No i po sprawie
Na szczęście medialne spekulacje znowu niewiele miały wspólnego z prawdą. Obawiałem się, że decyzja w sprawie kar nałożonych na arcybiskupa Paetza została cofnięta. Dzisiaj po raz pierwszy ktoś z Watykanu oficjalnie zajął stanowisko w tej sprawie. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej o. Federico Lombardi wyjaśnił, że:
Powrót Paetza
Dopiero co pisałem o arcybiskupie Kowalczyku, który blokował wyjaśnienie sprawy molestowania seksualnego, o które oskarżony był arcybiskup Juliusz Paetz, a już światło dzienne ujrzała informacja, jakoby zdjęto z oskarżonego zakaz wykonywania funkcji biskupich na terenie archidiecezji.
Gazeta Wyborcza opublikowała dwa artykuły. Pierwszy informował, że zakaz został cofnięty. Drugi, że arcybiskup Gądecki w ramach sprzeciwu złożył rezygnację z urzędu. Pierwsza sprawa wygląda na prawdziwą, chociaż dokumentu oficjalnie nikt jeszcze nie widział. Druga prawdziwą nie jest, o czym wyraźnie poinformował ks. arcybiskup Stanisław Gądecki osobiście oraz ustami swojego rzecznika prasowego.
Milion osiemset
Na stronie Archidiecezji Poznańskiej przedstawiono bardzo interesujące porównanie wypowiedzi urzędnika Urzędu Miasta Poznania z wypowiedziami redaktorów Gazety Wyborczej. Sprawa dotyczy kwestii wynajmu budynku VIII LO i związanych z tym kosztów. Pan Krzysztof Jonczyk, Dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Poznania w udzielonym wywiadzie stwierdza tak:
"- Czyli milion i osiemset tysięcy, w tej chwili możemy o tym zapomnieć?"
- Nie było takiej propozycji Kościoła, można to potwierdzić. Negocjacje trwają. Zostały zaproponowane z obu stron stawki i rozmowy po prostu się tworzą. Ktoś powiedział "milion osiemset" i kiedy mnie dziennikarze pytali o ten element powiedziałem, że nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Napisali, co chcieli i tak już jest.
Co pisze na ten sam temat Gazeta Wyborcza w kolejnych wydaniach?
- "Czy to koniec VIII LO na ul. Głogowskiej?
Aborcyjne kłamstwa
Aż 10 tysięcy Polek rocznie przeprowadza aborcje w Wielkiej Brytanii - alarmuje brytyjska prasa. I oskarża, że Polki emigrują na Wyspy wyłącznie w tym celu. Dziennikarze powołują się na dane polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Jej przedstawiciele zaprzeczają, by prowadzili takie badania. Nie rozmawiali też z żadnym z brytyjskich dziennikarzy - informuje Dziennik.
[…]
Gazeta opiera się w artykule na danych opublikowanych rzekomo przez polską Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. "The Sun" twierdzi, że rozmawiał z Aleksandrą Józefowską z Federacji.
Brak ciekawych informacji
Jak już pisałem, nie mamy ostatnio telewizora, więc zrozumiałe jest, że siedzę więcej przy komputerze i poszukuję ciekawych informacji w Internecie. No i tu pojawia się problem. Nie wiem, co się dzieje, ale nie mam co czytać. Kanały RSS bardzo szybko przestały dostarczać treści. Nadrobiłem lekturę grup dyskusyjnych, przejrzałem profile znajomych na naszej klasie, po raz kolejny zajrzałem na interesujące mnie blogi i na tym koniec. Cała reszta to papka przeznaczona nie wiadomo dla kogo i o czym.
No ja rozumiem, sezon wakacyjno-urlopowy, ludzie siedzą na plaży albo łażą po górach, więc nie mają czasu i chęci na ciekawe pisanie w internecie. Tylko czemu akurat wtedy, gdy ja mam ochotę i czas (bo pogoda deszczowa) na to, żeby ich poczytać? Paskudni egoiści.