 MCZNY SYNEK TEZ MIAL GRADOWKE NAJPIERW NA JEDNYM OCZKU KTORA ZESZLA A TERAZ OD NOWA TO SAMO I TO NA OBYDWU OCZACH NA DOLE I NA GORZE POWIEK W SUMIE MA JUZ 4,TAK SIE BOJE WYBIERAM SIE WKROTCE DO OKULISTY ZOBACZYMY CO POWIE.SKAD SIE TO BIERZE MOZE MACIE JAKIES SKUTECZNE SPOSOBY LECZENIA .POZDRAWIAM

  • anka wrote:

    Hej! Ja wal­cze z gra­dówką trzy mie­siące i musze przy­znać że oba­wiam się zabiegu,który zapla­no­wany mam na 10 marca.Pani dok­tor powie­dziala że to jest bole­sne ale czy taki zabieg może nie boleć? Sama nie wiem.

  • magda k wrote:

    moja 17 mie­sie­cxzna corka tez ma od ponad mie­siaca gradowke.i nie­dawno i w dru­gim oczku :/
    byly­smy u okulisty.masc kro­pelki, ale to nie taka pro­sta sprawa je zapu­scic, jak juz z reszta wiek­szosc tych kto­rzy maja ten pro­blem wie­dza.…
    jedyne pocie­sze­nie to to ze podobno:
    –u malych dzieci do 4–6 roku nie wyko­nuje sie zabiegu, o ile gra­dowka nie naci­ska na nerw wzro­kowy i nie prze­szka­dza w widze­niu
    –jesli nie ma stanu zapal­nego, ktory po tych masciach zejsc powi­nien to dzie­ciatka nasze maja tak silny orga­nizm, ze same zwal­czaja ta wstretna gra­dowke!!!
    –podobno poma­gaja tez oklady cie­ple na oko, na noc zeby roz­grzac ta grudke, nie­stety u naszej coreczki jest to nie­re­alne w zasto­so­wa­niu :( ale moze komus sie przyda.
    pozdrawiam!!

  • andzia wrote:

    moja sania ma 2,5 roku dostała gra­dówke na dole oka pedia­tra powie­działa ze to defekt kosme­tyczny i ona jako lekarz nie pod­ję­łaby sie zabiegu u tak małego dziecka. byłam u oku­li­sty dok­tor prze­pi­sała neo­me­cune i kro­ple do oka nie­stety nie pomo­gło i ponoć trzeba będzie usunąć…ale jak to zro­bić u tak małego dziecka?

  • ANDZIA wrote:

    PEWNEGO DNIA ZAGLĄDAM DO SPOJÓWKI MOJEJ SANI NO I PATRZE JAKIĘŚ OCHYCTWO ROZLANE NAJPIERW SIE WYSTRASZYŁAM POTEM POMYŚLAŁAM,ŻE TA GRADÓWKA PĘKŁA PO TYCH OKŁADACH Z RUMIANKU KTÓRE ZASTOSOWAŁAM PO PRZECZYTANIU WASZYCH RAD A KTÓRYCH OKULISTA NIE ZALECAŁ,POLECIELIŚMY ZNOWU DO OKULISTY TYM RAZEM INNEGO POWIEDZIAŁ ZE DOBRZE ŻE PĘKŁO ALE ŻLE BO SIĘ ZZIARNIŁA CZY COS TAKIEGO PRZEPISAŁA NASTEPNE MAŚCI I KROPLE NO I STWIERZIŁA ŻE SKORO OKŁADY Z RUMIANKU POMOGŁY TO ROBIĆ JE DALEJ.… CZY KTOŚ MOŻE ODPOWIEDZIEĆ JAKIE SZANSE NA WYLECZENIE JEŚLI SIĘ GRADÓWKA ZZIARNIŁA?

  • ANDZIA wrote:

    Boże! co za cho­ler­stwo sto­suje te maście kro­ple okłady po wiel­kich prze­bo­jach oczy­wi­ście bo dziecku wsa­dzić coś do oka gra­ni­czy z cudem.… no i co? z prze­ra­że­niem stwier­dzam że na powiece na dru­gim oku wyro­sło coś olbrzymiego!!1 i teraz pyta­nie następna gra­dówka czy jęcz­mień? z kąd się to dzia­do­stwo bie­rze? sły­sza­łam ze jeśli dziecko ma obni­żoną odpor­nosc po prze­by­tej ostrej infek­cji bak­te­ryj­nej to takie dzia­do­stwo może się poja­wić i to u mnie by sie zga­dzało ale czy ktoś sto­so­wał może inne metody na pozby­cie się tego świń­stwa? może świe­tlik? a może jesz­cze coś innego pomóż­cie nie chcę małej wysy­łać na zabieg jest malutka i boję się narkozy»>

  • ANDZIA wrote:

    no i co ? mnie to nikt nie raczy pomóc? byli­śmy poraz trzeci u oku­li­sty dosta­li­smy nowe maści i kro­ple mokrych okła­dów nie kazał sto­so­wać tylko suchre np. przez cie­płą butelke maso­wa­nie oczka obrączką. dziecko nalęży wzmoc­nić wita­mi­nami bo gra­dówki poja­wiaja się po ostrej infek­cji w wyniku osła­bie­nia orga­ni­zmu.….….….….… no a mała wła­śnie miała robiony wymaz z gar­dła i oka­zało się że ma hla­my­die która też może być przy­czyną gra­dó­wek i jak mam ja wzmoc­nić skoro przez 3 tyg. bedzie na antybiotyku?

  • magda k wrote:

    andzia ciezko cokol­wiek powie­dziec, skoro ma te hla­my­die, to pew­nie dopoki ich sie nie pozbe­dzie­cie to i nici z wyle­cze­nia gradowki.nam sie pra­wie udalo.z jed­nym okiem spo­koj, z dru­gim jesz­cze tro­che sto­so­wa­nia masci(dzis byly­smy u okulisty).a mozesz napi­sac jakie masci i kro­ple uzywalas??my mia­ly­smy kro­ple tobra­dex i discor­ti­neff masc.mojej malej pomoglo.jak cos to kon­takt do mnie jest:
    magdosz@buziaczek.pl

  • ANDZIA wrote:

    sto­so­wa­li­śmy już neo­me­cyne flo­xal a teraz dicor­ti­nef i nic żadnych efek­tów 1 02 kon­trola.. mała ma już dośc tych zabiegów.dziękuje że ktoś się odezwał.

  • ANDZIA wrote:

    byli­śmy na wizy­ciwe kon­tro­l­nej i podobno jest poprawa tylko że ja jej nie widze. No ale oku­li­sta zna się chyba lepiej niż ja.…dostaliśmy nowe kro­pelki ofta­Quix i tą sama maść dicortinef.do sto­so­wa­nia przez kolejne 14 dni.Jestem już tro­che spokojniejsza.pozdrawiam wszyst­kie zatro­skane mamy.

  • KINGA wrote:

    Witam moja mała 2,7m-cy ma gra­dówkę od ok 2 m-cy, w mię­dzy cza­sie pobyt w szpi­talu, angina i dziś … poja­wiła się druga na tym samym oku!!!! Apli­ka­cja czego kol­wiek do oka to istny kosz­mar nie wspo­mnę już o okła­dach i masażu nie wiem co dalej robić.…

  • Ola wrote:

    Moja Madzia ma 2 latka i też gra­dówkę na dol­nej powiece, na szczę­ście mało widoczną i bez zaczer­wie­nie­nia. pierw­szy lekarz dał nam kro­ple Tobradex-bez rezul­tatu i kazał ogrze­wać (w przy­padku mojej córki awy­ko­nalne). Drugi powie­dział, że teraz ogrze­wa­nie nic nie da i dal nam Sul­fa­ce­ta­mi­dum na 10 dni a jak nie pomoze to na zabieg. Naj­gor­sze jest to, że od dwoch dni na dru­gim oku ma zaczer­wie­nie­nie i lekką opuchliznę- boję się, ze to dru­gie dzia­do­stwo się robi, cho­ciaz lekarz stwier­dził że to stan zapalny. Czuje sie jak w kolow­rotku– co lekarz to inna opi­nia. Nie chce jej ska­zy­wać na ten zabieg i cho­dze­nie z opa­trun­kiem, ale widzę po prze­czy­ta­niu wszyst­kich postow że to bar­dzo indy­wi­du­alna kwe­stia co komu pomaga i nie ma jed­nej spraw­dzo­nej metody. No nic będe sta­rac sie ogrze­wac i moze przejdzie.Powodzenia dla wszystkich

  • Paula 711 wrote:

    Mam dwie gra­dówki na dol­nej i gór­nej powiece-prawego oka(jestem uczen­nicą LO)Zorientowałam się,że mam coś na powiece w cza­sie choroby(zatoki).Pediatra stwier­dził gra­dówkę i skie­ro­wał do okulisty.Okulistka stwier­dziła że na dol­nej powiece jest kilku letnia(mała więc nigdy nie zauważyłam)i juz stward­niala i nic na nią nie pomoże,ale trzeba zająć się górną.Dostałam krople:Biodacyna i maść OxycortA,potem TOBRADEX i oczy­wi­ście ogrze­wa­nie bute­leczką z cie­płą wodą.Niestety wszystko na marne.Dostałam ter­min I zabiegu (bo muszę mieć dwa bo nie można usu­nąć obu naraz,bo to duży krwotok)lecz muszę prze­su­nąć termin,bo muszę mieć aktu­alne szcze­pie­nie na wzwB i tu pech bo kilka mie­sięcy temu prze­stalo mi dzia­łać teoretycznie,bo jest na 5 lat,a praktycznie…?Lepiej nie ryzy­ko­wać i zro­bić nowe:/ Pozdra­wiam i pamię­taj­cie o szczepieniu:)

  • ANDZIA wrote:

    skoń­czy­łam sto­so­wać kolen\jne maści i kro­ple na pra­wym oku gra­dówka chyba zeszła ale tą która ma roz­laną w spo­jówce chyba nie uda sie wyle­czyć maściami mysla­łam że się zmniej­szyła ale jest taka sama jak była .przy­zwy­cza­iłam się juz do myśli że być może mała pój­dzie na zabieg– w końcu nie ona pierw­sza i nie ostat­nia. cho­ciaż oku­listka powie­działa że w tym przy­padku to nie ma sensu bo musie­liby bar­dzo głę­boko grze­bać .cie­kawe co zaleci na kolej­nej wizycie.

