Wolność

W najnowszym (3/2006) numerze Miłujcie się zaciekawił mnie artykuł Jana Bilewicza zatytułowany O Bożej recepcie na udane życie seksualne. Krótki fragment:

Jeśli współżycie małżeńskie ma być świętem, radością, przeżywaniem tajemnicy, ucztą duchową, aktem miłości i czułości, najintymniejszym aktem oddania się sobie, nie może polegać na zaspokajaniu uzależnienia seksualnego… A więc trzeba być wolnym! Tylko mężczyzna wolny wewnętrznie może głęboko przeżywać współżycie i być z niego prawdziwie zadowolonym. Wolność zaś — ogólnie rzecz biorąc — to nie jest robienie tego, na co ma się w danej chwili chętkę, ale zdolność wyboru dobra.

Problem jest właśnie w pojmowaniu wolności. Przewrotny jest plan szatana, skoro udało mu się doprowadzić do tego, że statystyczny członek społeczeństwa za wolność uważa to, co jest zaprzeczeniem wolności i nie zdaje sobie sprawy z tego, że konsekwencje takiego pojmowania wolności ponosi we wszystkich sferach swojego życia – także w sferze seksualnej.

4 odpowiedzi

Ania pisze:

Powiedzenie: „Tam gdzie rzadzą moje żądze, tam niestety ja nie rządze” - to jest powiedzenie, nie miałam na myśli siebie.:)

Kuba pisze:

Żądze itp. to część życia. Człowiek nie może żyć bez tego, nawet jeśliby chciał. Moim zdaniem szukanie wolności w Bogu również nie jest do końca wolnością w obiektywnym punkcie widzenia. Religia narzuca swoje zasady, więc o wolności również nie można mówić - to jedna z wersji, przytoczyłem ją losowo, żeby pokazać jak wiele jest różnych zdań na ten sam temat. Nie można mówić w ogóle o wolności człowieka w tak ogólnym sensie, bo jej po prostu nie ma! W przypadku uściśleń, które odnoszą się do konkretnych sytuacji - można zrozumieć i zaakceptować pojęcie wolności. Ja rozumiem pojęcie wolności narodu (jako niepodległości) czy wolnego piątku (jako dnia wolnego od pracy), lecz już „jestem wolnym człowiekiem” jest dla mnie zbyt ogólne, bo różni ludzi mogą różnie postrzegać swoją wolność. Jacek wierzy i ufa Bogu, postępuje wg. zasad religii chrześcijańskiej i wierzy, że jest wolny. Ma zupełną rację, podobnie jak osoba, która wierzy, że jest wolna powierzając się Allahowi czy firmie załatwiającej za ciebie problemy czy wyszukującej wolne aktualnie lokale (popularne wśród angielskich bogaczy).

Jacek pisze:

Nie wiem, dlaczego oboje piszecie o żądzach, skoro w zacytowanym artykule jest mowa o uzależnieniu.

Kuba@

Nie można mówić w ogóle o wolności człowieka w tak ogólnym sensie, bo jej po prostu nie ma!

Pozwolisz, że się z tym nie zgodzę. Człowiek ma możliwość podejmowania decyzji, więc jest wolny. Nawet jeśli czasami religia czy różnego rodzaju instytucje działające w społeczeństwie wymagają dostosowania się do pewnych zasad, to przecież nie łamią w ten sposób wolności człowieka, bo człowiek nadal może decydować, czy do tych zasad się zastosuje, czy też nie.

Kuba pisze:

„Nie wiem, dlaczego oboje piszecie o żądzach, skoro w zacytowanym artykule jest mowa o uzależnieniu.”

To Ania zaczęła! :P

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.