Prezent

Dosta­łem dzi­siaj pre­zent w postaci prze­syłki zawie­ra­ją­cej 5 egzem­pla­rzy cza­so­pi­sma „Kotwica”. Jest to pismo zawie­ra­jące infor­ma­cje na temat osób cho­rych i nie­peł­no­spraw­nych i wła­śnie w nim uka­zał się arty­kuł pod­pi­sany moim imie­niem i nazwi­skiem. Histo­ria jest dość ciekawa.

Dawno temu, kiedy jesz­cze stu­dio­wa­łem teo­lo­gię musia­łem napi­sać pracę zali­cze­niową na ćwicze­nia z litur­giki. Temat pracy tra­fił mi się zupeł­nie nie­li­tur­giczny, ale mając na uwa­dze spe­cy­ficzny tryb bycia księ­dza dok­tora pro­wa­dzą­cego zaję­cia nie bun­to­wa­łem się zbyt­nio, tylko napi­sa­łem co trzeba. Temat pracy brzmiał: „Złoty wiek życia czy zre­zy­gno­wana sta­rość?”. Kiedy otrzy­ma­łem już zali­cze­nie opu­bli­ko­wa­łem tekst na mojej stro­nie inter­ne­to­wej zawie­ra­ją­cej różne rze­czy zwią­zane z teo­lo­gią.

O spra­wie zapo­mnia­łem, cie­sząc się jedy­nie przy­chyl­no­ścią wyszu­ki­warki Google, która przez długi czas na słowo klu­czowe „sta­rość” wyrzu­cała mój tekst na 4 miej­scu listy wyszu­ki­wań. Cał­kiem nie­dawno otrzy­ma­łem pyta­nie, czy zgo­dził­bym się na wyko­rzy­sta­nie tek­stu jako arty­kułu do wspo­mnia­nego wcze­śniej cza­so­pi­sma. Nie spo­dzie­wa­łem się, że pisa­łem ten tekst wła­śnie po to, żeby ktoś za kilka lat prze­czy­tał go w for­mie dru­ko­wa­nej. Jak widać nigdy nie wia­domo, jakie są Boże plany. Nie byłem zado­wo­lony z tematu pracy, który dosta­łem, bo wyda­wał mi się zupeł­nie nie­zwią­zany z przed­mio­tem ćwiczeń. Teraz widzę, że wcale nie musiał mi odpo­wia­dać, aby był komuś przy­datny. Oso­bi­ście też mam satys­fak­cję, że moja praca oka­zuje się komuś potrzebna.

Komentarzy 3

  • Ania wrote:

    Do „pre­zentu” dorzu­cam swoje życze­nia z oka­zji wczo­raj­szego święta: nawia­zu­jąc do porzed­niej notki życzę uda­nych zakupów.

  • Marta wrote:

    Na zaję­cia z litur­giki? Nie przy­po­mi­nam sobie, żebym musiała pisać na nie jakąś pracę. Chyba że nie uczest­ni­czy­li­śmy w tych samych, co w sumie jest możliwe:)

  • Jest moż­liwe, prze­cież razem stu­dio­wa­li­śmy tylko dwa lata. :-)

Wpisz komentarz

Twój adres pozostanie ukryty.