Rozruch organizmu

Mało ostatnio piszę, bo i czasu niewiele na blogowanie. Koniec wakacji jak zwykle wiąże się z uruchamianiem organizmu, który przez 2 miesiące zdążył się zasiedzieć. Za to po dzisiejszym dniu na pewno jestem już rozruszany i gotowy do walki. ;-)

W tym całym zamieszaniu najbardziej denerwuje mnie niefrasobliwość różnych ludków, którzy organizując spotkania i zebrania (w których uczestniczę całkowicie filantropijnie) zupełnie nie liczą się z moim cennym czasem i przeciągają nasiadówki w nieskończoność. Wczoraj kilka godzin mógłbym o wiele lepiej wykorzystać, a tak poszedłem na lekcje zupełnie nieprzygotowany, bo zabrakło mi czasu.

1 odpowiedź

Kuba pisze:

2 miesiące urlopu? Żyć nie umierać ;-)

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.