  • milka wrote:

    Witam!
    Moj 3 letni synek ma gra­dowke od 2 miesiecy.Na poczatku jak sie poja­wiła byłam u oku­li­sty i dostał kro­ple tobrex ‚potem zacho­ro­wał na ospe i sie­dział pra­wie mie­siac w domu.Pozniej poszłam znow do oku­li­sty dostał oftaqiux,ale i to nie pomogło.Pare dni temu byłam u kolej­nej okulistki(na wizyte cze­ka­łąm ok mie­siaca bo strasz­nie duzo ludzi jest do niej)Pani dokto powie­działą ze troszke z a pozno,ze jest juz twarda,kazała nagrzewac,dostał kro­ple tobra­dex i za 2 tyg do kontroli,jak nie bedzie zadnej poprawy to trzeba wyciąc.Kurcze,ja sie boje tej narkozy.Jakie macie zda­nie na ten temat??

  • Paula 711 wrote:

    Pani Milko moim zda­niem nerwy w niczym nie pomogą pani dziecku,jedynie zaszkodzą.Jeśli cho­dzi o zabieg to jest on nie w narkozie,lecz w znie­czu­le­niu miejscowym,polega na nacie­ciu powieki i wyly­żecz­ko­wa­niu guzka.Potem należy nosić opa­tru­nek przez kikla godzin i chyba przyj­mo­wac jesz­cze jakies leki ale tego ostat­niego nie wiem.Mam juz swój wynik bada­nia na Prze­ciw­ciała AHBS jest b.dobry.Teraz muszę umó­wić datę zabiegu.Jeśli ktoś chciałby poroz­ma­wiać to kon­takt do mnie paula711@onet.eu ser­decz­nie pozdra­wiam wszel­kich zatro­ska­nych :D

  • agnieszka wrote:

    Moja dwu­let­nia córeczka Madzia od mie­siąca ma gra­dówkę. Dwa mie­siące temu była wysoka gorączka i grypa w rezul­ta­cie uro­sła jej wyżej wspo­mniana gradówka.Lekarz oku­li­sta na począ­tek gdy oczko było lekko zaczer­wie­nione i spuch­nięte prze­pi­sał anty­bio­tyk w kropelkach.Byłam po za miej­scem zamiesz­ka­nia a to na oczku rosło poszłam więc do innego leka­rza oku­li­sty spy­tał tylko czy wcze­śniej nie miała wyso­kiej gorączki i ‚że mamy się nie mar­twić. Nie­stety po powro­cie do domu sytu­acja nadal ule­gała pogor­sze­niu. Poszłam ponow­nie do naszego oku­li­sty i Madzia dostała kro­pelki PREDNISOLONUM . Po tygo­dniu czyli dziś były­śmy u kon­troli i lekarz powiedział,że jest za usu­nię­ciem i dał nam namiary do kli­niki w Pozna­niu. powiedział,że znie­czu­le­nie musi być ogólne bo to jest za malut­kie dziecko. Ja oso­bi­ście nie jestem za takim roz­wią­za­niem bo nar­koza nie jest obo­jętna dla orga­ni­zmu i wolała bym unik­nąć takiego rozwiązania.

  • ja mam gra­dowke od 8 mie­siecy.… nie wiem co robic bo wszystko juz sto­so­wa­lam a nie znika. dodat­kowo powiek­sza sie, jest czer­wona i boli..:( a zabiegu sie boje.…co mam robic??

  • milka wrote:

    Agnieszko!
    Ja mam podobny pro­blem co Ty.Moj 3 letni synek tez musi miec zabieg bo juz ta gra­dowka jest tak twarda i nic nie pomaga.Tez sie strasz­nie boje tej narkozy,juz po nocach nie spie.Za pare dni maja do mnie dzwo­nic i podac ter­min zabiegu.Strasznie sie boje bo wyczy­ta­łąm w necie ze jakies dziecko sie nie obu­dziło po narkozie.Nie wiem co robic.Ale tez nie usu­nie­cie gra­dowki moze miec złe konsekwencje,cos sie moze wdac w ta gradowke,jakies zakazenie,itp.Wiec co tu robic???????????????????????

  • mia­lam juz raz zabieg

  • mia­lam juz raz zabieg i nie bolal

  • mia­lam juz raz ten zabieg. Bar­dzo sie go balam, lekarz kazla mi sie polo­zyc na lozku i zaczal pzre­my­wac oko waci­kiem… po chwile sie­gnal po przed­miot moich kosz­ma­row noc­nych czyli po strzy­kawke. „nie boli« powie­dzial widzac moja mine xD Chcia­lam ucie­kac jak naj­da­lej ale z dru­giej storny chia­lam byc jak naszyb­ciej po. Dobra kogo to obcho­dzi.
    Wiec zabieg wyglada tak: Zastrzyk jest dosyc bole­sny, ale nie bar­dziej jak nie­udolne wbi­cie igly w zyly jelsi tkos mial pobie­rano krew. Boli jak wycie­snie­cie wiel­ke­igo prysz­cza, mniej niz wizyta u den­ty­sty. Mysle ze wie­cej star­chu nzi to jest warte… Pozniej sta­rasz sie cos widziec ale to jest nimo­zliwe, lekarz mowi ci gdzie mas zpa­trzec, naj­cze­scije w bok. Bie­rze cos w stylu spi­na­cza do pra­nia i wywija ci powieke, czego nie czu­jesz i tylko obrzy­dza cie ta mysl. pozniej zaczyna lyz­ko­wosc, znie­czu­le­nie nie dziala na skro­ba­nie wiec czu­jesz sie tak jakby ktos wial dlu­go­pis i pro­bo­wal ci zdra­pac cos nim ze skory. Nie­przy­jemne, ale nie boli.krew splywa po uszach (mysl­siz ze to lzy, ale nie xD) i wla­sci­wie to juz ejst koniec.
    zabieg ten jest nie warty poda­nia nar­kozy ktora osla­bia serce wzrok i ogol­nie orga­nizm a nigdy nie waidomo ile ope­ra­cji pzred nami.… Mysle ze 3 let­nie dziecko mozna juz usta­wic jakos, obie­cac zabawke i kazac byc cicho, bo bolu nie ma tlyko starch. Trwa to 15 minut„ i jak mowie, wie­cej star­chu niz to warte. Teraz znowu mis ie cos robi, i mam andzieje ze syzbko zejdzie.

  • milka wrote:

    No raczej mi sie wydaje ze u dziecka 3 let­niego jest to naprawde niemozliwe.On w zyciu nie ulezy 15 min bez ruchu.A jesz­cze mowisz ze zastrzyk jest bar­dzo bole­sny i jest nie­mo­zliwe zeby tak małemu dziecku powie­dziec zeby np.patrzyło przez jakis czas w jedno miej­sce czyli jak mowisz np.w bok.Moj synek jak był u oku­li­sty to nie dał sie dotknąc,a co mowic o zabiegu.Wiadomo ze nar­koza nie jest dobra dla organizmu,ale jak nie ma wyj­scia to trzeba ja wykonac.Ja się strasz­nie boje tej nar­kozy ale mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze.

  • Ania wrote:

    Moja 4 let­nia córka miała gra­dówkę na gór­nej powiece. Była tak duża, że dziecko miało pro­blemy z widze­niem. UDa­li­smy się na kon­sul­ta­cję do oku­li­sty, któy zle­cił zabieg. Nie wyra­zi­łam na to zgody i wyko­rzy­sta­łam bab­ciny spo­sób prze­ta­cza­nia gro­chu. Na ta chwilę z wiel­kiej gra­dówy zro­biła się mała kro­peczka, która pięk­nie się oczysz­cza. Zaosz­czę­dzi­łam sobie i przede wszyst­kim dziecku stresu. Wyci­na­nie gra­dówki poprzez zabieg chi­rur­giczny trak­tuj­cie jako osta­tecz­ność. U takiego malca orga­nizm po znie­czu­le­niu ogól­nym rege­ne­ruje się conajm­niej 2 lata i nikt nie daje gwa­ran­cji na to, że za chwilę pro­blem nie powróci.Błędne koło. Ser­decz­nie pozdrawiam

  • gosia wrote:

    hej!
    ja tez mia­łam gradówkę,a raczej gra­dówki bo aż cztery (na gór­nych i dol­nych powie­kach obu oczu).
    Nie poma­gały mi żadne maści,krople ani domowe metody więc musia­łam jechać do szpi­tala na usu­nię­cie ope­ra­cyjne :(
    na szczę­ście nic nie czu­łam bo byłam pod narkozą.Trwało to godzinę,ale naj­gor­sze było wytrzy­ma­nie doby z ban­da­rzem na obu oczkach :( ale jakoś prze­ży­łam :)
    nie­stety znowu mi się zro­biły i znowu nic nie pomaga :( za tydzień idę do szpi­tala i cała histo­ria od początku
    czy będę musiała sie męczyć z tym do końca życia?

  • Ania wrote:

    nie pole­cam tych zabie­gów ope­ra­cyj­nych, nar­koza w więk­szym lub mniej­szym stop­niu ale zawsze osła­bia serce. kup zie­lony gro­szek ( w skle­pie z nasionami)potrzebujesz 9 sztuk . jak kupisz dam ci dal­sze instruk­cje, pozdra­wiam
    P.S. moze obej­dzie się bez zabiegu

  • Agata wrote:

    a co to za metoda prze­ta­cza­nia gro­chy, tez bym badzo pro­sila o instrukcje

  • milka wrote:

    Ktos kto ma gra­dowke od paru dni lub tygo­dni moze pomoc ta metoda z grochem,chociaz nie na kaz­dego zadziła.Moje dziecko ma gra­dowke 5miesiac i nie­stety nic nie pomaga,ja wiem ze nar­koza osła­bia ale nie mam innego wyjscia,lepiej wyciąc to dzia­do­stwo zanim sie z tego zrobi cos złego.Zabieg mamy 25kwietnia,mam nadzieje ze bedzie wszystko w porządku.

