Wolny kraj
Przeczytałem dzisiaj książkę zatytułowaną Podróże z Ryszardem Kapuścińskim i zwróciłem w niej uwagę na bardzo interesujący fragment autorstwa Agaty Orzeszek na temat wolności i Stanów Zjednoczonych:
Zaprzyjaźniona Kanadyjka opowiada mi swoją USA adventure (świetnie płatny, kilkumiesięczny kontrakt w amerykańskiej firmie z siedzibą bodaj w Denver, Colorado):
— palenie – zabronione (oby tylko w biurze, ale nie!
Wolność
W najnowszym (3/2006) numerze Miłujcie się zaciekawił mnie artykuł Jana Bilewicza zatytułowany O Bożej recepcie na udane życie seksualne. Krótki fragment:
Jeśli współżycie małżeńskie ma być świętem, radością, przeżywaniem tajemnicy, ucztą duchową, aktem miłości i czułości, najintymniejszym aktem oddania się sobie, nie może polegać na zaspokajaniu uzależnienia seksualnego… A więc trzeba być wolnym! Tylko mężczyzna wolny wewnętrznie może głęboko przeżywać współżycie i być z niego prawdziwie zadowolonym. Wolność zaś — ogólnie rzecz biorąc — to nie jest robienie tego, na co ma się w danej chwili chętkę, ale zdolność wyboru dobra.
Problem jest właśnie w pojmowaniu wolności.