Na szczęście medialne spekulacje znowu niewiele miały wspólnego z prawdą. Obawiałem się, że decyzja w sprawie kar nałożonych na arcybiskupa Paetza została cofnięta. Dzisiaj po raz pierwszy ktoś z Watykanu oficjalnie zajął stanowisko w tej sprawie. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej o. Federico Lombardi wyjaśnił, że:
Mówienie o „rehabilitacji” w tym przypadku jest pozbawione podstaw. Kwestia podjęta w jego korespondencji z Rzymem dotyczyła bowiem wyłącznie ewentualnego zezwolenia na przewodniczenie publicznym nabożeństwom, oczywiście po uprzedniej zgodzie, jaka jest wymagana ze strony ordynariusza, w kontekście zaproszenia otrzymanego od jednego z proboszczów. Zasady i restrykcje ustalone w 2002 r., i wciąż pozostające w mocy, nie ulegną zatem zmianie.
Jedynie, co jest pewne w zamieszaniu z ostatnich dni: Gazeta Wyborcza znowu zdecydowanie minęła się z prawdą.
2 odpowiedzi
waltharius pisze:
Chyba trochę przesadzasz z tym mijaniem się z prawdą przez Gazetę. Przecież nawet światek kościelny zawrzał na te wieści. Gądecki złożył rezygnację w proteście. Tak więc IMHO to po prostu paskudna manipulacja samego Paetza, który opublikował gdzie się dało ten list.
krzychu pisze:
Wyborcza złapała trop i poszły ogary w las. Natomiast nie zmienia to postaci rzeczy, że w tej sprawie wybiórcza zachowała rewolucyjną czujność bardzo słusznie, bo gdyby przywrócono Paetza do pełni praw, to byłby skandal. Ale nawet po tych wyjaśnieniach nie mogę pozbyć się wrażenia, iż są one wymuszone właśnie przez prasę i nie do końca jasne. Chętnie usłyszałbym, o jakie to jednorazowe publiczne uroczystości chodziło? Jakoś nic konkretnego tu do mnie nie dotarło.
Dodaj nową odpowiedź