  • gosia wrote:

    witam ponow­nie!
    nie­stety nic nie pomo­gło dziś idę do szpi­talu i tam już zde­cy­dują co zro­bić
    a jeśli zabieg to 24.04 w moje uro­dziny!
    do końca życia ich nie zapo­mnę
    wspo­mnie­nie takie że hej! i znowu na dwóch oczkach opa­tru­nek i przez dobę nic nie będę widziała
    ory­gi­nalne urodzinki :)

  • Ania wrote:

    Nie zgo­dzę się z tym , że prze­ta­cza­nie gro­chu działa jedy­nie na „młodą gra­dówkę”. Moja córka miała ją dobre pół roku bo na początku mysla­łam ze to jęcz­mień itp. Prze­ta­cza­nie gro­chu działa ale musi to zro­bic odpo­wied­nia osoba. Ja należę do nie­do­wiar­ków i tego rodzaju histo­rie zawsze wywo­ły­wały tylko uśmiech na twa­rzy ale spraw­dzi­łam i podzia­łało. Jeśli ktoś chciałby uzy­skać infor­ma­cję doty­czące tej metody pisz­cie do mnie na maila empire.biuro@interia.pl, pozdra­wiam. P.S. Uwa­żam, że każda metoda, która daje nadzieje i pozwala unik­nąć zabiegu chi­rur­gicz­nego jest dobra, tym­bar­dziej ta sprawdzona.

  • ANDZIA wrote:

    nam sie wre­scie udało pozbyc gra­dó­wek i to dwoch .nie było łatwo.powiem tylko tyle że lekarka pogra­tu­lo­wała nam cier­pi­wo­ści .byłam już gotowa na to że mała pój­dzie na zabieg naszcze­ście obe­szło sie bez tego,mam tylko nadzieje że to nie wróci .wszyst­kim tym któ­rzy zma­gają sie z podob­nym pro­ble­mem zyczymy cier­pl­wo­ści i powo­dze­nia .naprawde warto słu­chać porad leka­rzy: dużo ogrze­wać oko i maso­wać maso­wać i jesz­cze raz masować(okulistka powinna poka­zać w jaki sposób)powodzenia!

  • Angelika wrote:

    napisz coś wię­cej o tym prze­ta­cza­niu gro­chu chcia­łam to wypróbować

  • Witam.mnie ten kosz­mar tez spotkal.od mie­siaca mam 2 gra­dowki na dol­nej lewej powiece.Zapuszczam Flo­xal i ne ma zadnej poprawy.Wyglada to coraz gorzej.Jedna z nich wystaje mi ponad powieke,Ne wem ja dlugo mozna brac ten antybiotyk.Wzyte do oku­li­sty mam dopiero na lipiec.Ne wem co mam robic.pomozcie.

  • milka wrote:

    Witam!
    Juz minał 10 dzien po zabiegu.Oczko jest sliczne,wszystko piek­nie sie zagoiło.Cały zabieg trwał ok 15 min,a czas nar­kozy ok 10min.strasznie sie bałąm,to było naj­dłuz­sze 15 min w moim zyciu,ale warto było.w cza­sie zabiegu wyszłą do mnie pani ane­ste­zjo­log aby zapy­tac czy wyciac jesz­cze 1 gra­dowke ktora była pod górna powieka tego samego oczka,ze jest przy­schnieta ale byłoby mozliwe ze moze odrosnac,ale wyra­zi­łąm zgode bo nie chce poraz drugi nara­zac go na stres i płacz.Biedny naj­bar­dziej pła­kał jak juz sie cał­ko­wi­cie wybu­dził i wie­dział co sie z nim dzieje.Ale dzięki Bogu juz wszystko za nami.Powodzenia

  • chk wrote:

    Czy ktoś może opi­sać to prze­ta­cza­nie gro­chu? Z góry dziękuję.:)

  • ciara wrote:

    Mój 2,5 letni syn miał wczo­raj prze­pro­wa­dzany zabieg usu­nię­cia gra­dó­wek na obu oczkach. Gra­dówki były liczne. zabieg prze­pro­wa­dzano w znie­czu­le­niu ogól­nym. Na bloku ope­ra­cyj­nym był 35 minut. Po zabiegu malec spał dobrze, nie wymio­to­wał. Opu­chli­zna była dość duża, ale szybko scho­dzi. Karol ma już dosko­nały humor! Teraz pozo­staje wie­rzyć, że te paskudz­twa już do Niego nie wrócą!!!!

  • Ja mam już drugą gra­dówkę myśla­łam na początku że to jęcz­mień ale oka­zało sie że jed­nak gra­dówka jeśli chce­cie żeby opu­chli­zna zeszła nalej­cie do szklanki (takiej prze­źro­czy­stej, może być z cien­kiego szkła) wody tak do połowy lub mniej pod­grzej­cie w mikro­fali i przy­kła­daj­cie do opuch­nię­cia mi to strasz­nie pomaga dobry jest tez okład cie­pły z rumianku … tzn torebka z rumian­kiem przy­kła­dana do oka

  • ANDZIA wrote:

    witam ponow­nie! a czy ktoś może mi powie­dziec czy zapa­le­nie spo­jó­wek jest następ­stwem wyle­cze­nia gra­dówki? bo od kąd pozby­li­śmy się tego dzia­do­stwa mała cały czas ma rano po obu­dze­niu sie ma rope w kaci­kach oczu i żadne kro­ple nie poma­gaja nawet na chwile

  • gradówka nr 5 i 6 wrote:

    Z gra­dów­kami bory­kam sie od kilku lat. Pierw­szą mia­łam jakieś 10 lat temu, musia­łam ją nie­stety usu­wać ope­ra­cyj­nie. Sam zabieg nie był bole­sny, ale potem… (szkoda słów).
    Jakieś 2 czy 3 lata mia­łam spo­kój i następna gra­dówka. Tym razem mi się poszczę­ściło, oku­li­stce udało się jakoś ją wyle­czyć, ale trwało to chyba z pół roku.
    Po jakimś cza­sie gra­dówka nr 3 i 4, znowu zabieg i to podwójny. Tym razem ope­ro­wano się w innym szpi­talu i ku mojemu zasko­cze­niu wszystko odbyło się cał­ko­wi­cie bez­bo­le­śnie, nie to co poprzed­nio. Nawet jak znie­czu­le­nie prze­stało dzia­łać, nie czu­łam żadnego bólu.
    Obec­nie, w trak­cie lecze­nia gra­dówki nr 5 poja­wiła się gra­dówka nr 6. Poza maściami pani dok­tor zale­ciła mi pocie­ra­nie powieki zło­tem i cie­płe okłady z kapusty.

  • meteor wrote:

    zauwa­zy­li­scie ze wiek­szosc osob z gra­dowka to dziew­czeta panow jest jakby mniej? ja row­niez mam pro­blem z moja coreczka i jak dla mnie to trwa za dlugo ale na ope­ra­cje za nic nie chce jej wyslac opi­scie ta metode z prze­ta­cza­niem gro­chu bo tego jesz­cze nie probowalismy

  • Barbara wrote:

    Witam
    Bar­dzo pro­szę o infor­ma­cje czy ktoś naświe­tlał gra­dówke lampą Biop­tron z Zeptera. Jeśli tak to jakie były efekty

  • elzbieta wrote:

    JA tez mam gra­dowke ‚prze­czy­ta­lam w cza­so­pi­smie opis pacjentki jak wyle­czyla gra­dowke ‚prze­pi­sal jej lekarz jej zna­jomy i pomo­glo to kro­ple chi­bro­xin 0,3% i masc do oczu neo­my­ci­num 0,5% i oklady wlac cie­plej wody do malej bute­leczki i owi­nac gaza i przy­lo­zyc do oka.pozdrawiam

  • elzbieta wrote:

    nie radze ci naswie­tlac oka lampa
    do barbary

  • Sylwia wrote:

    Mia­łam usó­waną gra­dówkę i ogól­nie zabieg nie jest szcze­gól­nie bole­sny, jedy­nie nie­przy­jemne jest znie­czu­le­nie. W jed­nym z wcze­śniej­szych komen­ta­rzy pisało, żeby naj­le­piej zostać ok.20 min w szpi­talu, racja. Ja też zemdla­łam. Od razu po wyj­ściu z zabiegu szczy­pało mnie dru­gie oko… i rano,kiedy jesz­cze po świeżo zro­bio­nym zabiegu mia­łam na lewym oku opa­tru­nek, na dru­gim poja­wiła się ” nowa ” gradówka.

  • hogata wrote:

    Ja także wal­czę z gra­dówka od 2004 roku w 2005 mia­łam usu­waną ale nie­stety po jakimś cza­sie znowu się poja­wiły raz była potem na jakiś czas nie obec­nie sie­dzi mi w oku w dol­nej powiece ale nie rusza się,sam zabieg nie był ani bole­sny jak myśla­łam nawet to uklu­cie igła nie było takie straszne,potem na noc w opa­trunku i przez tydzień anty­bio­tyk no ale jak mówię to wróciło,niestety moja dziś 4,5 let­nia córka także się tego naba­wiła i wal­czymy z tym do dziś a jak by tego było mało 2 letni syn także,byłam już u wszyst­kich oku­li­stów w mie­ście a jest ich sporo oczy­wi­ście każdy prze­pi­suje co innego za wizyty słono trzeba pła­cić cho­dzimy pry­wat­nie bo na kase sa dłu­gie kolejki,kilku leka­rzy powie­działo że w dużej mie­rze do wiru­sów i bak­teri przy­czy­niają sie koty,mówią że to naj­więk­szy roz­no­si­ciel zarazków,niestety miesz­kam w takim miej­scu gdzie jest ich sporo a dzieci bawią się w pia­skow­nicy kto wie czy nie odwie­dza­nej przez nie, jeden oku­li­sta także zale­cił aby pedia­tra dała skie­ro­wa­nie do sane­pidu na wymaz gar­dłowo nosowy w celu wyklu­cze­nia bądź potwier­dze­nia pacior­kowca ale nie­stety nie mogę dopro­sić sie o skie­ro­wa­nie więc chyba czeka nas kolejna płatna wizyta w sanepidzie,chciałam tylko dodać że ja swoją zacha­mo­wa­łam przy­kła­da­jąc do oka gazik z wła­snym moczem tak może to jest śmieszne ale daw­niej wła­śnie mocz sto­so­wano do wielu chorób,długo nie chcia­łam tego zro­bić ale zro­bi­łam gdyby tylko dzieci chciały też bym im robiła takie kom­presy ale każy wie jak jest to z dziećmi moja córka miała już skie­ro­wa­nie do matki polki do łodzi bo u małych dzieci znie­czu­le­nie jest ogólne ale wtedy sie jej to wchło­neło i nie trzeba było jechać ale po jakimś cza­sie znowu,powiem szczeże że mam już dość tej cho­ler­nej choroby,pozdrawiam i łączę sie z ludźmi któ­rzy prze­ży­wają to samo!!!

