Wielu absolwentów mojej szkoły, moich byłych uczniów dopisuje się do znajomych na Facebooku. Dla mnie jest to sposób na obserwację, co robią i jak radzą sobie w dorosłym życiu. Jest kilka przyjemnych niespodzianek, gdy człowiek, o którym trudno było powiedzieć coś pozytywnego dorasta i staje się odpowiedzialnym mężem i ojcem.
Niestety są też profile, które mnie smucą. Niektórzy pozostali na tym samym etapie rozwoju, inni skomplikowali sobie życie. Najbardziej jest smutno, gdy osoby z wielkimi ideałami nagle pozbywają się ich i zmieniają całkowicie sposób myślenia i działania. Tych mi najbardziej szkoda, bo miałem nadzieję, że wytrwają w pogłębianiu wartości, którymi żyli.
Ludzie się zmieniają. Jedni na gorsze, inni na lepsze. Sinusoida życia.
Brak odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź