wspomnień czar

Gdybanie

Przez ostatnie dni chodziłem sobie po mieszkaniu i analizowałem podjęte 10 lat temu różne decyzje, których konsekwencje okazały się zaskakujące i niespodziewane. Dzisiaj traktuję tamten czas jako jeden z punktów zwrotnych w moim życiu. Ile ich jeszcze przede mną? Co by było, gdybym wtedy zdecydował inaczej? Jak bym żył? Co bym robił?

Z dalszej perspektywy widzę, że dobrze wybrałem. Przez to gdybanie stałem się ciekawy losów różnych ludzi, z którymi od tamtego czasu nie miałem kontaktu. Kim są? Co robią? Chciałbym dać im jakoś znać, że o nich nie zapomniałem.

Puzon

Wczoraj zacząłem przypominać sobie, jak się gra na puzonie. Kiedyś dawno, dawno temu grałem w orkiestrze dętej, ale ze względu na zmianę miejsca zamieszkania i brak czasu zaniedbałem muzykę. Teraz sobie ona o mnie przypomniała – dostałem 10 dni na odświeżenie dawnych umiejętności i wyćwiczenie jednego utworu.

Gdy wyciągnąłem instrument w domu, to kot schował się pod tapczan. Gdy zadąłem, to dziecko się rozpłakało. Coś czuję, że powinienem na te ćwiczenia poświęcić bardzo dużo czasu.