  • moja córeczka ma 3,5 roku.tydzien na jej gór­nej powiece poja­wił się bąbel.na początku mysla­łam , że coś ja ugry­zlo , bo ten bąbel był raz więk­szy , a raz mniej­szy i tez ją to nie bolało.po tygo­dniu poszli­smy do okulisty.pani oku­listka zro­biła małej bada­nie wzroku i obej­rzała jej oczko.stwierdziła diagnozę„rodzaj gradówki„.pani dok­tor prze­pi­sała jej kro­pelki tobra­dex oraz maść floxal.zakrapiamy i sma­ru­jemy oczko 4 razy dziennie.na początku mała tro­chę pła­kała, ale teraz jest bar­dzo dzielna. za dwa tygo­dnie idziemy do kon­troli i mam nadzieję ‚że będzie wszystko dobrze.pozdrawiam wszystkich,;;gradówkowiczów;;

  • Mama Karolinki wrote:

    Moja córeczka ma za dwa dni zabieg usu­nię­cia gra­dówki, boję się nie­mi­ło­sier­nie, bo bedzie znie­czu­lona ogol­nie. Karolka ma 5 lat i lekarz stwier­dzil, że podejm­nie się usu­nię­cia tego Paskudz­twa tylko w znie­czu­le­niu ogol­nym. Przy­goda z gra­dów­kami zaczęła się 4 lata temu. Cią­gle były kro­pelki, maście, kro­pelki, maście. Gra­dowki zni­kały i poja­wialy się na nowo. Ta którą ma do dziś powstała w kwiet­niu br i nie znik­nęła dla­tego potrzebny jest zabieg.Boję się strasz­nie o moje dziecko…a jesz­cze jak usły­sza­łam o tym, że dziecko nie wybu­dzilo się z nar­kozy to już w ogóle…Pozostalo mi tylko wie­rzyć, że wszystko poj­dzie spraw­nie:) Pozdra­wiam wszyst­kie mamy Maleń­kich Gradówkowiczów.

  • milka wrote:

    WITAM!jUZ MYSLA­łąM ZE BEDIE SPOKOJ JAK USUNELISMY 5 MIEISECY TEMY GRADOWKI Z PRAWEGO OCZKA JAK POJA­WIłY SIE NA DRUGIM OCZKU GORNEJ POWIEKI KOLEJNE DWIE.JESTEM PRZERAZONA.ALE TYM RAZEM NIE POZWOLE JEJ WYCINAC.NAGRZEWAMY JA I STOSUJEMY MASCI I KROPELKI.CO 2 TYG CHODZIMY DO KONTROLI.CAłY CZAS ONE SA,ALE PRZEZ TO ZE NAGRZEWAMY I SMARUJEMY TO NIE TWARDNIEJE,A TO NAJWAZNIEJSZE.DO KIEDY MOJE SERDUSZKO BEDZIE SIE TAK MECZYłO??

  • IHateThisPart wrote:

    mam pyta­nie.… w paź­dzier­niku br mia­łam gra­dówkę na pra­wym oku… wła­ści­wie to trzy gra­dówki ale w miej­scu tej naj­więk­szej wypa­dły mi rzęsy.… wygląda to bar­dzo nie­ład­nie bo moje rzęsy są dość gęste i dłu­gie i mają bar­dzo ciemny, czarny kolor. W związku z tym chcia­łam zadać pyta­nie czy odro­sną…? Miał ktoś kie­dyś podobny problem…?

  • ANDZIA wrote:

    czy ktos meczył­sie z zapa­le­nim spo­jó­wek po wyle­cze­niu gradówek?

  • Witaj­cie!
    Ja mam rów­nież pro­blem z gradowka,niestety lecze ja dosyc dlugo,wprawdzie mowiac po zapi­sa­nych anty­bio­tycz­nych masciach i kro­plach nic mi lepiej,gradowka sie powieksza,jest strasz­nie zaro­piala i nie­este­tycz­nie wyglada,jestem z terenu Gdan­ska i nie­wiem do jakiej przy­chodni mam sie zglo­sic aby ja mozna bylo usonac.

  • Barbel wrote:

    Witajcie,moj 14-sto mie­sieczny synek ma gra­dowke od dobrych trzech miesiecy.Od trzech tygo­dni uzy­wamy masci zale­co­nych przez leka­rza okuliste.Przez dwa tyg.nie bylo widac zadnej poprawy,wiec poszli­smy znowu do lekarza.Kazal dalej sto­so­wac masc i krople,dwa dni pozniej gra­dowka napecz­niala i pekla.Teraz zostala mu jesz­cze jakas malutka czastka,ktora napewno tez mu zejdzie.Zabiegowi usu­nie­cia nie­zgo­dzi­lam sie,bo tak naprawde trzeba cier­pli­wo­sci i wiary.Ale nie­kto­rzy doro­sli chcie­liby aby oczko wygla­dalo jak naj­szyb­ciej ladnie,wiec decy­duja sie na te zabiegi.A tego paskudz­twa mozna sie naprawde pozbyc w lagod­niej­szy spo­sob.
    Pozdra­wiam wszyst­kich i glowa do gory!

  • Maggie_smutna_Maggie... wrote:

    Witam wszyst­kich..:) Pierw­szy raz jestem na stronce o takiej tema­tyce. A to wszystko dla­tego ze mnie takze on doty­czy. Od nie­pa­mie­tych cza­sów mam gra­dówke.. Czyli jakies 7 gora 8 mie­siecy.. I powiem wam ze nie zwra­ca­łam na nia uwagi.. choc dowie­dzia­lam sie o tym ze jest to gra­dowka jakies 3 mie­siace temu.. Na samym pocz­tatku mysla­lam ze jest to jecz­mien, bo juz nie raz go mia­lam. Tak wiec robi­lam oklady z rumianku, ale po pew­nym cza­sie prze­sta­lam. W ogole owa gra­dowka zeszla na drugi plan.. Tylko ze ostat­nio zacze­lam ponow­nie sie nia „inte­re­so­wac” m.in dla­tego, ze inni tak nagle zaczeli ja zauwa­zac. Wiec mysle ze musiala sie powiek­szyc.. A naj­lep­sze jest to ze powin­nam pisac GRADÓWKI poie­waz mam je na kaz­dym oku. Ta na lewym jest tak jakby pod skóra i lekko pod dol­nymi rze­sami, nato­miast ta na oku pra­wym jest na lini, gdzie kobiety maluja sie kon­to­rowka.. i nie jest pod skora.. Widac ja i ma na swoim „czubku” taki jakby gar­bik czy stru­pe­czek jakby miala pek­nac za chwile.. Jest na doda­tek zaczer­wie­niona.. Nie wiem co robic aby choc tro­che je zmniej­szyc ostat­nio roz­my­slam o tym ze powin­nam isc do leka­rza ale per­spek­tywa szpi­tala jest dla mnei bar­dzo szo­ku­jaca i przy­pra­wia mnie o dresz­cze. Mam dopiero 18 lat i nie za bar­dzo cie­szy mnie per­spek­tywa ope­ra­cji czy jak pisze­cie jakie­gos dlu­ba­nia w oku. :( a co dopiero strzy­kawki .… :(( Nigdy nie bylam w szpi­talu.. Chyba ze w odwie­dziny, wiec pro­sze nie dziw­cie sie mojemu nie­po­ko­jowi i poradz­cie mi jakies poki co spo­soby na zmniej­sze­nie ich choc tro­che.. :) Pozdra­wiam i z gory dziekuje.. :))

    M_s_M :)) // „(..) żyjmy tak, jakby jutra miało nie być…”

  • Jola wrote:

    3 mie­siące temu poja­wiła mi się gradówka,lekarze wyzna­czyli mi ter­min zabiegu,ja wyszu­ka­łam inny spo­sób pozby­cia się gra­dówki i myślę że mi to się uda.
    Są to zioła szwedzkie,z któ­rych robię okłady na noc od ponad 3 tygodni.Widzę dużą poprawę.
    Życzę powodzenia,bo to naprawdę działa.
    pozdra­wiam Jola

  • Dorota G wrote:

    Witam mam corke 2 let­nia z ktora juz od mie­siaca ma cos pod oczkiem.Wygladala to jak jeczmien.Dzis bylam z nia u oku­li­sty i powie­dzial ze to gra­dowka i jest wyle­czalna tylko ope­ra­cyj­nie ale dal mi masc ktora pozwoli aby gra­dowka sie pomniejszyla.Wystraszylam sie bar­dzo bo malen­kie dziecko a juz takie problemy.Dziekuje ludziom kto­rzy pisza na tym forum co zro­bic z ty paskudz­twem aha lekarz kazal mi robic jesz­cze oklady z goto­wa­nego ziemniaka,z ziem­niake poniewz otwiera zylki i masc ktora mi zapi­sal szyb­ciej sie wchloni.Ale cie­kawa jestem czy to pomoze Napisz­cie cos wie­cej jak dlugo mam cze­kac POzdrawiam

  • Jola wrote:

    Witam ponow­nie
    Moim zda­niem naj­lep­szym spo­so­bem na pozby­cie się tego dzia­do­stwa z oka są okłady na noc z ziół szwedz­kich.
    Sto­suję je od mniej wię­cej pół­tora mie­siąca pamię­ta­jąc o wcze­śniej­szym natłusz­cze­niu powieki,gazę wyja­ło­wioną nama­czamy ziołami,następnie nakła­dam chu­s­teczkę higie­niczną i przy­kle­jam pla­strem papierowym,aby nie spadł opatrunek.Zdejmuję to rano.
    Życzę powo­dze­nia i cierpliwości,bo to pomaga.
    Ja mam już to bar­dzo malutkie,prawie nie­wi­doczne.
    pozdra­wiam Jola

  • maggi wrote:

