Listy pasterskie
Nie da się ukryć, że w święta Bożego Narodzenia w liturgii uczestniczy dużo ludzi. Przychodzą także ci, którzy w ciągu roku niekoniecznie potrafią znaleźć drogę do kościoła.
Skoro tacy ludzie się pojawili, to warto coś zrobić, żeby znaleźli choćby trochę sensu w częstszym pojawianiu się na mszy świętej. Takim sposobem może być na przykład odpowiednia homilia. Niestety, w mojej diecezji w tym czasie zamiast homilii były listy:
- 26 grudnia – list episkopatu
- 1 stycznia – list arcybiskupa
- 2 stycznia – list episkopatu
Czy to jest normalne? Uczestnicy liturgii, gdy słyszą „list”, to się wyłączają. Taki list lepiej wydrukowac i rozdać do przeczytania w domu, a w ramach homilii niech będzie to co powinno być, czyli żywe Słowo Boże, które ma moc zmieniać życie człowieka.
Warto pomóc
Niedawno odnalazłem bloga prowadzonego przez ks. Zbigniewa Maciejewskiego. Jego zasadnicza zawartość to kazania wygłoszone w parafii, w której jest duszpasterzem. Nie ukrywam, że dają mi do myślenia.
Ponieważ na blogu pojawiła się prośba o pomoc zatytułowana prowokacyjnie Prostytutka idzie do nieba, wczytałem się w tekst prośby i postanowiłem pomóc kupując e-book z kazaniami księdza Zbigniewa z czasów, gdy był wikariuszem w Mławie. Lektura kilku z nich utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto było pomóc.
Link do strony z prośbą o pomoc: http://zpm.natan.pl/index.php/pomoz-prosze
Wrześniowe Wieczory Rodzinne
Dzisiaj zakończyły się w mojej parafii pierwsze w historii „Wrześniowe Wieczory Rodzinne”. Polegały one przede wszystkim na tym, aby dać małżonkom możliwość wspólnego uczestniczenia w Eucharystii i wysłuchania konferencji o tematyce małżeńskiej. W tym samym czasie dzieci miały zajęcia plastyczne w salce parafialnej.
Organizacja trochę kulała, ale ostatecznie udało się dopiąć różne sprawy i wystartowaliśmy. Ksiądz głoszący konferencje przyjął za temat błogosławieństwa i przedstawił je pod kątem relacji małżeńskich. Mówił mądrze, chociaż trochę długo. Nie zapamiętałem zbyt wiele, ale chyba nie o to chodziło, żebym zapamiętywał.
Powrót Paetza
Dopiero co pisałem o arcybiskupie Kowalczyku, który blokował wyjaśnienie sprawy molestowania seksualnego, o które oskarżony był arcybiskup Juliusz Paetz, a już światło dzienne ujrzała informacja, jakoby zdjęto z oskarżonego zakaz wykonywania funkcji biskupich na terenie archidiecezji.
Gazeta Wyborcza opublikowała dwa artykuły. Pierwszy informował, że zakaz został cofnięty. Drugi, że arcybiskup Gądecki w ramach sprzeciwu złożył rezygnację z urzędu. Pierwsza sprawa wygląda na prawdziwą, chociaż dokumentu oficjalnie nikt jeszcze nie widział. Druga prawdziwą nie jest, o czym wyraźnie poinformował ks. arcybiskup Stanisław Gądecki osobiście oraz ustami swojego rzecznika prasowego.
Prymas Józef Kowalczyk
Kiedy trwały jeszcze spekulacje, kto zostanie nowym prymasem Polski po arcybiskupie Henryku Muszyńskim, to jednym z głównych kandydatów sugerowanych przez media był arcybiskup Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce. W maju ogłoszono decyzję papieża w tej sprawie i spekulacje okazały się trafne.
Obawiałem się tej decyzji. Księdza arcybiskupa Kowalczyka nie kojarzyłem zbyt dobrze z powodu jego mało aktywnego udziału w wyjaśnieniu sprawy molestowania kleryków i księży przez arcybiskupa Juliusza Paetza. Nie dość, że nie pomagał tym, którzy chcieli wyjaśnić problem i ochronić poszkodowanych, to jeszcze w czasie ingresu księdza arcybiskupa Stanisława Gądeckiego pozwolił sobie na publiczne przypomnienie władzom seminarium duchownego, gdzie jest ich miejsce.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- ostatnia »