Mało piszę, bo…

Nie­wiele ostat­nio piszę tutaj i w innych miej­scach. Nie mam na to czasu, nie mam na to siły. Cho­dzę jak w kie­ra­cie, a poza tym sporo śpię, nawet w dzień. Po pro­stu wra­cam z pracy, jem obiad i zasy­piam. W nocy oczy­wi­ście rów­nież śpię (około 8 godzin). Na dokładkę zda­rza mi się gło­śno mówić do sie­bie, z czego cza­sami wyni­kają roz­ma­ite śmieszne komen­ta­rze Doroty, a nawet dziwne spoj­rze­nia osób postronnych.

Wiem, że powi­nie­nem odpo­cząć. Nie­stety z tej wie­dzy nie­wiele wynika, a nadziei na zmiany nie widać.

Komentarzy 3

  • Może warto zro­bić bada­nia krwi? Takie cią­głe zmę­cze­nie czę­sto jest obja­wem pro­ble­mów zdro­wot­nych, lepiej sprawdzić :)

    Pozdra­wiam!

  • Być może masz rację, ale jestem zbyt zmę­czony żeby się za to zabrać. :)

  • Ewelinka1902 wrote:

    Ja myślę, że to po pro­stu chro­niczny brak snu, odpo­czynku, spo­koju i czego tam jesz­cze może być. A wiem, bo też tak mam. I nie tylko ja, więc spo­koj­nie — nie­długo święta;)
    A tak poza tym, to wszyt­sko przez to, że słońca nie ma!
    Pozdrawiam:)

Wpisz komentarz

Twój adres pozostanie ukryty.