Staram się unikać niedzielnych mszy świętych, na które przychodzą głównie rodzice z małymi dziećmi. Zwykle wiążą się takie msze z radosnym bieganiem po całym kościele, krzykami i hałasem oraz z infantylnym „dialogowaniem” zamiast normalnej homilii. Chociaż zdecydowana większość uczestników tych mszy to ludzie dorośli, to jednak duszpasterze sprowadzają ich do poziomu malutkich dzieci, które niczego [...]