Dzisiejszy dzień obfitował w wiele najróżniejszych pozytywnych wydarzeń, jak np.:
- Ostatecznie spłaciliśmy kredyt mieszkaniowy. Co prawda było trochę zamieszania, bo w banku „zniknęło” nie wiadomo gdzie kilkadziesiąt tysięcy, z których ten kredyt miał być spłacony, ale ostatecznie się odnalazły i po raz pierwszy od dwóch lat mamy na koncie saldo większe od zera.
- Przypomniałem sobie o złożeniu w Urzędzie Skarbowym oświadczenia, że pieniądze ze sprzedaży mieszkania władujemy w kupno innego mieszkania. Gdybym tego nie zrobił w ciągu dwóch tygodni od sprzedaży mieszkania (tak, już jest sprzedane!), to musielibyśmy zapłacić kilkanaście tysięcy złotych podatku. Udało mi się przy okazji dowiedzieć od miłej pani z US, w jaki sposób mam to wszystko udokumentować, żeby czasami po dwóch latach nie płacić podatku razem z odsetkami.
- W ciągu półtorej godziny dopełniliśmy wszystkich formalności i złożyliśmy wniosek o nowy kredyt mieszkaniowy, z którego sfinansujemy brakującą kwotę do kupna nowego mieszkania. Można powiedzieć, że w ostatniej chwili – pani z banku w zaufaniu ujawniła, że od połowy listopada zmienią się zasady przyznawania kredytów (oczywiście na niekorzyść klienta). Jest spora szansa, że nasz kredyt będzie jeszcze na starych zasadach.
- Przepytałem na jednej lekcji kilku uczniów i tylko dwoje dostało ocenę niedostateczną.
- Zostałem publicznie pochwalony przez dyrektorkę.
- Naprawiłem pewien problem komputerowy, który ujawnił się na kilku komputerach w sekretariacie i u dyrekcji i z którym inni nie potrafili sobie poradzić.
To był naprawdę dobry dzień.
2 odpowiedzi
Ania pisze:
Aż tyle w ciągu tylko jednego dnia. Pogratulować. :)
Nawiasem mówiąc mój problem "internetowy" do dziś nie został naprawiony, pomimo moich zabiegów i działań w tym zakresie. Nie wiem co jeszcze powinnam zrobić, aby zmotywować osobę odpowiedzialną za naprawę łącza internetowego. Pomyślałam sobie, fakt jest zabiegany, ma tysiąc spraw na głowie i żadnego interesu w tym, abym ja w biurze miała internet.
Kuba pisze:
Piękny dzień :) Oby takich więcej.
Dodaj nową odpowiedź