    No to ja wam opi­sze moj przy­pa­dekm ktory jest chyba ciut inny od wszyt­skich tu opi­sa­nych. Mam gra­dowke na lewej gor­nej powiece od jakis 4 lat. (tzn. nie caly czas) Pierw­szy raz oku­listka powie­dziala mi, ze to gra­dowka i dala masc, ktora nic nie dzia­lala, a gra­dowka powoli ale sys­te­ma­tycz­nie sie powiek­szala, az pew­nego dnia obu­dzi­lam sie z pla­ska powieka i ropa w oku. Pekla. Nie­ba­wem zaczela robic sie od nowa, ale tym razem stalo sie cos innego, powieka spu­chla mi, poszlam do oku­li­sty, ktory zdia­gno­zo­wal zapa­le­nie spo­jowki — bal­wan. Dosty­alam masci, dosta­lam kro­ple i nic, coraz gorzej, opo­uchli­zna powiek­szyla, nie­ba­wem mia­lam opuch­nieta calu­sienka gorna powike i pod okiem row­niez i paskud­nie to bylo zaczer­wie­nione, wygla­da­lam jak boxer po walce (dobrze, ze bylo lato, to nosi­lam oku­lary i nie stra­szy­lam ludzi — jakby ktos chcial moge prze­slac zdje­cie) powieka byla strasz­nie nabrzmiala i widac bylo wyra­znie, ze byla biala w srodku, cyzli ropa. Po 6 dniach odkad to sie zaczelo wzie­lamm ste­rylna igle i prze­biam to — nie moglam uwie­rzyc ile ropy wyply­nelo. po tygo­dniu wszyt­sko wro­cilo do normy. Po jakims cza­sie znowu zro­bila sie gra­dowka, ktora pekla sama. Dosc dlugo byla cisza, wiec sie cie­szy­lam, ze to juz moze koniec, ale zaczela robic sie po raz 4, no i w tym wla­snie momen­cie zaczyna sie po raz drugi ta sama histo­ria z opu­chli­zna. Nie­stety nie zna­la­zla ujscia tym razem. Bar­dzo to nie­przy­jemne w kaz­dym badz razie :( nie pytam o rady, bo juz sie dosyc tu naczy­ta­lam. Zabiegu sie nie boje, ale zasta­na­wiam sie czy to ma sens w ogole, skoro i tak to sie odnawia.

  • kamil wrote:

    Witak wszyst­kich:) poru­szy­li­scie cie­kawy tema­cik ja wla­snie dzis mia­lem ten cie­kawy zabieg krótki w prak­tyce lecz długi w ocze­ki­wani cze­ka­lem jakies kilka mie­siecy a że tak sie stalo ze mam jesz­cze jedna to znów musze cze­kac kilka totalny absurd a co gor­sze to moze sie odno­wic:)
    Pozd.

  • ki4ek wrote:

    A u mnie to było, a wła­ści­wie jest tak, że po zabiegu łyżecz­ko­wa­nia ( naprawdę nie ma się czego bać ), już po mie­siącu mia­łem dwie nowe, po jed­nej na każ­dej powiece. Podobno to wina gron­kowca, więc pewno bez anty­bio­tyku się nie obej­dzie i tym razem, Zasta­na­wia mnie jed­nak fakt, że wciąż na forach powta­rzają się te same „leki”, które jed­nym poma­gają, innym ani tro­chę, czy nie warto zro­bić jakie­goś wymazu, bo jeśli to fak­tycz­nie gron­ko­wiec, to nie każdy szczep jest wraż­liwy na te same anty­bio­tyki. Czemu leka­rze nie zle­cają takich badań, prze­cież nie­tra­fiony lek wzmac­nia tylko odpor­ność tych małych intruzów…

  • Witam wszyst­kich! Moja 2.5 roczna coreczka rok temu miala gradowke,wstretny babel na gor­nej powiece,miala go okolo 5 miesiecy.Po paru wizy­tach u roz­nych leka­rzy poszlam jesz­cze pry­wat­nie i pani oku­li­sta prze­pi­sala mi masc i nagrze­wa­nie oka mala bute­leczka z cie­pla woda i… pomoglo,wstretne ziarno wyszlo i nie ma sladu ale teraz od 4 mie­siecy ma na dru­giej powiece cze­er­wony babe­lek pod skora,wizyte mam u oku­li­sty pod koniec lutego nie­stety usu­wac malym dzie­ciom nie zale­caja zaczne moze znowu nagrzewac.

  • Anka:) wrote:

    czesc! mie­siac temu uro­slo mi cos w kaciku oka, pomy­sla­lam ze to pew­nie jecz­mien i zaczy­na­lam sto­so­wac metody na pozby­cie sie go.Niestety po tygo­dnio­wym pocie­ra­niu zlo­tym pier­scion­kiem i nosze­niu czar­nej nitki pod pier­scion­kiem nie dalo to pozy­tyw­nego efektu…Wybralam sie do oku­li­sty powie­dziala ze to wla­snie gra­dówka i zabieg moze byc nie­bez­pieczny dla mojego prze­wodu lzo­wego , ktory moze sie uszko­dzic.. Mam zabieg za 2tyg w Kiel­cach . Pozdrawiam:*:D

  • jucha wrote:

    Ja mam gra­dowkę też już z 2 lata z prze­rwami. Nie chcę iść na zabieg. rumia­nek tro­che poma­gal ale juz nie. boje sie wyly­zecz­ko­wa­nia. jestem strasz­nie bojąca. Pomoz­cie czym mozna leczyc domo­wymi spo­so­bami? pro­sze o pomoc

  • Monika wrote:

    Witam:) tez mia­lam gra­dówke. Usu­nę­lam ją bo była juz za duza na lecze­nie, zabieg mia­lam w Gli­wi­cach, nie­stety 2 mie­siące pózniej poja­wila sie znowu, sku­bana, w tym samym miej­scu, co podobno jest nie mozliwe po usu­nie­nie­ciu chi­rur­gicz­nym. Dosta­łam masc z anty­bio­ty­kiem i kro­ple, ale nie pomo­gły– wręcz prze­ciw­nie gra­dówka sie powiek­szyla i teraz z „nie­cier­pli­wo­ścia” cze­kam na kolejny zabieg, który jest nie­sa­mo­wi­cie nie­przy­jemny… NIe mowiąc juz o znie­czu­le­niu, które mu dorów­nuje bo wbi­ja­nie igły w powieke nie jest przyjemne-uwierzcie, poza tym jest sie w pełni świa­do­mym i wszystko, abso­lut­nie wszystko widac-w tym skal­pel… Trzy­mam kciuki za wszyst­kich, któ­rzy muszą prze­cho­dzic to samo co ja, pozdra­wiam ser­deczne :) Monika

  • jucha wrote:

    NO to Moniko nie pocie­szy­łaś mnie.…..

  • Monika wrote:

    No przy­kro mi…Ale pociesz sie ze nie jesteś sam;)ale dobrze ze takie fora funk­cjo­nują, bo przy­naj­mniej czło­wiek moze sie dowie­dziec co go czeka… Bood leka­rzy niczego nie mozna sie dowiedziec:)

  • anit wrote:

    jeju ja mam zabieg za mie­siac i stasz­nie sie boje moja gra­dowka jest juz otor­bie­lona takze jest to konieczne …mam pyt czy te gra­dowki zawsze sie odna­wiaja nie mozna sie tego pozbyc raz na zawsze????pozdrawiam

  • ewa wrote:

    zupel­nie przy­pad­kiem tu tra­fi­lam, bo nie wie­dzia­lam co to jest gra­dowka a autor blogu napi­sal ze naj­wie­cej komen­ta­rzy jest o gra­dowce, prze­czy­ta­lam wpisy i wspol­czuje bar­dzo tym kto­rzy tak dlugo nie moga sobie z tym pora­dzic. Moze to jakis brak odpor­no­sci, ja mam bar­dzo dobra, bo gdy w okol mnie kichaja, pry­chaja i kaszla na ogol „nie lapie” tego. Nie­zwy­kle rzadko sto­suje anty­bio­tyki, ostatni raz wiele lat temu. Prze­sta­lam ich uzy­wac gdy w cza­sie ciazy bar­dziej balam sie anty­bio­tyku niz cho­roby i nie wzie­lam zapi­sa­nego mi anty­bio­tyku i oka­zalo sie ze bylam chora 5 dni, czyli tyle samo co wcze­sniej gdy zawsze bra­lam anty­bio­tyki (cho­roby gar­dla). Jem prze­twory z rozy, gdy zmar­zne pije goracy sok mali­nowy albo her­bate z imbi­rem, jem suszona zura­wine. Do oczu gdy poja­wila mi sie ropa w oku wkro­pi­lam sok z cytryny. TAK! To okropny bol, ale na szcze­scie krot­ko­tr­waly, okolo minuty. To dla­tego tu pisze, moze komus pomoze. Wyczy­ta­lam to w ksiazce z meto­dami natu­ral­nymi, dawno i nie pamie­tam jakiej. Sto­so­wa­lam to juz kilka razy, zawsze jed­no­krot­nie, bol jest taki ze go sie pamieta i nie ma sie ochoty powto­rzyc, nie wiem czy mozna kilka razy pod rzad zakra­plac cytryne. Mi wystar­cza jed­no­krotne. Cza­sem to robi­lam (moze 5x), bo to prost­sze niz cho­dzic do leka­rza. Bak­cyle chyba nie lubia kwasu. Oko tez nie lubi kwasu, ale ten z cytryny zupel­nie dobrze znosi, nic mu sie nie dzieje, a bak­te­rie gina. Ser­decz­nie wszyst­kim zatro­ska­nym zycze zdrowia!

  • jajkoaa wrote:

    Jakie są domowe spo­soby na gra­dówkę??? Pomocy bo nie chce zniknąć!!!

