Niecodziennik prywatny

Quid quaeritis viventem cum mortuis? Non est hic, sed surrexit.

Archiwum dla kategorii ‘rodzina’

Szpitalny tydzień

poniedziałek, Marzec 8th, 2010
Pod koniec lutego wybrałem się na rekolekcje dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. Takie rekolekcje organizowane są w diecezji raz w roku i ich odbycie jest obowiązkowe, jeśli chce się kontynuować posługę. Rekolekcje rozpoczęły się w piątek wieczorem, a już w sobotę przed południem dostałem wiadomość, że Dorota jest w szpitalu. Wróciłem tak szybko, jak tylko [...]

Dzieci w kościele

poniedziałek, Grudzień 28th, 2009
Staram się unikać niedzielnych mszy świętych, na które przychodzą głównie rodzice z małymi dziećmi. Zwykle wiążą się takie msze z radosnym bieganiem po całym kościele, krzykami i hałasem oraz z infantylnym „dialogowaniem” zamiast normalnej homilii. Chociaż zdecydowana większość uczestników tych mszy to ludzie dorośli, to jednak duszpasterze sprowadzają ich do poziomu malutkich dzieci, które niczego [...]

Spotkania opłatkowe

wtorek, Grudzień 15th, 2009
Niby do świąt jeszcze przeszło tydzień, a ja już łamałem się opłatkiem, i to na dodatek z księdzem biskupem. Wcale mi się nie podoba, że biskupi uczestniczą w tym niepotrzebnym wyprzedzaniu Bożego Narodzenia i rezygnują z piękna adwentowego oczekiwania. Słyszałem jednak, że arcybiskup Gądecki nie zezwala na organizowanie spotkań opłatkowych w adwencie. Chociaż jeden miał [...]

Kupka

niedziela, Październik 4th, 2009
Ostatni tydzień w naszej rodzinie to przede wszystkim oczekiwanie na kupkę, którą Wojtek powinien zrobić. Poprzednia pojawiła się 21 września i od tego czasu wielkie nic. Wiadomo, Dorota się denerwuje, położna szuka rozwiązania problemu, a pani doktor zaczyna wyszukiwać możliwe choroby z tym związane (jak zwykle zresztą). Niby śmieszny problem, ale jakoś do śmiechu nam [...]

Informacje z placu boju

niedziela, Wrzesień 27th, 2009
Mam wreszcie trochę czasu, żeby zdać relację z wydarzeń ostatniego miesiąca. Wydarzyło się sporo, ale obawiam się, że wiele rzeczy już mi uciekło z pamięci, więc uprzedzam że relacja będzie niepełna i wybiórcza. Ostatnie dni sierpnia wypełnione były niecierpliwym oczekiwaniem na wizytę sąsiada z kluczami do naszego mieszkania. Ciągle mieliśmy nadzieję na to, że dotrzyma słowa [...]