Wypadałoby coś napisać, chociaż sezon ogórkowy w pełni i myśli nie za bardzo chcą się układać w zdania.
Wczoraj popsuł nam się telewizor, więc mamy przymusowy weekend bez grającego pudła. Nawet mi się to podoba, bo widać, ile czasu zajmowało wcześniej bezmyślne przeskakiwanie z kanału na kanał. Teraz gra sobie radio, my gramy w gry planszowe i generalnie jest spokojniej w domu. Trochę szkoda, że pogoda jest deszczowa, bo mamy jeszcze kilka placów zabaw do obskoczenia.
Od dzisiaj mam w końcu wakacje, wczoraj skończyłem z bardzo pozytywnym wynikiem ostatni semestr studiów podyplomowych i mogę odpoczywać. Jest też kilka spraw do nadrobienia, może zdążę z nimi do końca sierpnia…
4 odpowiedzi
Heke pisze:
Czasem potrzebne jest takie oderwanie od rzeczywistości- albo raczej powrót do niej, poprzez właśnie np. zepsucie telewizora :) U mnie się telewizor w czasie świąt zepsuł... I dobrze, bo przynajmniej rodzina mogła się skupić na tym co najważniejsze- na Zmartwychwstaniu Chrystusa, a nie na kolejnej reklamie pasty do zębów...
Ania pisze:
Nam się też popsuł telewizor, ale mamy jeszcze jeden, równie stary jak ten, który się popsuł.
U mojej mamy na działce ogórki dopiero się zaczynają.
Niecodziennik prywatny » Brak ciekawych informacji pisze:
[...] już pisałem, nie mamy ostatnio telewizora, więc zrozumiałe jest, że siedzę więcej przy komputerze i poszukuję ciekawych informacji [...]
Niecodziennik prywatny » Telewizor pisze:
[...] po raz trzeci popsuł się telewizor. O pierwszym razie już pisałem, drugi raz to samo popsuło się w połowie sierpnia. Oczywiście z objawów wynika, że [...]
Dodaj nową odpowiedź