Niecodziennik prywatny

Quid quaeritis viventem cum mortuis? Non est hic, sed surrexit.
25/11/2009

Mało piszę, bo…

Niewiele ostatnio piszę tutaj i w innych miejscach. Nie mam na to czasu, nie mam na to siły. Chodzę jak w kieracie, a poza tym sporo śpię, nawet w dzień. Po prostu wracam z pracy, jem obiad i zasypiam. W nocy oczywiście również śpię (około 8 godzin). Na dokładkę zdarza mi się głośno mówić do siebie, z czego czasami wynikają rozmaite śmieszne komentarze Doroty, a nawet dziwne spojrzenia osób postronnych.

Wiem, że powinienem odpocząć. Niestety z tej wiedzy niewiele wynika, a nadziei na zmiany nie widać.

Podobne wpisy:

3 odpowiedzi:

  1. Może warto zrobić badania krwi? Takie ciągłe zmęczenie często jest objawem problemów zdrowotnych, lepiej sprawdzić :)

    Pozdrawiam!

  2. Być może masz rację, ale jestem zbyt zmęczony żeby się za to zabrać. :)

  3. Ewelinka1902:
    13/12/2009 o 8:30

    Ja myślę, że to po prostu chroniczny brak snu, odpoczynku, spokoju i czego tam jeszcze może być. A wiem, bo też tak mam. I nie tylko ja, więc spokojnie – niedługo święta;)
    A tak poza tym, to wszytsko przez to, że słońca nie ma!
    Pozdrawiam:)

Zostaw komentarz