Prawie koniec zajęć
Niby do zakończenia zajęć edukacyjnych jeszcze prawie miesiąc, to jednak tak naprawdę niewiele już zostało. W tym tygodniu nie będzie już lekcji, bo jutro jest Dzień Sportu, później Boże Ciało i długi weekend. Następny tydzień mam wolny ze względu na przysługujący mi jeszcze urlop ojcowski (świetna rzecz!). Gdy przyjdę do pracy w okolicach połowy czerwca pozostanie mi tylko wystawienie ocen rocznych i udział w egzaminach potwierdzających kwalifikacje zawodowe.
Przede mną jeszcze napisanie autorskiego programu nauczania technologii informacyjnej. Muszę skończyć do końca czerwca. Najważniejsze już mam: zrobiłem stronę tytułową. Reszta to pestka.
Oczekiwanie
Dzisiaj zdałem ostatni egzamin na studiach – z protologii i charytologii. Myślałem, że pójdzie mi gorzej, ale nie mogę narzekać. Spotkałem się również z promotorem i dostałem nihil obstat na drukowanie pracy magisterskiej. Przed chwilą skończyłem, trzeba jeszcze zrobić kilka kopii, oprawić i dostarczyć na miejsce. Potem już tylko oczekiwanie na obronę pracy magisterskiej połączoną z egzaminem ex universa theologiae. Aż się boję, że nie będę wiedział, co zrobić z wolnym czasem.
Finiszuję!
Praca magisterska już prawie w całości, zostały małe poprawki i uzupełnienia po przejrzeniu przez promotora. Został jeszcze jeden egzamin, a za dwa tygodnie absolutorium. Mam nadzieję na egzamin dyplomowy na początku lipca (a może nawet wcześniej) i… koniec studiów!