  • Maggie_Smutna_Maggie wrote:

    No coż… nie pamie­tam jak nazy­wala sie ta osoba ktora napi­sala ze pomoga oklady z goto­wa­nego ziem­niaka, ale dzie­kuje za rade moze zadziala.. Za tydzien mam wizyte i jestem pewna ze bede miala zabieg, a jestem osoba ktora bar­dzo boi sie bolu wiec to bedzie nie lada prze­zy­cie. Tego zabiegu jestem pewna dla­tego ze mam na oby­dwóch oczach gra­dowke jedna „pod: okiem druga „na.. w dol­nej cze­sci oka… co prawda tej „na” az tak bar­dzo nie widac, nato­mist te „pod” widac zwlasz­cza gdy mam poma­lo­wane dolne rzesy, strasz­nie przez to tusz sie roz­ma­zuje. Co do soku z cytryny nie za bar­dzo jestem prze­ko­nana ale w despe­ra­cji spro­buje wszyst­kich racjo­nal­nych spo­so­bow lecze­nia… Boże blo­go­sław tego co wymy­slil te forum :D

  • Ta wrote:

    Pomocy! Mam 14 lat… mia­łam gra­dówkę, ale pozo­stał ślad. Na obu okach mam małe kulki. Lekarz mówi o tym wyżej wymie­nio­nym zabiegu, ale może zna ktoś inne roz­wią­za­nie? Ja się bar­dzo tego boje. Pro­szę… niech ktoś szybko coś napisz, czy jest inny spo­sób niż tak bolesy jak ten zabieg…

  • anik wrote:

    ja jestem juz po zabiegu mysla­lam ze bedzie to duzo bar­dziej bole­sne z tego co sie tutaj naczy­ta­lam ale nie bylo nawet nie ma sladu po gra­dowce a tym bar­dziej nie robi sie zaden siniak takze nie boj­cie sie jedyne co sie czuje pod­czas zabiegu to zastrzyk glowa do gory bedzie dobrze ja sie tez balam

  • Magda Lewandowska wrote:

    wszy­scy piszą o GRADÓWKACH ale tak na prawdę jakie są kon­se­kwen­cje tego jezeli jej sie nie usu­nie i bedzie sie z nią cho­dziło??
    Też mam coś na oku…nie wiem czy to gra­dówka ale wszystko na to wska­zuje, nie byłam u okulisty…wiec nie jest potwier­dzone!!
    Nawet jak okaże sie ze lekarz oku­li­sta stwier­dzi ze to Gra­dówka i trzeba ja usu­nąć to ja i tak sie temu zabie­gowi nie pod­dam i już! To coś na oku wcale mnie nie boli nie prze­szka­dza mi i nawet jej nie widać gdy­bym w oku nie grze­bała i nie wyczuła jej to pew­nie nigdy bym się nie dowie­działa ze ja mam!

  • mmmmmmm wrote:

    no mi też tak jak wyżej ktoś napi­sał gra­dówka niby znik­nęła ale są białe takie jakby płatki wszę­dzie na rzę­sach i to wygląda jak łupież podob­nie. Jak usu­nąć to coś??? HELP ME!!!

  • agacia wrote:

    ja mam gra­dówkę od 2 dni malutką ale boli. czy jest szansa ze znik­nie czy zawsze okres ten wydłuża się do kilku tygo­dni. byłam dziś u oku­listki i też prze­pi­sała mi maść i kro­ple. mam nadzieję, że pomogą…

  • waldzio wrote:

    Witam,nasz 2 letni synek ma gra­dówki od 3 tygo­dni ‚począt­kowo miał jedną , która zaczęla rosnąć do dość obfi­tych roz­mia­rów , moco zaczer­wie­niona , można było przy­pusz­zać że ropieje, oczy­wi­ście byli­śmy u oku­listki ‚która stwier­dziła że jest ich znacz­nie wię­cej ‚stan­dar­dowo kro­ple i maść , począt­kowo nie poma­gało , na dru­gim oczku poja­wiły się dwie następne , odsta­wi­li­śmy kro­ple i maść ‚a prze­my­wamy mu tylko rumian­kiem kilka razy dzien­nie , dodat­kowo tro­chę wypija naparu , zaczęło poma­gać ku naszemu zdzi­wie­niu , dwie małe „obsu­szyły” się ładnie ‚a ta pier­wa­sza duża maleje, także RUMIANEK DZIAŁA.POWODZENIA

  • mycha1318 wrote:

    witam
    mam wielki pro­blem z moja 94letnia babcia.czytajac wasze opisy praw­do­po­dob­nie jej row­niez zro­bila sie na powiece gradowka.przykladalysmy cie­plym rumian­kiem ale jedno co sie zro­bilo to strupki ktore pod wply­wem wil­goci odpa­daja by potem two­rzyc sie na nowo. moze ktos posiada zdje­cia takich tworow?moja bab­cia nie­prze­pada za leka­rzami a ja nie wiem jak jej pomoc

  • kasia wrote:

    synek 2,5 roku.pierwsza gra­dówka poja­wiła się pół roku temu.zwalczyłam przy­kła­da­jąc owi­nię­tym w pie­lu­che gorą­cym, ugo­to­wany jajkiem.niestety sił mi nie wystar­czyło by dalej kon­ty­nu­ować zabra­kło wspar­cia od strony innych domowników.powstały następne.byłam u oku­li­sty: kro­ple maść okłady.
    sama nie dam rady bo synek jest już sil­niej­szy ode mnie.a więc wra­cam do jajka.codziennie po 20 min. na powieke.szkoda że tylko w nocy, kiedy sama jestem już padnięta.próbujcie tak jak ja.to trwa długo ale warte poświęcenia.ochronicie swoje maleń­stwa do zabiegu.moja sio­stra mając 2 lata miała zabieg.odradzam.cierpienie wtedy jesz­cze bez znieczulenia.teraz ma zro­sty które nie­zbyt ładnie wyglądają.przykładajcie jajko.jak długo dacie rade.pozdrawiam.ja zaczy­nam znowu walke.mam nadzieje że teraz pro­mie­nie sło­neczne mi pomogą.zrobiło się cie­pło które wpły­nie pozy­tyw­nie na wynisz­cze­nie tego paskudztwa.mokre okłady tzn.rumianek i inne temu podobne zle wpły­wają na samo oko.też robi­łam na początku.teraz samo jajko.na week­end pla­nuje ponow­nie sałatke jarzynowo-jajeczną :)

  • maggi wrote:

    Na zabieg pozby­cia sie gra­dowki nie pojde, bo za za duzy jest pro­cent poja­wia­nia sie gra­do­wek ponow­nie. Mam za to nie­za­wodna w moim przy­padku metode. Jak kulka zaczyna byc na tyle duza, ze mi na prawde prze­szka­dza, to wywi­jam powieke na druga strone, odka­zam igle i prze­bi­jam. Robie to na wie­czor, przez cala noc wysa­cza sie z tego ropa i nad ranem mam oko jak nowe. (do nastep­nego razu oczy­wi­scie.) Ja wiele roz­nych rze­czy sama sobie „lecze” wiec nie pole­cam, jak­kol­wiek ja bede robic tak nadal.
    pozdrowienia.

  • Agata wrote:

    No ja mam dwie gra­dówki na pra­wym oku i wła­śnie nie wiem co robić czy zabieg tylko mi zostaje już ? :(
    Mam gra­dówkę przez 3 czy 4 mie­siące już. Sto­so­wa­łam maście, kro­ple, tabletki. Wszystko co się dało i nic. Gra­dówki mi nie prze­szka­dzają, ani nic. Tylko brzydko wyglą­dają :( Są twarde i nie ma w nich w ogóle ropy.

  • Izka wrote:

    nie rób­cie okła­dów z rumianku — tylko pogar­sza sprawę. Wiem po sobie…

  • Olka wrote:

    Moja córeczka ma 15miesięcy i ma cztery gradówki.jedną na gór­nej powiece od środka oka która jest juz prze­ro­śnieta, drugą na zewnatrz gór­nej powieki która nie chce sie zagoić, i dwie na dol­nej powiece od środka. Leczy­li­śmy gra­dówke ta zewnętrzna od 6 mie­sięcy i lekarz oku­li­sta stwier­dziła że trzeba udać sie do szpi­tala oku­li­stycz­nego i skie­ro­wała do Kra­kowa Wit­ko­wic, tam lekarz wyko­nu­jąc bada­nie poka­zała że dziecko ma cztery gra­dówki w tym ta wewnetrzna prze­ro­śnieta która córka praw­do­po­dob­nie ma od uro­dze­nia, gdyż w tym miej­scu co jest gra­dówka córka na powiece ma plamke(lekarze w szpi­talu po poro­dzie stwier­dzili ze dziecko bedzie mialo takie male znamie).Z Kra­kowa Pani dok­tor skie­ro­wała do Kato­wic a tam owszem dosta­niemy skie­ro­wa­nie na zabieg bo innego wyj­scia juz nie ma, ale naj­pierw musza zba­dac refrak­cje oka dziecka.Ja juz nie mam sił wal­czyć z tymi gra­dów­kami co innego gdyby byly zewnetrzne a one wszyst­kie sa wewnetrzna:(mam nadzieje ze po zba­da­niu refrak­cji bar­dzo szybko dosta­niemy ter­min na zabieg i wresz­cie skon­czy sie ten kosz­mar, bo corka cia­gle sie dra­pie po tym oczku bo ta prze­ro­snieta gra­dówka jej przeszkadza:(

  • Agata wrote:

    No to moje te dwie gra­dówki są na zewnątrz . Ale już mi prze­szka­dzają, a muszę długo cze­kać do tego oku­li­sty . Będę musiała za jakiś mie­siąc iść prywatnie ..

  • Jagoda wrote:

    Słu­chaj­cie, jakieś dwa tygo­dnie temu bar­dzo zaczer­wie­niła mi się powieka i powstała na niej kulka, czyli ta gra­dówka. Wzię­łam wtedy do ręki książkę p. dr Jadwigi Gór­nic­kiej i prze­czy­ta­łam, że bar­dzo pomocne w takich przy­pad­kach są okłady (na noc) ze zmik­so­wa­nej goto­wa­nej cebuli (ja ją prze­cie­ram przez siteczko). Sto­suję je już tydzień i rze­czy­wi­ście są efekty, zaczer­wie­nie­nie i opu­chli­zna znik­nęły, została jesz­cze taka nie­wielka różowa kuleczka, ale mam nadzieję, że sto­su­jąc cier­pli­wie tę cebulę i ona mi się roze­ssie. Bo cebula to wszystko roz­pę­dza, ropa scho­dzi okiem i wszystko się goi.
    Cebulę zawi­jam w gazę, na to kładę kawa­łek cien­kiej folii i zakła­dam opa­skę, żeby to się trzy­mało.
    Pozdra­wiam i życzę powo­dze­nia wszyst­kim leczą­cym się z tego paskudztwa :)

  • Jagoda wrote:

    Jesz­cze p.s. Goto­wana cebula abso­lut­nie nie szczypie!

