Tydzień

piątek, 3 sierpnia
Mama dzwoni do mnie, że tata jest w szpitalu. Zasłabł w pracy i chyba stracił przytomność. Leży na oddziale wewnętrznym z podejrzeniem, że przyczyną są problemy z sercem. Po badaniach na oddziale Intensywnej Opieki Kardiologicznej lekarze stwierdzili neurologiczną przyczynę kłopotów i przeniesiono ojca na oddział neurologiczny. Tata jest przytomny, ale skarży się na silne bóle głowy i senność.

sobota, 4 sierpnia
Ok. godz. 11:30 mama pojechała do szpitala i kiedy razem z pielęgniarką przebierała tatę w świeżą piżamę ojciec stracił przytomność i przestał oddychać. Po natychmiastowej reanimacji tata został przewieziony na oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie podłączono go do respiratora.

niedziela, 5 sierpnia
Razem z Dorotą pojechałem odwiedzić tatę w szpitalu w Śremie. Cały czas jest nieprzytomny i pod respiratorem.

wtorek, 7 sierpnia
Rano wykonano badanie tomograficzne, które wykazało, że mózg jest silnie uszkodzony (powyżej 50% uszkodzeń). Prawdopodobnie uszkodzony jest również pień mózgu, chociaż istnieje możliwość, że jest to tylko obrzęk, który ustąpi z czasem.
Około godz. 16:30 przyjechałem do szpitala z mamą i ciocią. Od 16:00 zaczęło spadać ciśnienie i aż do godz. 22:00 było nieoznaczalne. Lekarz mówił o przygotowaniu się na najgorsze. Do ojca przyjechali prawie wszyscy z rodzeństwa i przez cały wieczór ktoś przy nim był. Od godz. 22:00 ciśnienie zaczęło się podnosić.

środa, 8 sierpnia

Ojcu drga lekko prawa lub lewa ręka. Kilka razy również ruszył głową. Cały czas utrzymuje się wysoka temperatura (ok. 40˚ C).

czwartek, 9 sierpnia
Ojciec ma silne drgawki całego ciała, trwające bez przerwy. Rozmowa z lekarzem nie pozostawia złudzeń – jest to znak, że jednak pień mózgu został uszkodzony i że uszkodzenie się pogłębia.

piątek, 10 września
Byłem z mamą rano na mszy świętej i potem pojechaliśmy do taty. Drgawki dzięki lekom zmniejszyły się; na lewej ręce zaczęły pojawiać się plamy. Wyszliśmy z oddziału ok. godz. 10:00. Zdążyliśmy wejść do domu, gdy zadzwonił telefon, że ojciec zmarł o godz. 10:25.
R.I.P.