Głupi z nadmiaru rozumu
Dzisiaj miałem męczący dzień. Obiektywnie patrząc nie było ku temu powodów, ale z subiektywnego punktu widzenia te wszystkie małe, drobne utrudnienia i upierdliwości, które mnie spotkały złożyły się na to, że wróciłem do domu bez sił.
Mam swoje ulubione książki, do których czasami wracam i które czytałem już kilka razy. Jedną z takich książek są Przygody dzielnego wojaka Szwejka. Szwejk jak zwykle potrafił mi wytłumaczyć dzisiejsze zachowanie niektórych osób:
— Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant — rzekł Szwejk tonem głębokiego przekonania. — Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.
Mam nadzieję, że jeszcze nie zgłupiałem z nadmiaru rozumu.
Językowe nieporozumienia
Niedawno pisałem o problemach z odróżnieniem teściowych od żmij, a wczoraj znowu napotkałem ciekawostkę językową – tym razem dotyczącą języków indiańskich:
W języku pewnego plemienia z dorzecza Rio Negro, różnica między „Chcesz jeść?”, a „Chcesz w zęby?” polega tylko na tym czy te same słowa mówi się wypuszczając powietrze z płuc normalnie – czy na wdechu.
Powyższy fragment pochodzi z książki Gringo wśród dzikich plemion Wojciecha Cejrowskiego. Książkę zdobyłem dzięki wymianie na podaju, jest bardzo dobrze wydana, z rewelacyjnymi zdjęciami i jeszcze lepszą treścią (oraz autografem autora).
Biblionetka
Znalazłem kolejny ciekawy serwis związany z książkami – w biblionetce można po założeniu konta ocenić przeczytane przez siebie książki, a system na podstawie tych ocen spróbuje polecić kolejne pozycje, które warto przeczytać. Zajmuje się tym specjalny algorytm, który analizując wpisane przez użytkownika oceny przeczytanych książek, znajduje i poleca mu kolejne lektury. Muszę przyznać, że system trafił w moje upodobania niemal w stu procentach. Co więcej – spodobał się też mojej żonie, chociaż ona nie przepada za buszowaniem w Internecie.