Prezent
Dostałem dzisiaj prezent w postaci przesyłki zawierającej 5 egzemplarzy czasopisma „Kotwica”. Jest to pismo zawierające informacje na temat osób chorych i niepełnosprawnych i właśnie w nim ukazał się artykuł podpisany moim imieniem i nazwiskiem. Historia jest dość ciekawa.
Dawno temu, kiedy jeszcze studiowałem teologię musiałem napisać pracę zaliczeniową na ćwiczenia z liturgiki. Temat pracy trafił mi się zupełnie nieliturgiczny, ale mając na uwadze specyficzny tryb bycia księdza doktora prowadzącego zajęcia nie buntowałem się zbytnio, tylko napisałem co trzeba. Temat pracy brzmiał: „Złoty wiek życia czy zrezygnowana starość?”. Kiedy otrzymałem już zaliczenie opublikowałem tekst na mojej stronie internetowej zawierającej różne rzeczy związane z teologią.
Mąż, czyli baal
Słowo Baal zawsze kojarzyło mi się negatywnie, ponieważ w Biblii jest używane jako określenie kananejskiego bożka, za którym często tęsknili Izraelici. Skojarzenia mogą być jednak mylące, ponieważ w języku hebrajskim tym słowem określa się także… męża. Znalazłem tę informację we wpisie zatytułowanym O baalach na pewnym blogu, który podczytuję od czasu do czasu:
Baal (=mąż) może mieć skojarzenia - świadome lub nieświadome - z panowaniem, władzą, posiadaniem. Isz (=mąż) tych skojarzeń mieć nie będzie. To, jakich słów używamy, kształtuje potem nasze relacje z innymi, tym samy nasze życie.
Nie chciałbym być kojarzony z Baalem.
Galileusz na stosie
Przeglądam właśnie prezent od wydawnictwa Operon w postaci podręcznika do edukacji filozoficznej za poziomie szkoły średniej. Rzucił mi się w oczy portret Galileusza w rozdziale o różnicach między filozofią a światopoglądem, który jest podpisany takimi słowami:
Galileusz (wł. Galileo Gaglilei; 1564-1642) - włoski astronom i filozof, zwolennik heliocentrycznej teorii budowy wszechświata, czyli poglądu, że to Słońce znajduje się się w centralnym punkcie Układu Słonecznego, a reszta planet krąży wokół niego, i teorii Mikołaja Kopernika, za co został skazany przez Inkwizycję na spalenie na stosie. Zrehabilitowany przez papieża Jana Pawła II w 1992 roku.
Stały diakon w Polsce
Toruń: Pierwsze w Polsce święcenia diakonatu stałego
Po raz pierwszy w Kościele w Polsce żonaty mężczyzna otrzymał święcenia diakonatu stałego. 38-letni Tomasz Chmielewski 6 czerwca dołączył do grona prawie 32 tysięcy diakonów stałych pracujących na całym świecie. To pierwsze od tysiąca lat święcenia diakonatu stałego w polskim Kościele. Udzielił ich dziś w Toruniu bp Andrzej Suski.
Był czas, kiedy myślałem, że nie doczekam się takiego wydarzenia w Polsce, a tu niespodzianka. Cieszę się, że zwiększa się różnorodność posług i powołań, dzięki czemu diakonat przestanie być rozumiany tylko jako wstęp do prezbiteratu. Ojcowie Kościoła nazywali diakona i prezbitera rękami biskupa. Dobrze, że teraz choćby w części biskupi polscy zaczną działać obiema rękami, zamiast jedną jak do tej pory.
Amen
Zainteresowały mnie znalezione w jednym z konspektów na stronie lutownica.dominikanie.pl zasady dotyczące mówienia słowa Amen. Oczywiście ze względu na to, że słowo to pochodzi z tradycji żydowskiej wspomniane zasady są mocno związane z judaizmem.
Nie mówi się amen na końcu błogosławieństwa, które się powiedziało samemu. Wyjątkiem jest tutaj trzecie błogosławieństwo z "Błogosławieństwa po jedzeniu" (Birkat Hamazon), gdzie amen występowało jako zakończenie oryginalnego błogosławieństwa, po czym stało się nieodłączną częścią jego zakończenia.