Mania fotografowania
W wolnej chwili zacząłem przeglądać zdjęcia zrobione w ostatnich miesiącach. Sporo wyleciało i wcale nie było ich tak dużo jak myślałem. Część wybrałem do wywołania, inne zostaną pamiątką w wersji elektronicznej. W sumie jest tych zdjęć niewiele, zmieszczą się na jednej płycie DVD i jeszcze zostanie sporo wolnego miejsca.
W zeszłym tygodniu znajomy poprosił mnie o pomoc, bo chciał zrobić sobie trochę wolnego miejsca na zapchanym dysku twardym. Dysk był zapchany dziesiątkami tysięcy zdjęć, oczywiście w największej rozdzielczości. Biedak chciał to zgrać na kilka płyt DVD, ale pewnie będzie musiał dokupić jeszcze ze dwadzieścia sztuk. Poza tym przyznał się, że większości nie miał nawet czasu przejrzeć.
Problem z obsesyjnym robieniem zdjęć zauważalny jest szerzej. Niektórzy zaczęli już nazywać Polaków Japończykami Europy – właśnie ze względu na ciągłe fotografowanie wszystkiego i wszędzie. Ile z tych zdjęć zostanie później przez kogokolwiek obejrzanych?
Sufit
Zanim zniknę, chciałbym zaprosić palaczy na blog Edwarda Dwurnika, który przedstawił nowe zastosowanie tapety w palarniach.