Kwestia chcenia

Uświadomiłem sobie niedawno, że realizacja wielu spraw zależy przede wszystkim od mojego chcenia. Mam sporo obowiązków i powinności, ale nie wszystkie są wykonywane. Nie są, bo to, tamto, czy jeszcze coś tam innego mi nie pozwala działać. Jestem w stanie podać całą listę usprawiedliwień, oprócz tego jednego, będącego u źródła pozostałych – nie chcę tego robić.

Odkryłem to dzięki modlitwie i codziennemu wsłuchiwaniu się w to, co Pan chce mi przekazać. Jeszcze niedawno nie byłem w stanie zmobilizować się do codziennej rozmowy z Bogiem. Po rekolekcjach Domowego Kościoła tak mi się to spodobało, że teraz nie widzę w tym żadnego problemu. Po prostu teraz chcę, a kiedy ja czegoś chcę, to różne przeszkody przestają mieć znaczenie.

Zastanawiałem się, dlaczego nie jestem w stanie regularnie czytać Pisma Świętego. W rozmowach z innymi potrafiłem wymienić sporo przyczyn, ale uświadomiłem sobie, że przyczyna jest znowu tylko jedna – nie chcę. Co zrobić, żeby chcieć?

1 odpowiedź

Ks. Marek pisze:

Zastanawiałem się, dlaczego nie jestem w stanie regularnie czytać Pisma Świętego. W rozmowach z innymi potrafiłem wymienić sporo przyczyn, ale uświadomiłem sobie, że przyczyna jest znowu tylko jedna – nie chcę. Co zrobić, żeby chcieć?

Taki mały autolansik zapodam:
http://pretremarc.wordpress.com/2010/07/09/poskromicielka-wszystkiego-ci...

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.