Spotkania opłatkowe
Niby do świąt jeszcze przeszło tydzień, a ja już łamałem się opłatkiem, i to na dodatek z księdzem biskupem. Wcale mi się nie podoba, że biskupi uczestniczą w tym niepotrzebnym wyprzedzaniu Bożego Narodzenia i rezygnują z piękna adwentowego oczekiwania. Słyszałem jednak, że arcybiskup Gądecki nie zezwala na organizowanie spotkań opłatkowych w adwencie. Chociaż jeden miał odwagę zaprotestować przeciwko rozmywaniu istoty czuwania na przyjście Pana.
Właściwie to można by w ogóle zrezygnować z takich spotkań. Łamanie się opłatkiem to symbol, który ma sens jedynie w gronie rodzinnym, wśród osób związanych ze sobą relacjami o wiele głębszymi niż zwykłe koleżeństwo. Wysyp takich spotkań w pracy, szkole, w organizacjach społecznych i innych gremiach to jest zwykłe nieporozumienie. Takie spotkania tylko wypaczają sens łamania się opłatkiem i świętowania – zwłaszcza gdy spora część uczestników jawnie deklaruje się jako niewierząca czy niepraktykująca.
· · ·
Jest człowiekiem, 