Piesze wędrówki

Od dwóch dni cho­dzę do pracy pie­szo, ponie­waż się zbun­to­wał – kon­kret­nie aku­mu­la­tor się wyczer­pał. Zawsze chcia­łem wró­cić do pie­szych wędró­wek, ale leni­stwo brało górę nad roz­sąd­kiem. Teraz przy­mu­szony stwier­dzam, że da się prze­żyć. Teść wspo­mniał przy oka­zji, żebym do niego pod­je­chał, to pod­ła­du­jemy ten nie­szczę­sny aku­mu­la­tor. Tylko jak ja mam pod­je­chać, skoro do tego potrze­buję spraw­nego samo­chodu? Baro­nem Mün­ch­hau­se­nem to ja jed­nak nie jestem.

Pro­blemy z samo­cho­dem przy­po­mniały mi, że mia­łem zamiar zmie­nić wóz na coś now­szego. Mając nadzieję na duże obniżki gru­dniowe przej­rza­łem oferty kilku firm moto­ry­za­cyj­nych i ochota mi ode­szła. Nie­stety nie stać nas na takie wydatki, nawet gdy­by­śmy wzięli kre­dyt. Jedyna nadzieja w samo­cho­dach uży­wa­nych, ale tutaj tro­chę się oba­wiam, że sprze­da­jący opchnie mi jakie­goś rzę­cha. Nigdy nie wia­domo, co w takim uży­wa­nym aucie sie­dzi i czy nie wyrzuca się ostat­nich oszczęd­no­ści w błoto.

Komentarzy 5

  • Kuba wrote:

    Jeśli cho­dzi o auto, to jeśli ktoś nie chce wyda­wać góry pie­nię­dzy na auto nowe, ale rzecz jasna, pew­nego pocho­dze­nia itp., to jest alter­na­tywa, np. coś takiego jak ofe­ruje Toyota — samo­chody uży­wane z cer­ty­fi­ka­tem Toyoty — pewne auto. Cena owych samo­cho­dów jest nieco wyż­sza niże­liby porów­ny­wal­nych na rynku, lecz jest to auto spraw­dzone, wię­cej dowiesz się na stro­nie http://www.toyota.pewneauto.pl/oferta.asp
    A i Toyotę można pole­cić użyt­kow­ni­kom, któ­rzy cenią sobie nie­za­wod­ność i sta­bil­ność, czyli w grun­cie rze­czy oszczęd­ność. Wyso­kie stan­dardy pro­duk­cji, wysoka jakość auto w porów­na­niu z kon­ku­ren­tami (nie mówię o kla­sie pre­mium, czyli Audi, BMW, Lexus itp.) i bar­dzo dobre walory użyt­kowe (pro­wa­dze­nie itp.) sta­wiają tą markę ponad innymi. Naprawdę pole­cam, choć sty­li­styka „japoń­czy­ków” eks­tre­malna nie jest — nie do każ­dego przemawia.

  • W sumie wła­śnie Toy­ocie naj­wię­cej się przy­glą­da­łem. Dzięki za namiary. Przej­rzę ofertę, może aku­rat coś znajdę.

  • Kuba wrote:

    Dodam jesz­cze, że każdy samo­chód można spraw­dzić na sta­cji dia­gno­stycz­nej, a jeśli o Toyotę cho­dzi, to można zawi­tać na auto­ry­zo­waną sta­cję tej marki i prze­świe­tlą cał­ko­wi­cie autko.
    Na boku — pole­cam corollę rocz­nik ok 2000, wręcz syno­nim nie­za­wod­no­ści bądź aven­sis I gene­ra­cji, nie dość, ze bez­a­wa­ryjne (jeśli poprzedni wła­ści­ciel doko­ny­wał ew. napraw, prze­glą­dów na czas, ale to inna histo­ria) to też wygodne i bar­dzo pojemne. W obu mode­lach sil­niki ben­zy­nowe są bar­dzo dopra­co­wane i bar­dzo ciężko je „zajeź­dzić”, z die­slami jest nieco gorzej.

  • Ania wrote:

    Mam do sprze­da­nia VG Golfa. Bar­dzo dobry wóz, wiele prze­je­cha­nych kilo­me­trów, nie­za­wodny (był), nowy akumulator.

  • Wolał­bym jed­nak coś z mniej­szą ilo­ścią prze­je­cha­nych kilometrów.

Wpisz komentarz

Twój adres pozostanie ukryty.