salonik kulturalny

Zakonnica całowała się z Elvisem

Czy zakonnica może się całować? Na dodatek z Elvisem? Może. Katolicka Agencja Informacyjna pisze o matce Dolores, przełożonej nowicjatu w benedyktyńskim opactwie Regina Laudis w Bethlehem w stanie Connecticut:

Elvis Presley był „dobrze wychowanym i nieśmiałym chłopcem, który czerwienił się po uszy, gdy musiał powtarzać scenę pocałunku. […] Nie wiedziałam nawet, kto to, nie był zresztą jeszcze taki sławny. Bardzo po polubiłam, ponieważ zwracając się do mnie mówił »Miss Dolores«; w Hollywood tylko on i Gary Cooper mówili tak do mnie. Elvis był dobrym i wrażliwym chłopcem, z biegiem lat był coraz smutniejszy i bardziej samotny, i strasznie nieszczęśliwy”.

Oczywiście pocałunek na planie filmowym miał miejsce, gdy Dolores Hart była jeszcze aktorką.

Klasztor na Świętej Górze w Gostyniu

Kiedy jeszcze mieszkałem trochę bliżej lubiłem od czasu do czasu wybrać się do klasztoru księży filipinów na Świętej Górze. Atmosfera tego miejsca bardzo mi odpowiada i dużo w tym miejscu się wydarzyło pod względem duchowym w moim życiu. Także to, że mieszkam teraz ok. 150 km na północ od domu rodzinnego jest głównie za przyczyną pewnych rekolekcji dla niepełnosprawnych na Świętej Górze, na których byłem wolontariuszem. Piszę o tym wszystkim dzięki artykułowi Klasztorne skarby ze świętej Góry:

Leżący między Wrocławiem a Poznaniem Gostyń organizuje jedną z ciekawszych imprez muzycznych w Polsce. Od piątku będzie można tu posłuchać utworów tworzonych w XVIII czy XIX w. dla kapeli klasztoru na Świętej Górze.