telewizor

Telewizor

Dzisiaj po raz trzeci popsuł się telewizor. O pierwszym razie już pisałem, drugi raz to samo popsuło się w połowie sierpnia. Oczywiście z objawów wynika, że za trzecim razem jest ten sam problem co wcześniej. Dla znających się dopowiem, że chodzi o przetwornicę, w której na przemian przepala się tranzystor i kondensator.

W związku z powyższym, biorąc pod uwagę wyczerpującą się cierpliwość rodziny, jestem zmuszony potraktować tę sytuację jako wyraźny znak sugerujący kupno jakiegoś nowego, wypasionego telewizora, który wytrzyma dłużej niż dwa i pół roku bez naprawy.

Sezon ogórkowy

Wypadałoby coś napisać, chociaż sezon ogórkowy w pełni i myśli nie za bardzo chcą się układać w zdania.

Wczoraj popsuł nam się telewizor, więc mamy przymusowy weekend bez grającego pudła. Nawet mi się to podoba, bo widać, ile czasu zajmowało wcześniej bezmyślne przeskakiwanie z kanału na kanał. Teraz gra sobie radio, my gramy w gry planszowe i generalnie jest spokojniej w domu. Trochę szkoda, że pogoda jest deszczowa, bo mamy jeszcze kilka placów zabaw do obskoczenia.

Od dzisiaj mam w końcu wakacje, wczoraj skończyłem z bardzo pozytywnym wynikiem ostatni semestr studiów podyplomowych i mogę odpoczywać. Jest też kilka spraw do nadrobienia, może zdążę z nimi do końca sierpnia…