Kredyt we frankach szwajcarskich

Ze względu na szalejące po świecie kryzysy finansowe zanosi się na to, że kolejny kredyt, który musimy wziąć w związku ze zmianą mieszkania znowu nie będzie tak taki, jakbym chciał. Właśnie się dowiedziałem, że bank, z którym rozmawiałem radośnie podniósł sobie marżę dla kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich z 1,5% do 3,5%. To oznacza, że różnica w oprocentowaniu między kredytem w złotówkach a kredytem we frankach zmalała do 1 punktu procentowego. Ze względu na ryzyko kursowe i tzw. „spread” nie jestem już taki pewien, czy kredyt we frankach będzie odpowiednim krokiem. Że też kryzys nie mógł poczekać jeszcze ze dwóch miesięcy…

5 odpowiedzi

Ania pisze:

Moim skromnym zdaniem, kredyt we frankach szwajcarskich w tym momencie nie jest korzystnym posunięciem, choćby ze względów które wymieniłeś, ale również ze względu na niski kurs franka. Co prawda akurat ja jestem "szczęśliwą" posiadaczką takiegoż kredytu i na dzień dzisiejszy ok. 40 tysięcy na takim kredycie "zyskałam". Wzięlismy kredyt gdy frank kosztował ok. 3 zł. W długim okresie jednakże sytuacja może radykalnie ulec zmianie. Niestety.

Jacek pisze:

Kurs nie jest aż taki niski, w ciągu niecałych trzech miesięcy wzrósł z 1,956 do 2,239. Z kredytem mam jeszcze z miesiąc czasu, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.

Ania pisze:

"Ci, którzy mają już mieszkania i będą chcieli zamienić je na większe, jakoś sobie poradzą. Odprawiani z kwitkiem będą głównie młodzi ludzie kupujący pierwsze mieszkanie." Przeczytałam w http://wyborcza.pl/1,76842,5812011,Coraz_trudniej_o_swoj_dom.html
Zdecydowanie kryzys mógł jeszcze poczekać, a najlepiej aby wcale nie wystąpił. Pytanie czy osiągnął już dno, czy może być gorzej niż jest w tej chwili, czy sytuacja zacznie się powoli stabilizować, czy też banki zaostrzą jeszcze bardziej kryteria udzielania kredytów?
Z gospodarką jak z człowiekem - przeżywa wzloty i upadki.

Marcin pisze:

No nie chcę straszyć, ale dziś rozmawiałem ze znajomym, który pracuje w banku, i on twierdzi, że sytuacja jest naprawdę kiepska.

Choć ja sądzę, że za parę miesięcy będzie już lepiej.

(No i też mam kredyt we frankach;).)

mkredyty pisze:

Najlepszy czas na franki to był marzec 2009 i to był też mój czas - najwyższy kurs w historii do którego ciężko będzie dobić. red. mkredyty

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.