Podobno jest kryzys. W szkole też podobno jest kiepsko z budżetem. Być może, nie jestem specjalistą od ekonomii i gospodarowania finansami. Znam jednak słowo oszczędzać i wiem, jakie jest jego znaczenie.
Jakiś czas temu oznajmiłem, że należy przedłużyć licencję na program antywirusowy. Że nie ma potrzeby kupowania licencji na 500 komputerów, skoro w szkole jest ich około 100. Można więc sporo zaoszczędzić, a za to kupić inne potrzebne rzeczy. Usłyszałem odpowiedź, że nie ma pieniędzy i niestety przedłużenia licencji nie będzie.
Dzisiaj dostałem wiadomość, że mogę odebrać klucz licencyjny do antywirusa. Na 500 komputerów. Bo tak jest łatwiej zapisać w jakimś tam papierku. Ręce opadają.
Brak odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź