<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dzieci w kościele</title>
	<atom:link href="http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=dzieci-w-kosciele</link>
	<description>Quid quaeritis viventem cum mortuis? Non est hic, sed surrexit.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 23 Jul 2010 20:13:31 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: jack</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4113</link>
		<dc:creator>jack</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 13:47:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4113</guid>
		<description>Mam wrażenie, że działanie dla dzieci przesłania wszystko. Czy ze względu na dzieci infantylizujemy np. obrzędy pogrzebu, skoro one w nich uczestniczą? Czy ze względu na dzieci wprowadzamy szczególe zachowania w miejscach pamięci narodowej? Czy ze względu na dzieci dostosowujemy do nich np. zasady ruchu drogowego? Wprowadzenie w liturgię nie musi oznaczać zmiany liturgii nawet w dostosowaniu. Stojąc przed światłami na skrzyżowaniu tłumaczysz dziecku, ale nie zmieniasz światła. O to chodzi w tym artykule.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam wrażenie, że działanie dla dzieci przesłania wszystko. Czy ze względu na dzieci infantylizujemy np. obrzędy pogrzebu, skoro one w nich uczestniczą? Czy ze względu na dzieci wprowadzamy szczególe zachowania w miejscach pamięci narodowej? Czy ze względu na dzieci dostosowujemy do nich np. zasady ruchu drogowego? Wprowadzenie w liturgię nie musi oznaczać zmiany liturgii nawet w dostosowaniu. Stojąc przed światłami na skrzyżowaniu tłumaczysz dziecku, ale nie zmieniasz światła. O to chodzi w tym artykule.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4112</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 20:04:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4112</guid>
		<description>No tak, tylko żeby traktować liturgię jak coś najważniejszego i ją głęboko przeżywać, to nie można z niej robić kabaretu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, tylko żeby traktować liturgię jak coś najważniejszego i ją głęboko przeżywać, to nie można z niej robić kabaretu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jacek maj.</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4111</link>
		<dc:creator>jacek maj.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 19:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4111</guid>
		<description>&quot;Czym skorupka ...&quot; myślę że w dzisiejszym świecie prowadzanie dzieci na mszę św.jest podstawowym obowiązkiem chrześcijanina,bo gdzie mają&quot; nasiąknąć&quot; wiarą?Zbytnio nie przejmujmy się formą ,oprawą,ale treścią.Jeśli dziecko będzie od małego widziało nas rodziców ,opiekunów ,dziadków że w czasie eucharystii ,my dorośli traktujemy liturgię jako coś najważniejszego,co głęboko i   autentycznie przeżywamy,to na pewno będzie ono umiało przenieść wiarę swoim dzieciom.My mamy im zapewnić warunki aby  były depozytariuszami naszych wartości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Czym skorupka &#8230;&#8221; myślę że w dzisiejszym świecie prowadzanie dzieci na mszę św.jest podstawowym obowiązkiem chrześcijanina,bo gdzie mają&#8221; nasiąknąć&#8221; wiarą?Zbytnio nie przejmujmy się formą ,oprawą,ale treścią.Jeśli dziecko będzie od małego widziało nas rodziców ,opiekunów ,dziadków że w czasie eucharystii ,my dorośli traktujemy liturgię jako coś najważniejszego,co głęboko i   autentycznie przeżywamy,to na pewno będzie ono umiało przenieść wiarę swoim dzieciom.My mamy im zapewnić warunki aby  były depozytariuszami naszych wartości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewelinka1902</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4016</link>
		<dc:creator>Ewelinka1902</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 19:57:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4016</guid>
		<description>Po prrzeczytaniu tego artukułu trochę zaczynam się zastanawiać jaki sens, w takim przypadku, ma prowadzenie scholi dziecięcych, przerowadzanie z dziecmi roznych akcji itp... Bo z art. wynika, że w sumie nie ma to sensu.
A idąc dalej tym tokiem rozumowania, nie bedziemy robic nic ani dla dzieci, ani dla mlodziezy, wszytsko bedzie jednakowe i powazne, zeby nie udziwniac liturgii.
Tylko, ze nie kazdy w takiej &#039;liturgicznej liturii&#039; umie się odnaleźć i czasami wlasnie przez cos takiego zaczyna gdzies &#039;gubic&#039; Boga...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po prrzeczytaniu tego artukułu trochę zaczynam się zastanawiać jaki sens, w takim przypadku, ma prowadzenie scholi dziecięcych, przerowadzanie z dziecmi roznych akcji itp&#8230; Bo z art. wynika, że w sumie nie ma to sensu.<br />
A idąc dalej tym tokiem rozumowania, nie bedziemy robic nic ani dla dzieci, ani dla mlodziezy, wszytsko bedzie jednakowe i powazne, zeby nie udziwniac liturgii.<br />
Tylko, ze nie kazdy w takiej &#8216;liturgicznej liturii&#8217; umie się odnaleźć i czasami wlasnie przez cos takiego zaczyna gdzies &#8216;gubic&#8217; Boga&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: b-m</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4013</link>
		<dc:creator>b-m</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 19:21:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4013</guid>
		<description>Myslę, że był to swietny pomysł z tymi ME. Uczyłam nie tak dawno religii w szkole, wiec cos tam wiem na ten temat, mam ponadto wlasnych dzieci trochę. Jesli nawet modlitwy te byly wykorzystywane nie tak jak w zamysle, to czy nie lepiej było poedukowac cokolwiek tych, który zmieniali, anizeli likwidowac je? To troche tak, jakby przestac produkowac noże, bo sa ludzie, którzy zamiast kroić nimi cheb, zabijają nozami niewinnych ludzi...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myslę, że był to swietny pomysł z tymi ME. Uczyłam nie tak dawno religii w szkole, wiec cos tam wiem na ten temat, mam ponadto wlasnych dzieci trochę. Jesli nawet modlitwy te byly wykorzystywane nie tak jak w zamysle, to czy nie lepiej było poedukowac cokolwiek tych, który zmieniali, anizeli likwidowac je? To troche tak, jakby przestac produkowac noże, bo sa ludzie, którzy zamiast kroić nimi cheb, zabijają nozami niewinnych ludzi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4008</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 18:23:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4008</guid>
		<description>Nie wiem, jakimi powodami się kierowano usuwając te ME z mszału. Podejrzewam, że to posunięcie jak zwykle ma dobre i złe strony.

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że te modlitwy często były wykorzystywane niewłaściwie, np. na mszach, w których dzieci stanowiły tylko niewielką część uczestników.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem, jakimi powodami się kierowano usuwając te ME z mszału. Podejrzewam, że to posunięcie jak zwykle ma dobre i złe strony.</p>
<p>Z moich osobistych doświadczeń wynika, że te modlitwy często były wykorzystywane niewłaściwie, np. na mszach, w których dzieci stanowiły tylko niewielką część uczestników.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: b-m</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4004</link>
		<dc:creator>b-m</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 20:34:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4004</guid>
		<description>&quot;Jeśli chodzi o modlitwy eucharystyczne dla mszy z udziałem dzieci, to w ostatniej edycji mszału rzymskiego (po polsku jeszcze niedostępnej) już ich nie ma&quot;.
To dobrze, myślisz, czy źle?
Oto link na ten temat, ciekawy tekst - odczyt ks. Czesława Krakowiaka na sympozjum &quot;MISTERIUM EUCHARYSTII W ŻYCIU OSÓB KONSEKROWANYCH&quot;



 
http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/17/10.htm</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Jeśli chodzi o modlitwy eucharystyczne dla mszy z udziałem dzieci, to w ostatniej edycji mszału rzymskiego (po polsku jeszcze niedostępnej) już ich nie ma&#8221;.<br />
To dobrze, myślisz, czy źle?<br />
Oto link na ten temat, ciekawy tekst &#8211; odczyt ks. Czesława Krakowiaka na sympozjum &#8222;MISTERIUM EUCHARYSTII W ŻYCIU OSÓB KONSEKROWANYCH&#8221;</p>
<p><a href="http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/17/10.htm" rel="nofollow">http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/17/10.htm</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-4003</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 18:25:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-4003</guid>
		<description>Ks. Świątczak wcale nie proponuje w tym artykule, żeby nie przyprowadzać dzieci do kościoła, tylko żeby z ich powodu nie zmieniać liturgii. Poza tym widzę, że w wielu miejscach zgadzasz się z autorem artykułu. :)

Co ciekawe, z moich obserwacji wynika, że te same dzieci inaczej się zachowują, gdy są na tzw. „mszy dziecięcej”, a zupełnie inaczej, gdy są na normalnej mszy. One potrafią być spokojne, wystarczy nie dawać ogólnego przyzwolenia na bieganie po kościele, bo dzieciom więcej wolno.

Jeśli chodzi o modlitwy eucharystyczne  dla mszy z udziałem dzieci, to w ostatniej edycji mszału rzymskiego (po polsku jeszcze niedostępnej) już ich nie ma.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ks. Świątczak wcale nie proponuje w tym artykule, żeby nie przyprowadzać dzieci do kościoła, tylko żeby z ich powodu nie zmieniać liturgii. Poza tym widzę, że w wielu miejscach zgadzasz się z autorem artykułu. :)</p>
<p>Co ciekawe, z moich obserwacji wynika, że te same dzieci inaczej się zachowują, gdy są na tzw. „mszy dziecięcej”, a zupełnie inaczej, gdy są na normalnej mszy. One potrafią być spokojne, wystarczy nie dawać ogólnego przyzwolenia na bieganie po kościele, bo dzieciom więcej wolno.</p>
<p>Jeśli chodzi o modlitwy eucharystyczne  dla mszy z udziałem dzieci, to w ostatniej edycji mszału rzymskiego (po polsku jeszcze niedostępnej) już ich nie ma.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: b-m</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-3990</link>
		<dc:creator>b-m</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 19:27:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-3990</guid>
		<description>Artykuł ks. Jacka Światka nie przypadł  mi do gustu, z wielu powodów:
- jest ironiczny,  wrecz nonszalancki wobec rodziców i działeczek, jak nazywa dzieci
-problem tylko naświetla, nie próbuje  go jakkolwiek rozwiązać, bo pomysł spotkan liturgicznych w tygodniu to żadne rozwiązanie, gdyz dzieci powinny oswajac się z Msza, z Eucharystią, wraz z rodzicami. Rozumiem, ze chodzi o dzieci przedszkolne, bo szkolne przeciez po ławkach nie skacza, przedszkolne natomiast same na msze nie chodza.
- pisze o infantylnych rodzicach infantylnych dzieci, nie mowi natomiast co z takimi infantylnymi rodzicami robic. A moze jakies grupy duszpasterskie? Nie ma dla mlodych rodzicow omal nic. Sa dla studentow, a potem klops.A dzieci zawsze sa infantylne, prosze drogiego ksiedza, bo taka ich natura. Dziecięca.
- U nas np. w kosciele jest specjalne, oszklone pomieszczenie z głośnikiem(szkło grube, dźwiękoszczelne…) dla maluchow z rodzicami. Gdyby nie bylo czegos takiego, sporo rodzicow nie mialoby szans uczestniczyc w niedziele na Mszy św. 
- nie chodzi także tylko o rozumienie Mszy, ale poznawanie stopniowe tajemnicy Mszy, pojęcia sacrum, szacunku dla spraw waznych, bardzo waznych…
Ksiadz Swiątek sugeruje, żeby dzieci nie przyprowadzac na msze w niedziele, tylko gdzies w salce obok, w tygodniu – czyzby az do czasu Pierwszej Komunii? Czy dopiero w pierwszej klasie? 
Mam czworo dzieci i prowadzalam je na msze najwcześniej jak to było możliwe. Dzieki temu nauczyły sie dość szybko zachowywać sensownie w kościele. 
- nie pisze ks. Ś. także o tym, że istnieją specjalne 3 Modlitwy Eucharystyczne  dla Mszy z udziałem dzieci, pisze natomiast, ze liturgia jest tylko dla ludzi dojrzałych. Liturgia jest dla wszystkich – sakramenty działają mocą własną…
- no i wiadomo, że formacja podstawowa dotyczaca wielu dziedzin, w tym i religijnej, przebiega do 7 roku zycia.
***
ks. Stanisław Pilśniak, dominikanin, duszpasterz rodzin tak napisał:
„Dobrze jest, gdy (dziecko – dop. mój) chodzi z rodzicami na Mszę, widzi, jak się modlą, jak swoją postawą wyrażają szacunek, jak zachowują milczenie, odpowiadają na wezwania i wykonują określone gesty. To nic, że jest jeszcze malutkie i trochę przeszkadza”. 
A Bp Antoni Długosz wspaniale pisze o liturgii dla dzieci jako szansie duszpasterskiej, zupełnie w innym duchu niż ks. Świątek :
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAK/0101V_01.html
-niestety, malo jest księży, czujących dzieci i lubiących z nimi pracować. Widac to po tym, jak im trudno uczyc religii. Trzeba dzieci naprawde kochac i miec duzo wiedzy o ich etapach rozwoju. 
Przykładem pozytywnym może tu być wspaniały intelektualista, cudownie celebrujacy msze dla dzieci - nazywały sie mszą z Misiem Bartkiem, który zawsze siedział na ambonce i co niedziela jakies dziecko mogło go wziąć do domu na tydzień. Mowa o ks. Tischnerze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł ks. Jacka Światka nie przypadł  mi do gustu, z wielu powodów:<br />
- jest ironiczny,  wrecz nonszalancki wobec rodziców i działeczek, jak nazywa dzieci<br />
-problem tylko naświetla, nie próbuje  go jakkolwiek rozwiązać, bo pomysł spotkan liturgicznych w tygodniu to żadne rozwiązanie, gdyz dzieci powinny oswajac się z Msza, z Eucharystią, wraz z rodzicami. Rozumiem, ze chodzi o dzieci przedszkolne, bo szkolne przeciez po ławkach nie skacza, przedszkolne natomiast same na msze nie chodza.<br />
- pisze o infantylnych rodzicach infantylnych dzieci, nie mowi natomiast co z takimi infantylnymi rodzicami robic. A moze jakies grupy duszpasterskie? Nie ma dla mlodych rodzicow omal nic. Sa dla studentow, a potem klops.A dzieci zawsze sa infantylne, prosze drogiego ksiedza, bo taka ich natura. Dziecięca.<br />
- U nas np. w kosciele jest specjalne, oszklone pomieszczenie z głośnikiem(szkło grube, dźwiękoszczelne…) dla maluchow z rodzicami. Gdyby nie bylo czegos takiego, sporo rodzicow nie mialoby szans uczestniczyc w niedziele na Mszy św.<br />
- nie chodzi także tylko o rozumienie Mszy, ale poznawanie stopniowe tajemnicy Mszy, pojęcia sacrum, szacunku dla spraw waznych, bardzo waznych…<br />
Ksiadz Swiątek sugeruje, żeby dzieci nie przyprowadzac na msze w niedziele, tylko gdzies w salce obok, w tygodniu – czyzby az do czasu Pierwszej Komunii? Czy dopiero w pierwszej klasie?<br />
Mam czworo dzieci i prowadzalam je na msze najwcześniej jak to było możliwe. Dzieki temu nauczyły sie dość szybko zachowywać sensownie w kościele.<br />
- nie pisze ks. Ś. także o tym, że istnieją specjalne 3 Modlitwy Eucharystyczne  dla Mszy z udziałem dzieci, pisze natomiast, ze liturgia jest tylko dla ludzi dojrzałych. Liturgia jest dla wszystkich – sakramenty działają mocą własną…<br />
- no i wiadomo, że formacja podstawowa dotyczaca wielu dziedzin, w tym i religijnej, przebiega do 7 roku zycia.<br />
***<br />
ks. Stanisław Pilśniak, dominikanin, duszpasterz rodzin tak napisał:<br />
„Dobrze jest, gdy (dziecko – dop. mój) chodzi z rodzicami na Mszę, widzi, jak się modlą, jak swoją postawą wyrażają szacunek, jak zachowują milczenie, odpowiadają na wezwania i wykonują określone gesty. To nic, że jest jeszcze malutkie i trochę przeszkadza”.<br />
A Bp Antoni Długosz wspaniale pisze o liturgii dla dzieci jako szansie duszpasterskiej, zupełnie w innym duchu niż ks. Świątek :<br />
<a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAK/0101V_01.html" rel="nofollow">http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAK/0101V_01.html</a><br />
-niestety, malo jest księży, czujących dzieci i lubiących z nimi pracować. Widac to po tym, jak im trudno uczyc religii. Trzeba dzieci naprawde kochac i miec duzo wiedzy o ich etapach rozwoju.<br />
Przykładem pozytywnym może tu być wspaniały intelektualista, cudownie celebrujacy msze dla dzieci &#8211; nazywały sie mszą z Misiem Bartkiem, który zawsze siedział na ambonce i co niedziela jakies dziecko mogło go wziąć do domu na tydzień. Mowa o ks. Tischnerze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iwona</title>
		<link>http://blog.alauda.pl/2009/12/dzieci-w-kosciele/#comment-3974</link>
		<dc:creator>Iwona</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 09:43:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.alauda.pl/?p=516#comment-3974</guid>
		<description>Dzieci mają naturalną ciągotkę do podpatrywania dorosłych i uczestniczenia w &quot;dorosłych&quot; obrzędach. Tylko że one też widzą jak rodzice przeżywają liturgię. Jeśli rodzice przyszli z obowiązku to trudno się dziwić dzieciom, że nudzą się i męczą. Infantylizacja liturgii szkodzi tym dzieciom. Nagle ojciec już nie jest tym, który wprowadza w świat przeżywania Mszy św.Jakby rodzinie się coś odebrało. Akcent jest przesunięty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzieci mają naturalną ciągotkę do podpatrywania dorosłych i uczestniczenia w &#8222;dorosłych&#8221; obrzędach. Tylko że one też widzą jak rodzice przeżywają liturgię. Jeśli rodzice przyszli z obowiązku to trudno się dziwić dzieciom, że nudzą się i męczą. Infantylizacja liturgii szkodzi tym dzieciom. Nagle ojciec już nie jest tym, który wprowadza w świat przeżywania Mszy św.Jakby rodzinie się coś odebrało. Akcent jest przesunięty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
