Karta kredytowa

Od półtora roku korzystam z karty kredytowej Visa Citibank-BP. Za jej najważniejszy atut uważałem program partnerski BP, który przyznawał punkty za każde wydane 5 zł oraz za tankowanie na stacjach BP. Niestety od września zmienił się program partnerski na mniej korzystny, czyli Payback. Co prawda punkty w nim można otrzymać łatwiej, ale za to trzeba ich o wiele więcej uzbierać żeby coś wartościowego wybrać z katalogu. Poza tym w Payback niewykorzystane punkty po pewnym czasie przepadają.

Karta Citibank była dość droga (85 zł rocznie), więc zabawa przestała mi się opłacać. Postanowiłem, że zatrzymam ją tylko pod tym warunkiem, że bank zrezygnuje z pobierania dla niej opłaty rocznej. Niestety rozmowa z konsultantem nic nie dała, zatem wybieram się niedługo do oddziału, aby z karty Citibank definitywnie zrezygnować.

Wczoraj otrzymałem już inną kartę – MasterCard Silver BZ WBK. Nie będzie mnie nic kosztowała, bo opłata roczna jest anulowana po wydaniu nią 12 000 zł rocznie, co jestem w stanie wykonać bez większych problemów. Przy okazji żona otrzymała kartę dodatkową, obie zostały już aktywowane i przetestowane w warunkach bojowych. Dodatkowym atutem tej karty jest fakt, że mam teraz dostęp do całych finansów (konto, karta i kredyt) w jednym miejscu.

Dlaczego w ogóle korzystam z kart kredytowych? Przyzwyczaiłem się, że mam trochę czasu na spłatę, którą mogę wykonać za jednym przelewem. Wydaję nie swoje pieniądze, co daje mi odrobinę więcej bezpieczeństwa w wypadku utraty karty lub fraudu. Pewnie też dlatego, że się do tego przyzwyczaiłem.

3 odpowiedzi

Ania pisze:

Zazdroszczę ci, że możesz spłacić kartę za jednym przelewem, mnie jakoś to sie nie udaje, już, już miała być spłacona, już miałam wyjść z długów, niestety nowe wydatki, chyba brak racjonalnego gospodarowania domowym budżetem (i kto to mówi) i korzystanie z karty na nawo, a spłata? Ostatnio wybieram opcje "minimalna kwota spłaty". Czasami myślę sobie przetnę karte na pół, aby nigdy więcej z niej nie korzystać, wpadłam w pułapkę kredytową (jeśli wogóle coś takiego istnieje), nie mogę się z niej wydostać. Nie mogę spłacić mojej karty jednym przelewem, bo brakuje mi środków ... kurde, po co ja pracuję? Jaki jest sens mojej pracy?
Ps. Bez sensu to jest ten komentarz.

Jacek pisze:

Po prostu nie stać mnie na niespłacanie całej karty w terminie. Kredyt na karcie jest dość drogi, lepiej zdobywać pieniądze w inny sposób.

Jeśli chodzi o pułapkę kredytową, to faktycznie trzeba się pilnować. Generalnie karta kredytowa jest dobra tylko dla tych, którzy potrafią kontrolować wydatki. W przeciwnym wypadku bardzo łatwo zrobić sobie krzywdę.

Ania pisze:

Kredyt na karcie jest tak drogi jak wygodny, wygoda kosztuje. Z karty trzeba korzystać mądrze i z głową, a ja zgłupiałam i straciłam głowę ... dla karty kredytowej. Z pewnością nie jestem sama.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.