Chyba będę musiał dodać sobie kolejną kategorię o nazwie dziennikarskie bzdury. Dopiero co pisałem o manipulacji faktami w sprawie p. Alicji Tysiąc, a tu kolejny dziennikarz (tym razem z TVN24) daje przykład własnej niewiedzy w sprawach, w których się wypowiada.
Joanna Kociszewska: Zakazany Nobel?
Wczoraj media podały informację o przyznaniu nagrody Nobla w dziedzinie medycyny za „wykorzystanie zarodkowych komórek macierzystych do modyfikacji genetycznych myszy, co pomogło zrozumieć udział genów w rozwoju zarodków, rozwoju organizmów dorosłych oraz w procesie starzenia się”. Informacji towarzyszył komentarz – z jednej strony pokazano pełnych nadziei na wyleczenie pacjentów (oraz tych, którzy nie doczekali się przełomu w medycynie), z drugiej podkreślono sprzeciw Watykanu wobec badań na komórkach macierzystych.
Czy powinnam z tego zrozumieć, że przyznano Nobla za badania niezgodne z etyką katolicką? Bynajmniej. Capecchi, Evans i Smithies prowadzili badania na komórkach zarodkowych myszy. Usunęli z nich pojedyncze geny, a następnie z tak uszkodzonych zarodków wyhodowali myszy z wadami genetycznymi. To duże odkrycie, bo pozwoliło udowodnić, że konkretne uszkodzenie genetyczne jest przyczyną konkretnej choroby. Dodatkowo na tak wyhodowanych myszach można będzie na przykład testować leki, które później zastosuje się u ludzi.
Ile razy jeszcze trzeba będzie powtórzyć, że Kościół nie sprzeciwia się badaniom na komórkach macierzystych jako takich, tylko badaniom, w których wykorzystuje się komórki macierzyste uzyskane w wyniku zniszczenia ludzkich zarodków? Można i należy prowadzić badania na komórkach zarodkowych zwierząt. Można i należy prowadzić badania na komórkach macierzystych pobranych od osób dorosłych czy z krwi pępowinowej. Metody terapii za pomocą komórek macierzystych ciągle jeszcze są na etapie badań, ale można liczyć, że w przyszłości pozwolą na leczenie dziś nieuleczalnych chorób.
Znowu jakiemuś niekompetentnemu dziennikarzowi nie chciało się doczytać, jakie jest nauczanie Kościoła w danej sprawie. Ile razy jeszcze Kościół będzie musiał udowadniać, że nie jest wielbłądem?
3 odpowiedzi
jo_tka pisze:
A jakie jest - wg Pana?
Jacek pisze:
Nauczanie Kościoła w tej kwestii zostało przedstawione kilka linijek wyżej, w trzecim akapicie cytatu.
rpkk pisze:
Myślę, ze to nie było przypadek... W takich sprawach nie wierzę w przypadki, szczególnie, że nauczanie KK w tej sprawie jest dość szeroko upublicznione i nie trzeba bardzo szukać, by je sprawdzić.
Pozdrawiam
Dodaj nową odpowiedź