  • anuska# wrote:

    siemka wszyst­kim!! mam podobny pro­blem jak wy wszy­scy
    mam gra­dówkę już 2 rok nie­stety nie potra­fię się jej pozbyć, ponie­waż w moim przy­padku nie mogę mieć zabiegu bynaj­mniej tak twier­dzi moja oku­li­ska, gdyż mam ją usy­tu­owaną bli­sko kana­lika łzowego , według mojej oku­listki zabieg mógłby naru­szyć mi ten kana­lik i pozo­staje mi lecze­nie far­ma­ko­lo­giczne , które w moim przy­padku nie przy­nosi rezul­ta­tów
    jesli ktoś wie coś na ten temat i czy kie­dy­kol­wiek się z tego wyle­cze?? pro­sze niech mi pod­po­wie…:)
    co mogę z tym zrobić..:P

  • Agata wrote:

    A ja mam pyta­nie . Czy ktoś już kie­dyś był na takim zabiegu usu­wa­nia gra­dó­wek ? Czy to boli, czy mam się czego oba­wiać ? Jak wygląda zabieg i czy po zabiegu będzie widać coś na oku jakieś zszycia ?

    Bo nie­stety, ale jestem zmu­szona usu­wać to zabie­giem . Głu­pie paskudztwo :( !

  • Magdalena wrote:

    Naj­wi­docz­niej naj­po­zniej do 3 mie­siecy gra­dowke da sie jesz­cze wyle­czyc. Nie­stety mam duzy pro­blem. odkąd poja­wiła mi sie gra­dowka zaczę­lam sto­so­wac rozne masci, kro­pelki ‚spi­ry­tusy roz­grze­wa­jace oraz tabletki i ampułki-jakie wska­zali mi leka­rze. Aku­rat nic mi to nie pomo­gło, wręcz prze­ciw­nie! Mam bar­dziej inte­sywny guz na lewej powiece, troszkę mniej­szy ale bar­dziej widoczny na pra­wej , na doda­tek przez to wszystko zro­bil mi sie stan zapalny spo­jowki!
    Jak naj­bar­dziej sto­so­wa­łam to wszystko wg wska­zo­wek oku­li­sty. Z gra­dowka wal­cze juz 8 mie­siecy!
    Bar­dzo boje się zabiegu, ktory zapewne bedzie prze­pro­wa­dzany na lewej i pra­wej powiece:/
    Dowie­dzia­łam sie, ze nie­kto­rzy wyle­czyli te swin­stwo rumian­kiem czy tez zio­lem szwedzkim-mając gra­dowke 1–3 mie­siace
    Czy jest jesz­cze jakies wyj­scie, pomi­ja­jąc zabieg???

  • Agata wrote:

    Ja już zde­cy­do­wa­łam się na zabieg . Bo to nie ma już sensu męczyć się z tym ;-P
    A Mag­da­leno, słu­chaj. Jeżeli ty masz już 8 mie­sięcy przy­kro mi to powie­dzieć, ale został Ci już tylko zabieg. Ja mam gra­dówkę naj­więk­szą i ma 4 mie­siące, a już z nią samą nie da się nic zro­bić. :( Dzi­siaj byłam u Pani oku­listki pry­wat­nie.. został tylko zabieg :(

  • Agata wrote:

    Wła­śnie w czwartek(pojutrze) mam zabieg trzy­maj­cie kciuki, że przetrwam ;)

  • Agata wrote:

    Już jestem po zabiegu ;)
    Nie bolał, bo spa­łam. Jutro idę zdjąć opa­tru­nek. Boję się jak to będzie wyglą­dało. I mam jak długo będzie opuchlizna ?

  • agus_93xx wrote:

    hmmm..
    wpi­sa­łam w google: „gra­dówka” i wysko­czyla mi ta srona..mam 16 lat i nie­stety mam ten sam pro­blem co wy ;( .. Gra­dówke mam już dobre dwa lata.Na początku poja­wił się jęczmień..zniknął :D … nie mineły 2 miesiace,znow te gówno sie pojawilo..robiłam okłady,tak jak moja bab­cia mówiła:„najlepszy rumia­nek;)” poskut­ko­walo xD po jakims roku znów owa kulka poja­wiła sie na mym oku :/ bez­radna nie wie­dzia­lam co robic..już mia­łam to dawno gdzieś..nie mia­łam juz sil na to .. po jakims cza­sie dużo ludzi zauwa­zylo to,i stwier­dzi­lam ze sie powiek­sza co jakis czas..i znow do akcji wkro­czyl rumia­nek :D.. do tego pocie­ra­nie złotem,i okłady „cze­gos cie­płego” z jakims cza­sem schodzilo..ale oczy­wi­scie jak to ja,coraz mniej robi­lam te oklady bo albo zapomnialam,albo mi sie nie chcialo(idiotka ze mnie :/)…hmm..minely juz 2 mie­siace od nie­ro­bie­nia tych domo­wych zabiegow,i gra­dowka znow sie powiek­szyla… :( ..wtedy wkro­czyla do akcji moja mama :] poszly­smy do okulisty..i co sie okazało?pani oku­listka powie­dziala ze gra­dowka tylko ata­kuje na slab­sze oko (kiep­ski wzrok) i nie­stety nosze oku­lary od 2 tyg :] a co z gradówka?powiedziala:„musisz jesz­cze pocze­kac pól roku,jak stra­cisz cierpliwosc,to przyjdz na zabieg„
    (a pro­blem w tym ze ja juz nie mam cier­pli­wo­sci do tego :/..)i zale­cila mi pani „domowe zabiegi” ..zaczy­nam dązyc do tego ze bedzie tak wkolko..
    nie wiem juz co kom­plet­nie robic :( 2 lata juz minely a ja to nadal mam..pogorszyl mi sie wzrok..ehh :/
    totalna załamka.. Heelp!!!

  • ewkaem_2007 wrote:

    witam.jestem zala­mana moj syn mial dwa razy gra­dowke leczona ope­ra­cyj­nie teraz corka ma juz drugi raz gradowke.czy naprawde nie ma spo­sobu na to dla­czego nikt sie tym pro­ble­mem nie zaj­mie na powa­znie pra­eciez musi byc jakis spo­sob nikt nie reaguje na to ze oboje dzieci to mialo i dla­czego tak sie stalo moze jakas bak­te­ria no juz nie wiem wszystko pro­bo­wa­lam i nie wiem co robic

  • Elo ; * . Mam 12 lat i mam trzy gra­dówki . Jedna jest pod skórą w głębi oka , a jedna pra­wie już zni­kła i na niej poja­wiła się druga . Sto­suje kilka maści i kro­ple do oczu , ale to nic nie daje i jesz­cze do tego na tym oku gdzie mam gra­dówki mam jaskre . Jak jest tu jakiś lekarz to pro­sze o odp . ; )

  • Moj Kry­stian ma 5 lat i tez ma to paskudztwo.Bylismy dzis u oki­li­sty i mam masc z anty­bio­ty­kiem tobrex-do tego pani dok­tor kazala przy­kla­dac oko cie­plym jaj­kiem przez scierke,aby to wygrzewac.Za tydzien do kontroli,mam nadzieje,ze wyleczymy,pozdrawiam:)

  • hej.mam taki sam problem.mój synek ma 2.5 roku i tez ma te okropne gradówki.na lewym okczku.i to juz od 2 miesiecy.bylismy u oku­li­sty dwa razy.za 1 razem zale­ciła masc Neo­my­ci­num i kro­ple OftaQuix.efekt-nic nie pomogło.za dru­gim razem masc Neo­my­ci­num i kro­ple Tobrospot.kazała wybrac masc i kro­ple do konca.i tak zrobiłam.no ale coz.na pocz­tku zni­kala az została taka blizna.az tu nagle patrze w tym tygo­dniu znow i na doda­tek 3.na dol­nej powiece 1 z tym ze w srodku 2 i na gor­nej 2 powiece 2 a w srodku jedna.i powieka jest cały czas czerwona.juz mi jest go szkoda.co prawda daje sobie zakra­plac i sma­ro­wac to mascia ale nie zawsze.w naj­bliż­szym tygo­dniu wybie­ram sie do pry­wat­nego oku­li­sty bo takto chyba nic z tego.boje sie ze cos moze mu sie stac w to ocko.jakas wada wzroku lub cos podobne.mam nadzieje ze cos pomoga.mam pyta­nie czy tak małemu dziecmu robia zabieg usó­wa­nia tego paskudztwa?czy jest jakas inna metoda na pozby­cie sie tego?bo chcia­ła­bym zeby wkoncu juz mu to znikło.pozdrawiam i pro­sze o odpowiedz.

  • mam jesz­cze jedno pytanko:czy zna ktoś może jakie­gos dobrego oku­li­stę w Kiel­cach który przyj­muję prywatnie?proszę o odpowiedz

  • mam pyta­nie jesz­cze jedno:czy zna ktoś dobrego oku­li­ste ktory przyj­muje w Kiel­cach prywatnie?jesli tak to pro­sze napisac.dziękuje

  • ankula wrote:

    Mam nadzieję, że pozbędę się tego świń­stwa sto­su­jąc napi­sane przez doświad­czo­nych natu­ralne metody. Żadne maści ani kro­ple nie poma­gają więc nie wiem po co leka­rze je prze­pi­sują… dla świę­tego spokoju?Jak coś podziała to dam znać. Życz­cie mi powodzenia.

  • Wraczos wrote:

    1. Masaż
    2. Cie­płe okłady: jajko, zioła Szwedz­kie, rumia­nek
    3. Maści z anty­bio­ty­kiem, kro­ple
    4. Dobre odżywianie…witaminki (E,A,C)
    5. Cier­pli­wość (po 3–6 mie­sia­cach znika)!
    6. Prze­ta­cza­nie gro­chu
    7. Oczyszczanie

    Dzien­nie 4 do 6 zabie­gów! Powodzenia

  • POMOCY!
    4 dni temu mia­łam zabieg na gra­dówkę, w szpi­talu. Mia­łam gra­dówkę na dol­nej powiece. Po zabiegu została mi straszna opu­chli­zna i okropny strup, które nie zeszły do teraz! I do tego szew na linii rzęs. Nie­długo syl­we­ster, a ja nawet nie mogę się malo­wać! Sto­suję maści. Jak długo to jesz­cze będzie tak wyglądać?!

