Staram się chodzić do pracy pieszo, ostatecznie to tylko 10 minut drogi. Tylko w czwartek pojechałem samochodem, bo było już na tyle późno, że nie chciałem się spóźnić. Oczywiście z roztargnienia, które mnie ostatnio dotyka po pracy raźnie ruszyłem spacerkiem do domu. O samochodzie stojącym na parkingu przypomniałem sobie trochę później.
Bycie roztargnionym wiąże się z wieloma zaskakującymi sytuacjami…
3 odpowiedzi
Kuba pisze:
Hahaha :) Śmieszna sytuacja ;)
Ania pisze:
Mnie raz zdarzyło się zapomnieć o wózku z dzieckiem stojącym pod sklepem. Na całe szczęście bardzo szybko sobie przypomniałam, że czegoś mi brakuje.
Ania pisze:
Bycie roztargnionym faktycznie wiąże się z wieloma zaskakujacymi sytuacjami. O sobie mogłabym powiedzieć, że jestem roztargniona do kwadratu, co wręcz pomnaża sytuacje, których nie jestem w stanie przewidzieć.
Wszystko przez roztargnienie. Dodałabym jeszcze przemęczenie i nawał obowiązków.
Dodaj nową odpowiedź