Miłość w konkubinacie

Fragment książki Miłość przemienia ks. Marka Dziewieckiego:

Gdy pytam ich o motywy pozostawania w „wolnym związku”, to wtedy zwykle deklarują, że tak bardzo kochają się, iż nie potrzebują ślubu czy innej formy zalegalizowania ich wspólnego życia. Wobec takiego „argumentu” reaguję zwykle nieco ironicznym stwierdzeniem, które stwarza moim rozmówcom szansę na refleksję: „Gdybyście się naprawdę aż tak mocno kochali, jak to teraz deklarujecie, to nawet ślub by wam nie przeszkodził, byście żyli razem długo i szczęśliwie”. Zdarza się, że po jakimś czasie od takiej rozmowy część par żyjących w „wolnych związkach” powraca na rozmowę i uznaje prawdę, iż rzeczywiście są jeszcze niedojrzali do takiej miłości, aby do końca mogli swój los sobie nawzajem zawierzyć i aby mogli założyć trwałą i szczęśliwą rodzinę.

Brak odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.