Odwiedziny w stronach rodzinnych, które zafundowałem sobie w długi weekend zaowocowały próbą stworzenia drzewa genealogicznego mojej rodziny. To syzyfowa praca – już zebrałem informacje o przeszło 200 osobach, a jeszcze więcej jest białych plam i niewiadomych. Udało mi się na razie znaleźć informacje sięgające do moich prapradziadków, ale nie to jest najtrudniejsze. O wiele gorzej odnaleźć historie dotyczące wszystkich odgałęzień, ponieważ wielu moich przodków miało sporo rodzeństwa (10 i więcej), które rozjechało się po całej Polsce. Jednak pomimo tych trudności cieszę się, że jest szansa na utrwalenie tych wiadomości o rodzinie. Pamięć jest ulotna, sam już sporo pozapominałem a szkoda, aby to wszystko zniknęło bezpowrotnie.
4 odpowiedzi
Blog.kuba.cal.pl » Pochodzenie pisze:
[...] blog http://www.blog.alauda.pl i przypomniało mi się… Pochodzenie! Drzewa genealogicznego, w przeciwieństwie do Jacka, nie będę, lecz dowiedziałem się jakiś czas temu, że moja rodzina pochodzi zza Bugu. Czyli i [...]
Wampirya pisze:
Oj syzyfowa praca, syzyfowa... kiedyś też miałam ochotę poszperać w przeszłości, ale pewnie nie dokończyłabym tego, a u mnie ze strony mamy też nazbierałoby się sporo ludziska.
angelika pisze:
dzewo ganalogiczne to jest całość rodziny w komplecie
Lunetarius pisze:
Ciesze się, że znajduję pasjonata genealogii. Sam wpadłem w sidła poszukiwań kilka lat temu. Do dziś zgromadziłem w moim drzewie ponad 1100 osób. Korzystam z bardzo dobrego programu Family Tree Maker, który pozwala mi zapisywać wszystkie dane oraz generować obraz drzewa. Nad genealogią pracuję z jeszcze dwoma kuzynami, którzy piszą także teksty na naszą stronę genealogiczną. Odnaleźliśmy rodzinę w USA ( Michigan, Kalifornia, Illinois, Floryda i Hawaje), Kanada, Finlandia, Niemcy, Francja, Hiszpania, Anglia i Australia. Zapraszam do odwiedzenia mojej strony. Może coś Cię zainspiruje Pozdrawiam
Dodaj nową odpowiedź