  • aga wrote:

    witam, mam gra­dówkę od sierp­nia i wszyt­kie metody far­ma­ceu­tyczne nie pomagają-i moje pyta­nie o zioła szwedzkie-gdzie je można kupić bo rozu­miem ze mowa tu o tych ory­gi­nal­nych a nie tych dostęp­nych w każ­dej aptece a może macie na myśli „susz” do spo­rzą­dza­nia samemu?

  • aga25 wrote:

    Witam ja mam jedno pytanko i BARDZO PROSZĘ o odpo­wiedz: Na czym polega to „PRZETACZANIE GROCHU”?
    W chwili obec­nej sto­suje maść i kro­ple MAXITROL,jak rów­nież cie­płe okłady (przy­kła­da­nie cie­płej wody w szkla­nej butelce) ale to zupeł­nie nie pomaga…
    PROSZĘ O ODPOWIEDZ

  • ziomek69 wrote:

    Witam. Prze­czy­ta­łem wszyst­kie wypo­wie­dzi, chyba strzele sobie w głowę, mam gradówkę :(

  • mama julki wrote:

    Słu­chaj­cie !
    moja 7 let­nia cória miała „starą ” gra­dówkę. Cho­dziła z nią ponad rok. 6 lutego była na zabiegu. Oku­li­sta znie­czu­lił ja miej­sowo. Zastrzyk w powiekę. Byłam przy niej. Nawet nie zapła­kała. Roz­ma­wiała z pie­lę­gniarką pod­czas zabiegu. Mnie kazano wyjść z gabi­netu. 15 minut i było po wszyst­kim. Dziecko zado­wo­lone.
    PS. Kiedy pod szpi­ta­lem wsia­dała do auta (miała zakle­jone oko)przytrzasnęła (złamała)sobie palec to ddo­piero był płacz. Także zabieg wyci­na­nia gra­dówki nie jest taki groźny. Pozdrawiam.

  • aga25 wrote:

    Mamo Julki a czy Twoja córeczka miała gra­dówkę na dol­nej czy gór­nej powiece?

  • aga25 wrote:

    Ponie­waż ja mam na dolnej(od 3msc jest troszkę mniej­sza od ziarnka gro­chu) i oba­wiam się,że po usu­nię­cie tego dzia­do­stwa będę wyglą­dała jak bul­dog angielski :-)

  • Jarek wrote:

    Czy mógłby ktoś opi­sać metodę prze­ta­cza­nia gro­chu? Współ­czuje i pozdra­wiam Gradówkowiczów.

  • mama julki wrote:

    Moja cór­cia miała na dol­nej powiece.Płytko umiej­sco­wiona. Także Pan dok­tor odchy­lił powiekę i naci­nał wyłu­ski­wał w środko od wewnątrz. Obyło się bez szy­cia. Była bli­sko umiej­sco­wiona. Jakby była głę­biej to kto wie.
    Wiem tylko,że świeżą gra­dówkę moża zale­czyć maścią.PO roz­grza­niu cie­płą buteleczką.Po tygo­dniu na oczu i powiece nie było śladu.
    Pozdrawiam

  • Mama Alanka:) wrote:

    Witam,mam ten sam problem…mianowicie mój 22 mie­sięczny synek ma od trzech mie­sięcy ma gra­dówkę na gór­nej powiece.Okulistka zale­ciła wma­so­wy­wać maść Flo­xal 3 razy dziennie,ale żadnych więk­szych efek­tów to ja nie­stety nie widzę:(Co pewien czas gra­dówka powięk­sza się,a na doda­tek wokół tej więk­szej robią się mniejsze!!!A chcia­łam dopy­tać się o prze­ta­cza­nie grochu?Na czym to polega i jak to się robi?Czy ktoś mógłby mi pomóc?Bardzo pro­szę o odpowiedź…z góry bar­dzo dziękuję:)

  • Agnieszka wrote:

    witam.jestem dzis po zabiegu. bar­dzo sie bałam . lekarka piew mi zakro­pliła 2 razy oko . puzniej prze­tarła spi­ry­tu­sem i wbiła 2 igły –znie­czu­le­nie . pod­wi­nęła mi powieke dolną i przekuła..najgorsze bylo te wywi­ja­nie powieki. mia­lam ochote sci­snąć lekarke za ręke . puzniej nało­żyla okład i jestem w domu.. da sie prze­zyc .. ;) Pozdrawiam

  • aga25 wrote:

    Ja po żmud­nym lecze­nie rów­niez posta­no­wi­łam usu­nąć chi­rur­gicz­nie gra­dówkę. Towa­rzy­szył temu nie­sa­mo­wity stres, który tak naprawdę był zbędny.Po zakro­pie­niu oka, prze­tar­ciu go ”jakimś pły­nem” lekarz dał mi znie­czu­le­nie, które zupeł­nie nie bolało. Następ­nie wywi­nął powiekę i usu­nął to dzia­do­stwo. Zapew­niam wszyst­kich, że to nic nie boli na drugi dzień zostaje zdjęty opa­tru­nek, prze­myte oko i już. Zero siwi­zny, opuch­nię­cia nic zupeł­nie:-)!!
    POZDRAWIAM

  • MARZENA wrote:

    witam..
    moja córka ma gra­dówkę na dol­nej powiece od zeszłego roku. Pierw­szy raz poja­wiła się pod koniec waka­cji i wchło­nęła się po ok.2-3tyg. Druga gra­dówka wyro­sła Mło­dej w tym samym miejscu.Początkowo leczy­li­śmy się na ul. Mic­kie­wi­cza w Kiel­cach. Maxi­trol, tore­can, oxy­kortA, wygrze­wa­nia i…nic:( zasię­gnę­li­śmy porady innego lekarza.Niestety też nie mógł jej pomóc. Obec­nie poważ­nie zasta­na­wiamy się nad zabie­giem…
    pozdrawiam!

  • karola wrote:

    czesc!!mam 18 lat i mam ta gra­dowke na pra­wej gor­nej powiece…znajduje sie ona w samym rogu od strony zewnetrz­nej i na 8 czerwca mam zabieg pro­sze was napisz­cie jak to wyglda i czy bar­dzo boli;;

  • aga25 wrote:

    Karolu opi­sa­łam jak to wygląda powy­żej. Nie ma się czego bać ponie­waż NAPRAWDĘ to nic nie boli;)

  • aga25 wrote:

    Prze­pra­szam Karo­lino nie Karolu ;-)

  • karola wrote:

    dzi­siaj rano wsta­lam i mam tak strasz­nie to duze to na oku ze rzesy w tym miej­scu mmi wypa­dly czy ktos tak mial?? jade dzi­siaj do szpi­tala na ostry duzur zeby lekarz to obejrzal…czy moga mi taki zabie zro­bic na ostrym dyzurze??

  • Marta wrote:

    Ja mama gra­dowki na oby­dwu gor­nych powie­kach od roku,jedna zewnetrzna zaczer­wie­niona dwie kolejne na dru­giej powiece wewnetrzne.
    Od 3 tyg.bardzo inten­syw­nie nagrze­wam ta zaczer­wie­niona gdyz byla juz duzych roz­mia­row i naprawde szpet­nie to wygladalo.Mimo ze stara zaczela sie saczyc do tego stop­nia ze zale­wala mi po nocy oko ropa widze­nie mia­lam za mgla.Codziennie sto­suje bar­dzo gorace kom­presy
    przy­kla­dam zelowa poduszke,zel pod­grzany do b.goraca i masuje w kie­runku dol­nej powieki,po ok.10 minu­tach musze grzac zel ponow­nie i tak 5–6 razy przed poj­sciem spac.Efekty zado­wa­la­jace gdyz gra­dowka z b.duzej zmniej­szyla sie i nie odstaje od powieki jest juz w jej zarysie,nadal nie­znacz­nie widoczna bo czer­wona ale o 3/4 mniejsza.Po nocy z brze­gow powieki prze­my­wam i zbie­ram rope wil­got­nym bawel­nia­nym plat­kiem z kro­pelka szam­ponu John­sons and John­sons z rumiankiem.Bede to kon­ty­nu­owac az ustapi calkowicie.Do gra­do­wek potrzeba b.duzo cier­pli­wo­sci i sadze ze grza­nie pomoze kaz­demu ale to musi byc naprawde bar­dzo inten­sywne i kon­se­kwentne.
    Wspomne,ze ponad rok temu mia­lam usu­wana gra­dowke pra­wie z tego samego miej­sca i jak widac wrocila.Nikt z leka­rzy nie uprzedza,ze zabieg nie gwa­ran­tuje nawrotow,twierdza,ze nie wroca,klamia.
    Nie dosc mocno prze­ko­nuja pacjen­tow do wyko­ny­wa­nia nagrze­wan chyba z powo­dow oczy­wi­stych…
    Radze wszyst­kim gorace kompresy,to moze trwac ale efekt przyj­dzie na 100%,nie badz­cie leniwi i nie wierzacy,ze sie nie uda.
    Zdaje sobie sprawe ze z dziecmi moze byc ciezko ale doro­sli nie powinni decy­do­wac sie na zabieg.
    Bar­dzo mocno nie polecam!!!To kale­cze­nie sie na darmo!
    Pozdra­wiam wszyst­kich wal­cza­cych gradowkowiczow.

  • milka wrote:

    Witam!
    Pisa­lam na forum ponad 2 lata temu.Moj synek wtedy 3letni mial zabieg usu­nie­cia gra­dowki na pra­wym oku.Dzis sytu­acja sie powtorzyla,rosnie duza kulka na lewym oczku jest zaczer­wie­niona i opuchnieta.Jak sobie przy­pomne sytu­acje sprzed 2lat to mi sie wszyst­kiego odechciewa.Nagrzewam mu oko 3razy dziennie,smaruje mascia floxal.Nie wiem czy to cos pomoze,czy nie skon­czy sie znow na zabiegu.Tak sie boje.Czy ktos sly­szal moze o okla­dach z rywa­nolu bo gdzies czytalam.?Czy zna­cie dobrego oku­li­ste w Kielcach?Bylam na mic­kie­wi­cza u dr.Wieczorek,ale pani dr byla bar­dzo obojetna,wizyta trwala moze 5minut.

Wpisz komentarz

Twój adres pozostanie ukryty.