Jakiś czas temu obiecałem, że zamieszczę na blogu kilka zdjęć z nowego mieszkania. Trochę to trwało, ale w końcu znalazłem czas i chęci, zatem zapraszam do zwiedzania.
Oto główne pomieszczenie, czyli pokój dzienny:
Widok na pokój dzienny z przedpokoju. W tle drzwi balkonowe i moje miejsce pracy.
Przedpokój widziany z drugiej strony. Widoczne wejście do kuchni.
Kuchnia w całej okazałości.
Pokój dziecięcy.
Ten sam pokój dziecięcy widziany z drugiej strony.
W mieszkaniu jest jeszcze łazienka, ale niestety nie mam jej zdjęcia, więc należy sobie ją wyobrazić.
Jest człowiekiem,
Super, u mnie też przydałoby się wywalić drzwi do kuchni i zburzyć trochę ścianki, ładniej to wygląda, bo przecież i tak nigdy się tych drzwi nie używa. To twoja córka już taka duża?? Jestem w szoku. Trzecie zdjęcie niestety się nie otwiera, ale trudno… :-/ Ładne mieszkanko :-)
Czas szybko biegnie, mała ma już trzy lata. Drzwi faktycznie są niepotrzebne, a dzięki temu, że ich nie ma mieszkanie wydaje się o wiele większe niż jest rzeczywiście.
Bardzo ładne mieszkanko. :)
Super mieszkanko!
Jacku! Piękne mieszkanie.
Mieszkacie pięknie tylko czy PANI DOMU robi pyszną KAWĘ??
Jest tylko jeden sposób, żeby to sprawdzić. :)
Witaj Jacku,
własnie godzinę temu szukając materiałów z II Synodu Plenarnego natrafiłam na twoją stronę. Muszę powiedzieć, że cieszę sie z tego bardzo. Po materiałachh, które są przedstwione na Twojej stronie, widzę, że mamy bardzo podobne spojrzenie na rzeczywistość. Podobnie, njestem katechetką, w szkole pracuje od 8 lat, od roku natomiast w LO.
Ucieszyły mnie zwłaszcza twoje materiały dotyczące teologii patoralnej. W ostatnich kilku miesiącach jestem żywo zainteresowana ta tematyką. Szczególnie w kontekście relacji świecki – kapłan. Dlatego przymierzam sie do kilku rozmów /z ks. proboszczem, biskupem/ i artykułów na ten temat.
Serdecznie dziekuję za stronkę. Życzę powodzenia i wielu Bożych łask. Pozdrowienia dla żony i córeczki.
Celina Konieczny, Chorzów