Chleb

Wczoraj piekliśmy chleb. Przygotowania do pieczenia trwały kilka dni i polegały na zrobieniu zaczynu oraz kupieniu mąki żytniej. Najważniejszym etapem było wyrabianie ciasta, które strasznie się kleiło, ale po godzinie „memłania” i rzucania o blat stołu zaczęło wyglądać jak trzeba. Mięśnie sobie trochę poćwiczyłem na tym wyrabianiu. :)

Kiedy późnym wieczorem chleb wyjechał z piekarnika, to nie mogłem się doczekać, aż ostygnie na tyle, żeby go spróbować. Jest pyszny, a poza tym nie śmierdzi polepszaczami i nie wysycha tak szybko jak ten ze sklepu. Po kilku godzinach bez przykrycia był praktycznie  bez żadnych zmian.

11 odpowiedzi

Ania pisze:

No proszę ile talentów w tobie drzemie! Zdradzisz recepturę, jak robiliście zaczyn.

Wampirya pisze:

O, taki chlebek zjeść... też dostałam od kolegi przepis na chleb, ale przez to moje lenistwo nie mogę się do tego zabrać :-) idę na łatwiznę i kupuję ten jakiś tam byle jaki w sklepie. Taki gorący to pewnie bym zjadła w dwie godziny :-D

Kuba pisze:

A ja mam wuja piekarza :P

Jacek pisze:

Dzisiaj kupiłem mąkę na kolejny chlebek. Potrzebne składniki do zaczynu to 2 kostki drożdży, 3–5 czubatych łyżek cukru, szklanka letniej wody i mąka pszenna. Po trzech dniach stania w ciepłym miejscu jest gotowy.

Anonim pisze:

No a co dalej z tym zaczynem? Może i ja się skuszę na chlebek z własnego piekarnika. :)

Anonim pisze:

Ostatnio odwiedziłam jedną z piekarni w mieście Ch. Chlebek i bułeczki z tej piekarni są jedne z lepszych, na pewno bułki. Patrząc jednak, chociażby na młodocianych, którzy odbywają tam praktyki,i biorąc pod uwagę ich wygląd oraz higienę, to aż strach myśleć jak oni te bułki robią. Lepiej nie wiedzieć, nie widzieć, bo bułeczki przestaną smakować.

Ania pisze:

O, ten anonim to oczywiście ja,Ania, we własnej e-osobie.

Jacek pisze:

Do zrobienia chleba oprócz zaczynu potrzebny jest jeszcze zakwas (1 kg żytniej mąki, 2 litry maślanki lub kefiru), który zostawia się na noc w ciepłym miejscu. Jak już się zakwasi, to dodaje się do niego zaczyn, 2 kg pszennej mąki i 4 łyżki soli. Ciasto trzeba wyrabiać przez godzinę, potem musi być odstawione na trzy godziny do wyrośnięcia. Na koniec pieczenie 1,5 godziny w temperaturze ok. 200 stopni.

Ania pisze:

Sporo pracy, jak na jeden bochen chleba i pieniążków na składniki. Dochodzę do wniosku, że chleb w sklepie jest stosunkowo tani.

Jacek pisze:

Chleb w sklepie jest tani, bo jest robiony z gotowej mieszanki, w której jest często bardzo dużo różnych dodatków chemicznych.

Kuba pisze:

Ano ano, dodatki są. Wuja coś mówił kiedyś o tym. O pleśni coś jak dłużej poleży itp. A do tego nie zawsze higienicznie jest chleb robiony... Ale o tym lepiej nie wiedzieć, bo zbrzydnie chlebek nam.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.