Pięć lat blogowania

Uświadomiłem sobie niedawno, że 25 grudnia 2008 minęło pięć lat, odkąd napisałem pierwsze zdanie na swoim pierwszym, już nie istniejącym blogu. Tamto zdanie i następne pół roku zaginęło w przepaściach Internetu, ale cała reszta znajduje się tutaj w archiwum. Ten blog również przechodził różne trudności, zmieniał adresy i serwery, ale ostatecznie nadal trwa i jest dostępny.

Pięć lat pokazuje, że wiele się w tym czasie zmieniło. Kiedy zaczynałem pisać, robiłem to przede wszystkim dla siebie. Traktowałem to jako pewnego rodzaju miejsce na zapiski osobiste, przemyślenia i krótkie refleksje. Teraz coraz częściej nie mam czasu na zastanawianie się, przez co nie mam również zbyt wielu przemyśleń i refleksji do publikowania. Czasami dodaję fragmenty tekstów, które mnie zainteresowały, ale zwykle nie mam czasu, nie chce mi się lub nie potrafię ich skomentować. Zresztą, czy to kogoś interesuje? Połowę wejść na tego bloga załatwia jeden(!) wpis o gradówce, któremu w ciągu przeszło dwóch lat udało się uzbierać 89 komentarzy i ciągle dodawane są kolejne.

Wydaje mi się, że powinienem wrócić do sposobu pisania sprzed kilku lat, kiedy nie tworzyłem wpisów przy komputerze, ale wykorzystywałem wolny czas robiąc sobie notatki na zwykłej kartce papieru. Wiele myśli ucieka mi tylko dlatego, że nie zapisuję ich od razu gdy przyjdą mi do głowy, a potem o nich zapominam.

Kiedy blogowanie zaczyna się zmieniać w próbę przypodobania się komukolwiek (czytelnikom, reklamodawcom czy jeszcze komuś innemu), wtedy autor po prostu traci na wiarygodności. Nie chcę udawać kogoś, kim nie jestem. Nie muszę pisać interesująco, regularnie czy zgodnie z jakimikolwiek zasadami. Chcę pisać na blogu, bo to mi po prostu pomaga.

4 odpowiedzi

heke pisze:

i takie właśnie podejście jest dobre: "Chcę pisać, bo mi to po prostu pomaga" :)

Gratuluję i życzę kolejnych pięciu lat :)

Ania pisze:

Przyjmij gratulację również od lojalnego komentatora, czyli ode mnie, towarzyszę Ci na tym blogu bez mała ze 3 lata, przy czym sama zaraziłam się od Ciebie i bloguję.
Życzę dalszej weny twórczej, utrwalaj myśli i przemyślenia, po to jest blog.

Sosunia pisze:

I bardzo dobrze! Ważne, żeby pisać o tym, co się myśli, a nie pod publikę.
Gratuluję piątej rocznicy! :D

Anonim pisze:

Wielkie gratulacje

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.