Męczennicy

Jak podaje opublikowany w Niemczech nowy rocznik „Męczennicy 2006”, aż 90% współczesnych męczenników to chrześcijanie. Żadna z innych grup religijnych nie jest dyskryminowana w takim stopniu. Co dziesiąty z 2,2 mld chrześcijan jest prześladowany lub znieważany z powodu swojej wiary, a rocznie z powodu wyznawania chrześcijaństwa traci życie ok. 90 tys. wiernych. Najwięcej przypadków męczeństwa występuje obecnie w Afryce i Azji, natomiast państwa, w których prześladowania są najczęstsze to: Korea Północna, Arabia Saudyjska, Laos, Wietnam, Iran, Turkmenistan, Malediwy, Bhutan, Myanmar i Chiny. Pogarsza się także sytuacja w Erytrei i Iraku, gdzie coraz częściej dochodzi do ataków na kościoły i chrześcijan. Z informacji docierających z Korei Północnej od uchodźców i międzynarodowych organizacji pozarządowych wynika, że za posiadanie Biblii lub symboli chrześcijańskich całe rodziny trafiają do obozów pracy, gdzie poddawane są torturom psychicznym i fizycznym. Jeden z uchodźców zeznał, że znęcano się nad nim bijąc go, pozbawiając snu i każąc siedzieć wiele godzin nieruchomo w jednej pozycji. Wiadomo również, że biciem zmusza się więźniów do przyznawania się do niepopełnionych win. Pewna Koreanka widziała również, jak obłożnie chorą kobietę zmuszano do przysiadów powodując jej śmierć, zaś ciężarne kobiety bito aż do poronienia.

Wszystko to dzieje się w tolerancyjnym, cywilizowanym XXI wieku.

4 odpowiedzi

Ania pisze:

To nieprawdopodobne. Czy znajdą się sposoby, aby temu zaradzić?

Iwona pisze:

(od kapelana tu trafiłam, czy mogę zostać?).
Na początek mała nie złośliwa uwaga: Słuchaj trochę treść Twojej notki kłóci się z jej konkluzją, bo powołujesz się na tolerancję i cywilizację XXI wieku, ale wymieniasz kraje, które słyną z braku tolerancji albo niecywilizowania.

Pomijając tę nieścisłość możnaby jednak pokusić się o wniosek, że owszem cywilizowany i tolerancyjny świat, ma w podobnie głębokim poważaniu to co dzieje się Chrześcijanom w krajach niecywilizowanych, jak fakt, że swój obecny kształt i poszanowanie praw człowieka w formie, która w tej chwili jest (wciąż) wzorem, zawdzięcza Chrześcijaństwu, które odmieniło odziedziczone po Rzymianach zwyczaje i prawodawstwo.

I to chyba prowadzi nas już do sedna problemu, które opisałabym następująco:

(1) Chrześcijaństwo się nie przeżyło. Jeśli nadal umiecie umierać za trzymanie się tego czego uczył Chrystus, to znaczy, że nadal posiadacie tę niesłychaną zdolność, dzięki której przyczyniliście się zmiany oblicza pogańskiej Europy 2000 lat temu.

(2) Nie warto wierzyć, że wyznający demokrację, prawa człowieka, egalitaryzm, tudzież wartość życia ludzkiego dla niego samego (bez jego głębszego znaczenia) i tym podobne „wartości” są waszymi sprzymierzeńcami. Nie są i nigdy nie byli. Wręcz przeciwnie. Jak bardzo - widać zwłaszcza teraz.

(3) Rozejrzyjcie się. Może macie innych sprzymierzeńców:).

Jacek pisze:

To, co wydaje się nieścisłością było zamierzone jako ironia – być może mało widocznie. W każdym razie chrześcijaństwo wiele zawdzięcza męczennikom, którzy stawali się zaczynem dla wiary kolejnych pokoleń i ja osobiście nie widzę w tym zagrożenia dla chrześcijaństwa i nie to chciałem przekazać pisząc powyższe informacje. Raczej chciałem pokazać to, co Iwono precyzyjnie wypunktowałaś w swoim komentarzu. Oczywiście zapraszam do kolejnych wizyt. :)

Wampirya pisze:

Powiedziałabym, że bardziej prześladowani są zawsze Żydzi, ale widocznie myliłam się.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.