10 dni

Przeżyłem 10 dni prawdziwego sprawdzianu ojcostwa. Moja kochana żona znalazła się w szpitalu z powodu problemów ze słuchem, a ja zostałem w domu i miałem za zadanie zająć się dzieckiem. Córcia zachorowała 7. dnia na tyle poważnie, że konieczna była wizyta u lekarza i wolne od pracy. Dziesięć dni zdany tylko na siebie i ewentualną pomoc teściowej. Bałem się tego, były też momenty wątpliwości, czy dam radę, czy sobie ze wszystkim poradzę. Na szczęście od poniedziałku wszystko wróciło do normy, wszyscy już są zdrowi i zadowoleni z życia, a najbardziej chyba ojciec.

To był trudny i wyczerpujący czas, ale jednocześnie wartościowy. Uświadomiłem sobie wiele spraw i chyba trochę poprzestawiałem swoją hierarchię wartości.

3 odpowiedzi

Ania pisze:

Człowiek nie zna swoich możliwości - jak musi to da radę.

Alicja;-) pisze:

aaaaaaa .......... ;-)
życie jest piękne!

Magda pisze:

Mama Ty zdobyłeś nawe doświadzcenia codziennego życia i bycia ojcem nie tylko po pracy ale 24h na dobę. Mam nadzieję, że doceniłeś pracę swojej żony!!!Córcia wyzdrowiała a T

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.